Dobry wieczór. Obejrzałam sobie to dziwne orędzie rezydenta. Mówił nie jak prezydent polski, tylko jak władca. Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego, od strony możliwych zaburzeń.
Ten człowiek wydaje się zmęczony sam sobą. Jakiś nieobecny. Bardziej automatyczny niż kiedykolwiek. Jakby bateria siadała od wciskania kitu. Nie patrzy w oko kamery, tylko gdzieś na bok.
No dobrze, przyglądam się bliżej wybranym cytatom:
„W mijającym roku swoim wyborem Polacy powiedzieli jasno: nie podoba nam się to, co jest. „
Jasno powiedzieli Polacy? Gdyby słuchał tego ktoś z zewnątrz, pomyślałby, że drugi kandydat na prezydenta, zdobył jakieś marne 5%, reszta zgodnie zagłosowała na tego, który przemawia. Tymczasem wynik wyborów, jaki podano, to różnica o 1,19 punktu procentowego. Najmniejsza różnica głosów między kandydatami od 1990 roku. Jeden procent i trochę! Pomijając już fakt, że prawdziwej liczby głosów nigdy nie podano, to nie jest wygrana, którą można określić jako „jasną „deklaracje narodu”. To nawet nie polowa. To była 1/3 uprawnionych do głosowania.
Dalej, to samo o Polakach.
„Wyraźnie pokazali, że sprawy państwa nie idą w dobrą stronę, że potrzebna jest zmiana, że głos obywateli musi znów być głosem decydującym”
Wyraźnie? Co wyraźnego jest w różnicy na wadze, jeśli widzimy szalki na prawie równej wysokości?
Czy do tej pory glos obywateli nie był decydujący? Ktoś zmuszał ludzi do głosowania na Koalicję w 2023 roku? Ktoś za nich decydował? Jak można pleść takie głupstwa! Dalej:
„Wskazaliście Państwo kierunek, w którym powinniśmy zmierzać. Ten nowy dobry kierunek w 2026 roku musi więc oznaczać: rozwój, bezpieczeństwo i lepsze życie obywateli. „
Tak. Wskazaliśmy. Faktycznie, połowa , która głosowała na Rafała Trzaskowskiego, człowieka z formacji demokratycznej, zwolennika Unii Europejskiej wskazała, że jest za rozwojem , bezpieczeństwem i lepszym życiem. Chcieliśmy dobrego kierunku i nadal go chcemy. Dlatego trzeba współpracy z rządem. Dalej:
„Obecność naszego kraju w rozmowach G20, to owoc pracy pokoleń Polek i Polaków – ludzi pracowitych, ambitnych, odważnych, którzy dzięki innowacyjności i talentom potrafili zbudować silną gospodarkę niemal od podstaw”
Tak, pozycja Polski, to owoc pracy tych, którzy sprostali wyzwaniom współczesności, umieli wykorzystać środki z Unii Europejskiej. To nie jest owoc pracy tych, którzy chcą Polski konserwatywnej. To, że mówca jest zaproszony na rozmowy G 20, to owoc pracy ludzi , którzy nie myślą o Polsce wielkiej, tylko o nowoczesnej i im to zaproszenie mówiący zawdzięcza. Dalej:
„Jeśli chcemy być na stałe w gronie tych najlepszych, to musimy ten rozwój przełożyć na codzienność każdej Polki i każdego Polaka.„
Zgoda. Prawda powtarzana zawsze przez Donalda Tuska. Dalej:
„Państwo musi wspierać wszystkie kobiety, które z miłością podejmują trud opieki i wychowania nowych obywateli.”
Poważnie? Brawo! Nareszcie! Czyli, ze mamy ustawę o związkach partnerskich! I po co było pisać rządowe projekty ze zmienioną nazwą! W orędziu jest powiedziane wyraźnie: państwo musi wspierać wszystkie matki! Wszystkie, czyli także te, żyjące bez ślubu z parterem, także te, które wychowują dziecko w związku z drugą kobietą. Jak można wspierać lepiej, niż poprzez uznanie partnerskich praw socjalnych? Jeszcze tylko wsparcie innych par i mamy to bez weta. Słowo się rzekło.
Na koniec:
„Dwudziesta gospodarka świata nie może skazywać pracowników na ciągłą niepewność jutra, a pracodawców na nieskończoną niepewność prawa. Nie zmusza też rolników do marnowania plonów. Nie stawia emerytów przed wyborem: leki czy jedzenie. I nie pozwala, by prąd i ciepło były luksusem."
No to mamy jasność: ja, jak obejmę władzę ludzie mój, skończy się wieczna ciemność i ten mróz w waszych domach. Bo przecież jest Wam ciemno i zimno, a wszystko przez rząd i wrogów z Zachodu.
No wiec tak: jak wszechwładzę obejmie ten, który nie patrzy Wam w oczy, to będziecie mówić, że jest Wam jasno i ciepło, nawet wtedy, kiedy będziecie marznąć w ciemnościach. A jeśli wyprowadzi nas z Unii, to zostaniemy w ciemnościach, bez żadnej pomocy.
Pierwsze orędzie niezdane. Kolejne pod znakiem zapytania.
I z tą myślą Was zostawiam na dobrą noc. Do jutra! ❤
[CC] Joanna SzczepkowskaDobry wieczór. Obejrzałam sobie to dziwne orędzie rezydenta. Mówił nie jak prezydent polski, tylko jak władca. Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego, od strony możliwych zaburzeń.
Ten człowiek wydaje się zmęczony sam sobą. Jakiś nieobecny. Bardziej automatyczny niż kiedykolwiek. Jakby bateria siadała od wciskania kitu. Nie patrzy w oko kamery, tylko gdzieś na bok.
No dobrze, przyglądam się bliżej wybranym cytatom:
„W mijającym roku swoim wyborem Polacy powiedzieli jasno: nie podoba nam się to, co jest. „
Jasno powiedzieli Polacy? Gdyby słuchał tego ktoś z zewnątrz, pomyślałby, że drugi kandydat na prezydenta, zdobył jakieś marne 5%, reszta zgodnie zagłosowała na tego, który przemawia. Tymczasem wynik wyborów, jaki podano, to różnica o 1,19 punktu procentowego. Najmniejsza różnica głosów między kandydatami od 1990 roku. Jeden procent i trochę! Pomijając już fakt, że prawdziwej liczby głosów nigdy nie podano, to nie jest wygrana, którą można określić jako „jasną „deklaracje narodu”. To nawet nie polowa. To była 1/3 uprawnionych do głosowania.
Dalej, to samo o Polakach.
„Wyraźnie pokazali, że sprawy państwa nie idą w dobrą stronę, że potrzebna jest zmiana, że głos obywateli musi znów być głosem decydującym”
Wyraźnie? Co wyraźnego jest w różnicy na wadze, jeśli widzimy szalki na prawie równej wysokości?
Czy do tej pory glos obywateli nie był decydujący? Ktoś zmuszał ludzi do głosowania na Koalicję w 2023 roku? Ktoś za nich decydował? Jak można pleść takie głupstwa! Dalej:
„Wskazaliście Państwo kierunek, w którym powinniśmy zmierzać. Ten nowy dobry kierunek w 2026 roku musi więc oznaczać: rozwój, bezpieczeństwo i lepsze życie obywateli. „
Tak. Wskazaliśmy. Faktycznie, połowa , która głosowała na Rafała Trzaskowskiego, człowieka z formacji demokratycznej, zwolennika Unii Europejskiej wskazała, że jest za rozwojem , bezpieczeństwem i lepszym życiem. Chcieliśmy dobrego kierunku i nadal go chcemy. Dlatego trzeba współpracy z rządem. Dalej:
„Obecność naszego kraju w rozmowach G20, to owoc pracy pokoleń Polek i Polaków – ludzi pracowitych, ambitnych, odważnych, którzy dzięki innowacyjności i talentom potrafili zbudować silną gospodarkę niemal od podstaw”
Tak, pozycja Polski, to owoc pracy tych, którzy sprostali wyzwaniom współczesności, umieli wykorzystać środki z Unii Europejskiej. To nie jest owoc pracy tych, którzy chcą Polski konserwatywnej. To, że mówca jest zaproszony na rozmowy G 20, to owoc pracy ludzi , którzy nie myślą o Polsce wielkiej, tylko o nowoczesnej i im to zaproszenie mówiący zawdzięcza. Dalej:
„Jeśli chcemy być na stałe w gronie tych najlepszych, to musimy ten rozwój przełożyć na codzienność każdej Polki i każdego Polaka.„
Zgoda. Prawda powtarzana zawsze przez Donalda Tuska. Dalej:
„Państwo musi wspierać wszystkie kobiety, które z miłością podejmują trud opieki i wychowania nowych obywateli.”
Poważnie? Brawo! Nareszcie! Czyli, ze mamy ustawę o związkach partnerskich! I po co było pisać rządowe projekty ze zmienioną nazwą! W orędziu jest powiedziane wyraźnie: państwo musi wspierać wszystkie matki! Wszystkie, czyli także te, żyjące bez ślubu z parterem, także te, które wychowują dziecko w związku z drugą kobietą. Jak można wspierać lepiej, niż poprzez uznanie partnerskich praw socjalnych? Jeszcze tylko wsparcie innych par i mamy to bez weta. Słowo się rzekło.
Na koniec:
„Dwudziesta gospodarka świata nie może skazywać pracowników na ciągłą niepewność jutra, a pracodawców na nieskończoną niepewność prawa. Nie zmusza też rolników do marnowania plonów. Nie stawia emerytów przed wyborem: leki czy jedzenie. I nie pozwala, by prąd i ciepło były luksusem."
No to mamy jasność: ja, jak obejmę władzę ludzie mój, skończy się wieczna ciemność i ten mróz w waszych domach. Bo przecież jest Wam ciemno i zimno, a wszystko przez rząd i wrogów z Zachodu.
No wiec tak: jak wszechwładzę obejmie ten, który nie patrzy Wam w oczy, to będziecie mówić, że jest Wam jasno i ciepło, nawet wtedy, kiedy będziecie marznąć w ciemnościach. A jeśli wyprowadzi nas z Unii, to zostaniemy w ciemnościach, bez żadnej pomocy.
Pierwsze orędzie niezdane. Kolejne pod znakiem zapytania.
I z tą myślą Was zostawiam na dobrą noc. Do jutra! ❤
[CC] Joanna Szczepkowska