Zaprzysiężenie rezydenta. Rocznica.

Od razu zastrzegam: oglądanie przemówienia Nawrockiego przerwałam na słowach „oceniajcie mnie”. Ta łaskawość mnie po prostu wyczerpała i zgasiłam ekran. W moim dzieciństwie wpisywało się do pamiętniczków kolegom różne złote myśli. Jedną z nich zacytuję:

„Płynie woda po kamieniach
Po kamieniach cicho płynie
Nie sądź ludzi po pozorach
Ale prawdy szukaj w czynie.”

No to szukam w czynach łaskawcy. Karol Nawrocki został wyłoniony przez Jarosława Kaczyńskiego i od samego początku miało to cechy kłamstwa. Partia ukrywała przed opinią publiczną, że jest to jej kandydat i przez nich opłacany, choć przedstawiał się jako kandydat obywatelski.

W czerwcu 2025 roku w Pułtusku Kaczyński powiedział już jasno:

„Chciałem jeszcze raz podziękować tym wszystkim, którzy nas wsparli, bo nie ma kampanii bez pieniędzy. (…) Ale to samo, proszę państwa, można powiedzieć o zapleczu politycznym, o partii, po prostu Prawa i Sprawiedliwości, bo to był nasz kandydat."

Kandydatura ta od początku naznaczona była politycznym oszustwem. Nawrocki został kandydatem PiS‑u z wyraźną wskazówką: niszczyć Donalda Tuska, którego Kaczyński obsesyjnie nienawidzi.

Premier był osaczany przez propagandę telewizji Kurskiego w takim stylu, jakiego nie widziała nawet propaganda PRL‑u. W stosunku do człowieka, który swoje życie poświęcił Polsce, powiedziano szereg oszczerstw i poddano go papce manipulacji. Kurski, człowiek podległy partii i pieniądzom, nie miał żadnych zahamowań w produkowaniu zleceń na „Tuska”.

Jak każdy populizm, który opiera się na manipulacji emocjami, dało to rezultaty i część społeczeństwa uznała Donalda Tuska, wybitnego polskiego patriotę za „Niemca, który działa przeciw narodowi polskiemu”. Gdyby propaganda podsuwała inne pojęcia, ludzie podatni na propagandę, uwierzyliby w każdą wersję.

Kiedy Nawrocki wkroczył w kampanię jako fałszywy „kandydat obywatelski”, zaplecze mentalne wyborców miał już ustawione. Od razu realizował wytyczne mówiąc, że rząd Donalda Tuska uważa za najgorszy w historii współczesnej, wolnej Polski.

Właściwie już samo to zaprzeczało funkcji prezydenta ustalonej w konstytucji. Konstytucja nakłada na prezydenta obowiązek współpracy z rządem.

Elektorat PiS‑u, ale też ten, który jak w serialu znudził się znanymi twarzami i oczekiwał kogoś nowego, nie przejmował się zgodnością z konstytucją. Mało tego: żaden z ujawnionych skandali nie wpłynął na zaufanie do kandydata. Ani powiązania z szarą strefą, ciężkie uzależnienie od niekreślonej substancji, przekręt na kawalerce starszego człowieka, darmowy apartament w hotelu Muzeum II Wojny Światowej, prawdopodobieństwo sutenerstwa.

Pewnie uznano to za kłamstwa produkowane w kręgach „niemieckich”. Tak działa propaganda.

Wszyscy pamiętamy słowa prof. Dudka: Nawrocki to człowiek bardzo niebezpieczny”. Było to zaskakujące w ustach człowieka o wyważonych poglądach.

Tak. Nawrocki okazał się większym zagrożeniem dla ojczyzny, niż wielu z nas mogło przypuszczać. Do ostatniej chwili mieliśmy nadzieję na to, że do zaprzysiężenia nie dojdzie. Szymon Hołownia, ówczesny marszałek okazał się zdradliwym dwulicowcem. Oszukał nas płacząc nad konstytucją zdeptaną przez PiS, jednocześnie prowadząc tajne rozmowy z Kaczyńskim.

6‑go sierpnia 2025 roku, Nawrocki stanął przed Zgromadzeniem Narodowym i wypowiedział słowa przysięgi:

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg”.

W  czasie jednego roku NAWROCKI ZDRADZIŁ KAŻDE Z PRZYRZECZEŃ ZAWARTYCH W PRZYSIĘDZE.

„Dochowam wierności postanowieniom Konstytucji”

ZŁAMANE:
Art. 126.

„Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej."

Nawrocki nie jest gwarantem ciągłości państwowej, oficjalnie, publicznie i aktywnie zwalcza władzę państwową.

„Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.”

ZŁAMANE: wetując środki pozyskane z UE na obronę granic, nie stoi na straży nienaruszalności terytorium. Wzmagając nastroje antyukraińskie nie stoi na straży bezpieczeństwa państwa. Sprzyjając w tym propagandzie Rosji, nie stoi na straży suwerenności Polski.

Art. 133.

„Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.”

ZŁAMANE: Nawrocki w zakresie polityki zagranicznej nie współdziała z prezesem Rady Ministrów, ani z właściwymi ministrami. M.in. blokuje nominacje ambasadorów, przez co nie mamy ich w połowie państw świata.

Dalej w przysiędze: „będę strzegł niezłomnie godności Narodu”

ZŁAMANE:

Słowa Nawrockiego „mam obowiązek narzucać wolę narodu” są zaprzeczeniem godności narodu jako całości. Narodem jesteśmy wszyscy, a wola i dążenia są różne. Mówiąc te słowa Nawrocki pozwala sobie na ustalanie, kto według niego jest narodem, a kto nie. To odebranie godności pozostałym.
Mówiąc słowa :

„walka z Bogiem i z Kościołem katolickim jest walką z Wojskiem Polskim”, naruszył godność osób niewierzących, lub wyznających inne religie. Jest to sprzeczne z Konstytucją.

Dalej w przysiędze:

„…dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”.

ZŁAMANE:

Zawetowanie ustawy o statusie osoby najbliższej narusza pomyślność wielu polskich obywateli. Jest wynikiem skrajnie prawicowej ideologii, a nie dbałością o pomyślność ludzi. Zawetowanie ustawy o krypto walutach, pozbawiło klientów kryptoaktywów bezpieczeństwa i nadzoru nad szarą strefą. Zawetowanie nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, umożliwiło dalsze emitowanie nielegalnych treści i naraża nieletnich na kontakt z nimi. Zablokowanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i energetycznych, to utrudnienie regulacji cen paliw. Nieuczestniczenie w ślubowaniu prawowicie wybranych sędziów TK, jest działaniem na szkodę sprawiedliwości, a zatem na szkodę dobra ojczyzny.

Dalej w przysiędze;

„Tak mi dopomóż Bóg”

Wobec krzywoprzysięstwa, te ostatnie słowa są zwykłym bluźnierstwem. Bóg, jeśli istnieje, według wiernych sprzyja życiu w prawdzie. Nawrocki oprócz tych wszystkich zdrad, dąży do obalenia podstawy konstytucji i zaprowadzenia rządów autorytarnych. To jest zdrada wszystkich ideałów, w imię których kiedykolwiek walczyli Polacy.

Urząd prezydenta jest ustanowiony jako autorytet reprezentujący kraj. Prezydenci nie zawsze utrzymują rangę autorytetu. Nawrocki natomiast przez swoje działania jest winien deprawacji dużej części społeczeństwa. Działając wbrew prawu, daje świadomie przykład innym i jest odpowiedzialny za pogłębianie naszych podziałów do niebezpiecznej granicy.

Wszyscy jesteśmy narodem. To jest coś, o czym rezydent Pałacu Prezydenckiego ma pamiętać, póki płacimy na jego utrzymanie. I to nie są uczciwie zarobione pieniądze. Przykłady powyżej.

Jestem przekonana, że Nawrocki utrzyma podział społeczeństwa oparty na nienawiści do „elit politycznych”. To jedno z typowych zagrywek propagandy z czasów komuny. Jest naród, a przeciwko niemu wrogie „elity”.

To, że Donald Tusk nie zmienił standardu życia od trzydziestu lat, mieszka w tym samym małym mieszkaniu, ma zostać zatarte przez słowo „elita”.

Żadnych elit nie ma. Są ludzie pracujący na urzędowych stanowiskach. Słowo „elita” to jest narzędzie do wzniecania nienawiści. Kopia komunistycznej propagandy.

Nawrocki to nie jest problem i ból naszej ojczyzny. To polityczna kukła. Problemem są ludzie, którzy się dają nabrać. Ludzie, w których buduje się nienawiść pod pozorem patriotyzmu.

Rezydenta nazywa się polskim Trumpem. I to jest nadzieja. Amerykanie już przejrzeli na oczy i widzą co się dzieje, kiedy władza jest ogarnięta manią wielkości.

Czytelnicy. Po niespodziewanym ogłoszeniu wyników wyborów, obiecałam, że będę pisać codziennie. Od tego czasu dopracowaliśmy się tutaj społeczności nieobojętnych. Dziękuję za Waszą obecność, komentarze, dyskusje. Przetrwaliśmy ten rok. Rząd daje radę mimo wetomatu.

[CC] Joanna Szczepkowska

Zaprzysiężenie rezydenta. Rocznica.

Od razu zastrzegam: oglądanie przemówienia Nawrockiego przerwałam na słowach „oceniajcie mnie”. Ta łaskawość mnie po prostu wyczerpała i zgasiłam ekran. W moim dzieciństwie wpisywało się do pamiętniczków kolegom różne złote myśli. Jedną z nich zacytuję:

„Płynie woda po kamieniach
Po kamieniach cicho płynie
Nie sądź ludzi po pozorach
Ale prawdy szukaj w czynie.”

No to szukam w czynach łaskawcy. Karol Nawrocki został wyłoniony przez Jarosława Kaczyńskiego i od samego początku miało to cechy kłamstwa. Partia ukrywała przed opinią publiczną, że jest to jej kandydat i przez nich opłacany, choć przedstawiał się jako kandydat obywatelski.

W czerwcu 2025 roku w Pułtusku Kaczyński powiedział już jasno:

„Chciałem jeszcze raz podziękować tym wszystkim, którzy nas wsparli, bo nie ma kampanii bez pieniędzy. (…) Ale to samo, proszę państwa, można powiedzieć o zapleczu politycznym, o partii, po prostu Prawa i Sprawiedliwości, bo to był nasz kandydat."

Kandydatura ta od początku naznaczona była politycznym oszustwem. Nawrocki został kandydatem PiS‑u z wyraźną wskazówką: niszczyć Donalda Tuska, którego Kaczyński obsesyjnie nienawidzi.

Premier był osaczany przez propagandę telewizji Kurskiego w takim stylu, jakiego nie widziała nawet propaganda PRL‑u. W stosunku do człowieka, który swoje życie poświęcił Polsce, powiedziano szereg oszczerstw i poddano go papce manipulacji. Kurski, człowiek podległy partii i pieniądzom, nie miał żadnych zahamowań w produkowaniu zleceń na „Tuska”.

Jak każdy populizm, który opiera się na manipulacji emocjami, dało to rezultaty i część społeczeństwa uznała Donalda Tuska, wybitnego polskiego patriotę za „Niemca, który działa przeciw narodowi polskiemu”. Gdyby propaganda podsuwała inne pojęcia, ludzie podatni na propagandę, uwierzyliby w każdą wersję.

Kiedy Nawrocki wkroczył w kampanię jako fałszywy „kandydat obywatelski”, zaplecze mentalne wyborców miał już ustawione. Od razu realizował wytyczne mówiąc, że rząd Donalda Tuska uważa za najgorszy w historii współczesnej, wolnej Polski.

Właściwie już samo to zaprzeczało funkcji prezydenta ustalonej w konstytucji. Konstytucja nakłada na prezydenta obowiązek współpracy z rządem.

Elektorat PiS‑u, ale też ten, który jak w serialu znudził się znanymi twarzami i oczekiwał kogoś nowego, nie przejmował się zgodnością z konstytucją. Mało tego: żaden z ujawnionych skandali nie wpłynął na zaufanie do kandydata. Ani powiązania z szarą strefą, ciężkie uzależnienie od niekreślonej substancji, przekręt na kawalerce starszego człowieka, darmowy apartament w hotelu Muzeum II Wojny Światowej, prawdopodobieństwo sutenerstwa.

Pewnie uznano to za kłamstwa produkowane w kręgach „niemieckich”. Tak działa propaganda.

Wszyscy pamiętamy słowa prof. Dudka: Nawrocki to człowiek bardzo niebezpieczny”. Było to zaskakujące w ustach człowieka o wyważonych poglądach.

Tak. Nawrocki okazał się większym zagrożeniem dla ojczyzny, niż wielu z nas mogło przypuszczać. Do ostatniej chwili mieliśmy nadzieję na to, że do zaprzysiężenia nie dojdzie. Szymon Hołownia, ówczesny marszałek okazał się zdradliwym dwulicowcem. Oszukał nas płacząc nad konstytucją zdeptaną przez PiS, jednocześnie prowadząc tajne rozmowy z Kaczyńskim.

6‑go sierpnia 2025 roku, Nawrocki stanął przed Zgromadzeniem Narodowym i wypowiedział słowa przysięgi:

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg”.

W  czasie jednego roku NAWROCKI ZDRADZIŁ KAŻDE Z PRZYRZECZEŃ ZAWARTYCH W PRZYSIĘDZE.

„Dochowam wierności postanowieniom Konstytucji”

ZŁAMANE:
Art. 126.

„Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej."

Nawrocki nie jest gwarantem ciągłości państwowej, oficjalnie, publicznie i aktywnie zwalcza władzę państwową.

„Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.”

ZŁAMANE: wetując środki pozyskane z UE na obronę granic, nie stoi na straży nienaruszalności terytorium. Wzmagając nastroje antyukraińskie nie stoi na straży bezpieczeństwa państwa. Sprzyjając w tym propagandzie Rosji, nie stoi na straży suwerenności Polski.

Art. 133.

„Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.”

ZŁAMANE: Nawrocki w zakresie polityki zagranicznej nie współdziała z prezesem Rady Ministrów, ani z właściwymi ministrami. M.in. blokuje nominacje ambasadorów, przez co nie mamy ich w połowie państw świata.

Dalej w przysiędze: „będę strzegł niezłomnie godności Narodu”

ZŁAMANE:

Słowa Nawrockiego „mam obowiązek narzucać wolę narodu” są zaprzeczeniem godności narodu jako całości. Narodem jesteśmy wszyscy, a wola i dążenia są różne. Mówiąc te słowa Nawrocki pozwala sobie na ustalanie, kto według niego jest narodem, a kto nie. To odebranie godności pozostałym.
Mówiąc słowa :

„walka z Bogiem i z Kościołem katolickim jest walką z Wojskiem Polskim”, naruszył godność osób niewierzących, lub wyznających inne religie. Jest to sprzeczne z Konstytucją.

Dalej w przysiędze:

„…dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”.

ZŁAMANE:

Zawetowanie ustawy o statusie osoby najbliższej narusza pomyślność wielu polskich obywateli. Jest wynikiem skrajnie prawicowej ideologii, a nie dbałością o pomyślność ludzi. Zawetowanie ustawy o krypto walutach, pozbawiło klientów kryptoaktywów bezpieczeństwa i nadzoru nad szarą strefą. Zawetowanie nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, umożliwiło dalsze emitowanie nielegalnych treści i naraża nieletnich na kontakt z nimi. Zablokowanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i energetycznych, to utrudnienie regulacji cen paliw. Nieuczestniczenie w ślubowaniu prawowicie wybranych sędziów TK, jest działaniem na szkodę sprawiedliwości, a zatem na szkodę dobra ojczyzny.

Dalej w przysiędze;

„Tak mi dopomóż Bóg”

Wobec krzywoprzysięstwa, te ostatnie słowa są zwykłym bluźnierstwem. Bóg, jeśli istnieje, według wiernych sprzyja życiu w prawdzie. Nawrocki oprócz tych wszystkich zdrad, dąży do obalenia podstawy konstytucji i zaprowadzenia rządów autorytarnych. To jest zdrada wszystkich ideałów, w imię których kiedykolwiek walczyli Polacy.

Urząd prezydenta jest ustanowiony jako autorytet reprezentujący kraj. Prezydenci nie zawsze utrzymują rangę autorytetu. Nawrocki natomiast przez swoje działania jest winien deprawacji dużej części społeczeństwa. Działając wbrew prawu, daje świadomie przykład innym i jest odpowiedzialny za pogłębianie naszych podziałów do niebezpiecznej granicy.

Wszyscy jesteśmy narodem. To jest coś, o czym rezydent Pałacu Prezydenckiego ma pamiętać, póki płacimy na jego utrzymanie. I to nie są uczciwie zarobione pieniądze. Przykłady powyżej.

Jestem przekonana, że Nawrocki utrzyma podział społeczeństwa oparty na nienawiści do „elit politycznych”. To jedno z typowych zagrywek propagandy z czasów komuny. Jest naród, a przeciwko niemu wrogie „elity”.

To, że Donald Tusk nie zmienił standardu życia od trzydziestu lat, mieszka w tym samym małym mieszkaniu, ma zostać zatarte przez słowo „elita”.

Żadnych elit nie ma. Są ludzie pracujący na urzędowych stanowiskach. Słowo „elita” to jest narzędzie do wzniecania nienawiści. Kopia komunistycznej propagandy.

Nawrocki to nie jest problem i ból naszej ojczyzny. To polityczna kukła. Problemem są ludzie, którzy się dają nabrać. Ludzie, w których buduje się nienawiść pod pozorem patriotyzmu.

Rezydenta nazywa się polskim Trumpem. I to jest nadzieja. Amerykanie już przejrzeli na oczy i widzą co się dzieje, kiedy władza jest ogarnięta manią wielkości.

Czytelnicy. Po niespodziewanym ogłoszeniu wyników wyborów, obiecałam, że będę pisać codziennie. Od tego czasu dopracowaliśmy się tutaj społeczności nieobojętnych. Dziękuję za Waszą obecność, komentarze, dyskusje. Przetrwaliśmy ten rok. Rząd daje radę mimo wetomatu.

[CC] Joanna Szczepkowska
(09-08-2026 / 755)

Pobierz PDF Wydrukuj