Katoliccy islamiści, Rosja i młodzi faszyści, czyli nie głosuj na Bossaka

Miało być o Bosaku - kandydacie skrajnych prawaków. Będzie szerzej.

Zainspirowany przez znajomych postanowiłem przybliżyć postać małego, pryszczatego, tym bardziej, że pochodzi z mojego miasta i o zgrozo ukończył ten sam ogólniak co ja, tylko 20 lat później - LO 1 ZG. Niestety - nic ciekawego w życiorysie tego przeciętniaka nie ma. Bossak jest równie przezroczysty, co doskonale pusty w środku:

jakieś ZHP, jakieś obozy, jakieś żagle, bieganie do kościoła na niedzielną mszę, bardzo konserwatywna rodzina, więc i wychowanie młodego bosego nie musiało dla niego należeć do przyjemnych. Dalej studia, studia i po studiach, czyli trochę architektury we Wrocławiu, u Grzyba w Toruniu krótki kurs chirurgii mózgu, trochę zaocznej ekonomii (ciekawe jakiej).
NICZEGO NIE SKOŃCZYŁ.
Bo nie miał czasu. Taki był zarobiony po łokcie. Kobiety? No to bardzo ciekawy wątek jest. Tak bardzo ciekawy, że...nie istnieje. Nie ma. Zero. Nul. Żadnej historyjki.

Możecie zapytać - czy ten koleś kiedyś uczciwie pracował, założył firmę, uczył w szkole, jeździł TiRem, sprzedawał kościane guziki na pchlim targu? Tutaj Houston - mamy problem, ale nic z tych rzeczy. Od matury wpakował się w działalność polityczną, w roku 2000 wstąpił do Młodzieży Wszechpolskiej. Dzięki Maciejowi i Romanowi Giertychom wypłynął na szerokie, warszawskie wody tudzież wódy - działając w Lidze Polskich Rodzin i zostając posłem w roku 2005. Startował z okręgu w Zielonej Górze i dostał aż... 3,7 tysiąca głosów. Trzy tysiące siedemset osób zadecydowało, że ten dzban został posłem. Posłowanie skończyło się w 2007, bo jarodziad postanowił dokonać samozaorania i zaorał sejm w którym był premierem. W nowych wyborach wszystkie prawackie misie przerżnęły, do władzy doszedł Tusk a Giertych zaczął trzeźwieć.

Panie Giertych - nigdy ci tego nie wybaczę!

Ani tych durnych mundurków w szkołach, ani wyrzucenia Gombrowicza z lektur, ani bosego BoSSaka, któregoś przygarnął z dobrodziejstwem inwentarza czyli z niczym.

Widzisz coś narobił, człowieku?

Obudziłeś z letargu to całe durne towarzystwo ukrytych gejów, patyczaków, hajlujących dzbanów i potłuczonych psychicznie przez dom rodzinny outsiderów z parciem na szkło ale bez osiągnięć. Ale ad rem, czyli ad BoSSak et cohortes:

Biedny Bosak zaczął tułaczkę od Annasza do Kajfasza - w wyborach w 2007 przerżnął z druzgocącym wynikiem 2700 głosów (dwa siedemset), w 2008 wycofał się z polityki, założył Fundację, próbował do Senatu, do Parlamentu Europejskiego, do samorządu w Warszawie - NIC, czarna rozpacz. W 2015 wystartował na prezydenta Zielonej Góry i uzyskał poparcie mieszkańców w oszałamiającej wysokości 1716 głosów. Nurtuje mnie pytanie i aż płonę z ciekawości - Z CZEGO TEN FACET WTEDY ŻYŁ? Odłożył na kupkę podczas posłowania 2005-2007?

Wyskoczył nagle jak diabeł z pudełka w 2019 jako jeden z liderów koalicji Konfederacja-Korwin-Braun-Liroy-Narodowcy, startował do PE bez sukcesów, aż w końcu jesienią dostał się do Sejmu w wyborach parlamentarnych startując z okręgu...Świętokrzyskie. W Lubuskiem był bez szans, więc poszedł po rozum do głowy i przetransferował się do kieleckich scyzorów dla których hasło „bób, humus i włoszczyzna” jest hasłem ważnym, bo żyją jeszcze potomkowie partyzantów z Brygady Świętokrzyskiej, którzy po dziś dzień czyszczą broń za stodołą, otrzymaną w czasie wojny z magazynów Gestapo. Broń otrzymaną znaczy się, nie stodołę. A może stodołę też.

Mam wrażenie, że urodzony w 1982 roku pryszczaty jest jedynie słupem w organizacji, której sznurki pociągają zupełnie inne osoby. Jego ostatnie szybkie i dość dziwne małżeństwo z panienką ze Szczecina wygląda nader dziwnie, na zdjęciach ślubnych pan Krzysztof ma minę jakby przed chwilą połknął w całości krokodyla i popił wiadrem tranu. Kobiecina nazywa się Karina Walinowicz i jest prawniczką ORDO JURIS, prowadzi projekt Centrum Wolności Religijnej i angażuje się na rzecz realizacji konserwatywnych idei, z których najważniesze to:
- całkowity zakaz aborcji,
-kara więzienia za aborcję,
- stop LGBT, czyli: „ściganie lesbijek i pedałów wraz ze śledzeniem strumieni przepływu pieniędzy z Zachodu na finansowanie tej ideologii, która zagraża polskiemu społeczeństwu” (taka jest ICH interpretacja)

Kto rządzi w Konfederacji?

To zlepek dziwnych typów, począwszy od Korwina, który w polityce jest od zawsze, poprzez Brauna, który jest książkowym antysemitą, aż po stado młodych gniewnych cudaków, których nazwisk nie pamiętam i nawet pamiętać nie chcę. Ach, jest tam jeszcze niejaki poseł Krystian Kamiński, młody gówniarz z ZIELONEJ GÓRY (co jest do cholery z tą Zieloną Górą nie tak..), syn mojego kolegi z klasy z podstawówki. I muszę Wam, Drodzy na ucho zdradzić jedną rzecz - niestety - poglądy bardzo często dziedziczy się po rodzicach, czasami nawet w wersji HARD.. Jeden z Konfedratów, ponoć zdolny rewolucjonista - Sławomir Mentzen, zdefiniował tzw. „piątkę”, czyli program Konfederacji:
1.Polska bez Żydów,
2.Polska bez homoseksualistów,
3.Polska bez aborcji,
4.Polska bez podatków
5. Polska bez Unii Europejskiej.

To nie tylko polski przypadek, że nacjonaliści bratają się z antyaborcjonistami. To trend od Argentyny, poprzez USA, Niemcy, aż po Rosję. Oba nurty dążą do wysadzenia Unii Europejskiej w powietrze, nazywając ją kołchozem lub faszystowską organizacją. Jakże by inaczej - przecież program nacjonalistów wyklepał był na moim wallu z szybkością karabinu maszynowego niejaki Filp Markiewicz - bohater mojego niedawnego tekstu - typowy „produkt obróbki skrawaniem” przez nacjonalistycznych ideologów. Można durnia czytać jak otwartą księgę.

Przemysław Witkowski - poeta, dziennikarz i publicysta, absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim, doktor nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce, nauczyciel akademicki - jest znanym badaczem ruchów radykalnych Zajmuje się ich ideologią i propagandą polityczną i mówi tak o polskich naziolach:

„To platforma łącząca nacjonalistów, paleokonserwatystów, pseudolibertarian, antyaborterów i prawicowych populistów. Wszystkich tych, których z jednej strony łączy niechęć do: demokracji liberalnej, emancypacji kobiet i mniejszości seksualnych, migrantów oraz Niemiec, Ukrainy, Żydów i Unii Europejskiej. Wspólna jest dla nich sympatia do militaryzmu i rządów autorytarnych.”

Teraz do brzegu, czyli związki z Rosją i ORDO JURIS - założone przez polski oddział brazylijskiej sekty Tradição, Família e Propriedade (w skrócie TFP), funkcjonującej w Polsce jako instytut i stowarzyszenie im. Piotra Skargi.

1.Polskie TFP stało się partnerem Światowego Kongresu Rodzin (WCF), amerykańsko-rosyjskiej organizacji walczącej z prawami osób LGBT i z prawami kobiet podczas zjazdu Kongresu w Moskwie. Zjazd opłacił człowiek Kremla Władimir Jakunin, przyjaciel Putina z Petersburga.

2.Grzegorz - jeden z Liderów Konfederacji - odwiedza w Moskwie „korespondenta” Leonida Swiridowa, podejrzewanego przez Polskę i Czechy o szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Braun zasłynął rozważaniami na temat „batożenia” homoseksualistów, oczywiście na portalu pro-rosyjskiego wRealu24, gdzie jest częstym gościem.

3.Robert Winnicki - kolega neofaszystów z różnych krajów. Zasłynął m.in. tym, że w październiku 2016 roku wprowadził do Sejmu Paula Camerona, pseudo-badacza homoseksualizmu. W tym czasie brali bowiem wraz z Cameronem udział w odbywającym się zamkniętym spotkaniu lobbystów anti-choice w ramach tzw. Agendy Europe w Warszawie, które organizowało Ordo Iuris. Agenda Europe to grupa europejskich lobbystów anti-choice i anty-LGBT, którzy współpracują z Rosjanami.

4.Jacek Wilk - były poseł - Wedle Wilka obecny stosunek Polski do Rosji jest „błędem”, a polska polityka pro-zachodnia jest „nieprawilnaja”. W 2016 roku Wilk spotykał się, jako poseł Kukiz’15, z Marine Le Pen, podczas jej wizyty z „eurosceptykami” w Wieliczce. Już było wtedy wiadomo, że Le Pen otrzymała 11 milionów euro przez oligarchę Konstantego Małofiejewa, tego samego, który: finansuje wojnę w Donbasie, wysyła swoich ludzi do pacyfikacji Krymu i który sponsoruje Światowy Kongres Rodzin oraz różne ruchy anty-aborcyjne z sieci Agendy Europe.

5.Korwin Mikke - w grudniu 2015 udał się z wizytą na zajęty przez Rosjan Krym. Pan Janusz posiada bardzo szerokie znajomości po wschodniej stronie. Wizytę realcjonował na swoim FB. Korwin uważa, że Krym zawsze był rosyjski a Ukraina ma spadać na drzewo. Unię Europejską uważa za sowiecki kołchoz, co nie przeszkadzało mu przez kilka lat brać od niej pieniądze jako europoseł.

6.Lilija Moszeczkova - Urodzona w Doniecku rosyjskojęzyczna obywatelka RP i współpracownica Korwina. Do Polski przyjechała pod koniec lat 90. Zamieszkała w Warszawie. Wcześniej ukończyła w białoruskim Mińsku studia prawnicze. Twierdzi, że pracowała na stanowisku dyrektorskim w międzynarodowej korporacji zajmującej się farmaceutykami i suplementami diety, a także prowadziła własną restaurację i gabinet wellness. W 2014 roku starała się o funkcję radnej warszawskiej dzielnicy Ochota, a rok później z listy partii KORWiN ubiegała się, również bezskutecznie, o mandat poselski z Podlasia. W zeszłym roku kandydowała na europosłankę do Brukseli, na szczęście z marnym skutkiem. Bardzo aktywna podczas aneksji Krymu przez Rosję. 17 grudnia 2014 roku, wraz z prorosyjskimi grupami Obóz Wielkiej Polski i Falanga, pod flagami separatystów protestuje pod Sejmem przeciwko wizycie prezydenta Petra Poroszenki. Na demonstracji przemawia lider partii Zmiana (dziś z zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji i Chin) – Mateusz Piskorski. Moszeczkowa trzyma plakat przedstawiający prezydenta Ukrainy w mundurze SS.

„Wypowiadałam się przeciwko Poroszence, bo ukraińska armia zabiła lub raniła wielu ludzi, z którymi chodziłam do przedszkola, do szkoły. Byłam przeciwko Poroszence, bo był za wojną”.

W 2015 tak mówiła w wywiadzie:

„Prości ludzie, Polacy, zawsze gotowi są nieść pomoc braciom-Słowianom, polskie media kłamią, a Polacy popierają Donbas, a nie Kijów”.

Listę można by ciągnąć jeszcze długo, ale dla każdego w miarę myślącego człowieka jasnym jest, że KONFEDERACJA to koń trojański Moskwy w walce o rozwalenie Unii Europejskiej i wprowadzenie chaosu w Europie. Na którym to chaosie imperium rosyjskie chciałoby wiele ugrać i wrócić do roli rozgrywającego w Europie Środkowej i Wschodniej.

PS

Wg badań - 90% Polaków popiera członkostwo w Unii. Liberalizację aborcji popiera 69% Polaków. 1% kobiet zagłosowałoby na Konfederację, przy 11% mężczyzn.

Dziękuję za uwagę i proszę o udostępnienie tego tekstu jak najszerzej. Niech wszyscy się dowiedzą czym jest partia Korwina i kogo reprezentuje kandydat BoSSak.

Część danych nt. związków Konfederacji z Rosją zaczerpnąłem z artykułu OKO PRESS, napisanego przez Klementynę Suchanow

[CC] Maciej Stawiarski

Katoliccy islamiści, Rosja i młodzi faszyści, czyli nie głosuj na Bossaka

Miało być o Bosaku - kandydacie skrajnych prawaków. Będzie szerzej.

Zainspirowany przez znajomych postanowiłem przybliżyć postać małego, pryszczatego, tym bardziej, że pochodzi z mojego miasta i o zgrozo ukończył ten sam ogólniak co ja, tylko 20 lat później - LO 1 ZG. Niestety - nic ciekawego w życiorysie tego przeciętniaka nie ma. Bossak jest równie przezroczysty, co doskonale pusty w środku:

jakieś ZHP, jakieś obozy, jakieś żagle, bieganie do kościoła na niedzielną mszę, bardzo konserwatywna rodzina, więc i wychowanie młodego bosego nie musiało dla niego należeć do przyjemnych. Dalej studia, studia i po studiach, czyli trochę architektury we Wrocławiu, u Grzyba w Toruniu krótki kurs chirurgii mózgu, trochę zaocznej ekonomii (ciekawe jakiej).
NICZEGO NIE SKOŃCZYŁ.
Bo nie miał czasu. Taki był zarobiony po łokcie. Kobiety? No to bardzo ciekawy wątek jest. Tak bardzo ciekawy, że...nie istnieje. Nie ma. Zero. Nul. Żadnej historyjki.

Możecie zapytać - czy ten koleś kiedyś uczciwie pracował, założył firmę, uczył w szkole, jeździł TiRem, sprzedawał kościane guziki na pchlim targu? Tutaj Houston - mamy problem, ale nic z tych rzeczy. Od matury wpakował się w działalność polityczną, w roku 2000 wstąpił do Młodzieży Wszechpolskiej. Dzięki Maciejowi i Romanowi Giertychom wypłynął na szerokie, warszawskie wody tudzież wódy - działając w Lidze Polskich Rodzin i zostając posłem w roku 2005. Startował z okręgu w Zielonej Górze i dostał aż... 3,7 tysiąca głosów. Trzy tysiące siedemset osób zadecydowało, że ten dzban został posłem. Posłowanie skończyło się w 2007, bo jarodziad postanowił dokonać samozaorania i zaorał sejm w którym był premierem. W nowych wyborach wszystkie prawackie misie przerżnęły, do władzy doszedł Tusk a Giertych zaczął trzeźwieć.

Panie Giertych - nigdy ci tego nie wybaczę!

Ani tych durnych mundurków w szkołach, ani wyrzucenia Gombrowicza z lektur, ani bosego BoSSaka, któregoś przygarnął z dobrodziejstwem inwentarza czyli z niczym.

Widzisz coś narobił, człowieku?

Obudziłeś z letargu to całe durne towarzystwo ukrytych gejów, patyczaków, hajlujących dzbanów i potłuczonych psychicznie przez dom rodzinny outsiderów z parciem na szkło ale bez osiągnięć. Ale ad rem, czyli ad BoSSak et cohortes:

Biedny Bosak zaczął tułaczkę od Annasza do Kajfasza - w wyborach w 2007 przerżnął z druzgocącym wynikiem 2700 głosów (dwa siedemset), w 2008 wycofał się z polityki, założył Fundację, próbował do Senatu, do Parlamentu Europejskiego, do samorządu w Warszawie - NIC, czarna rozpacz. W 2015 wystartował na prezydenta Zielonej Góry i uzyskał poparcie mieszkańców w oszałamiającej wysokości 1716 głosów. Nurtuje mnie pytanie i aż płonę z ciekawości - Z CZEGO TEN FACET WTEDY ŻYŁ? Odłożył na kupkę podczas posłowania 2005-2007?

Wyskoczył nagle jak diabeł z pudełka w 2019 jako jeden z liderów koalicji Konfederacja-Korwin-Braun-Liroy-Narodowcy, startował do PE bez sukcesów, aż w końcu jesienią dostał się do Sejmu w wyborach parlamentarnych startując z okręgu...Świętokrzyskie. W Lubuskiem był bez szans, więc poszedł po rozum do głowy i przetransferował się do kieleckich scyzorów dla których hasło „bób, humus i włoszczyzna” jest hasłem ważnym, bo żyją jeszcze potomkowie partyzantów z Brygady Świętokrzyskiej, którzy po dziś dzień czyszczą broń za stodołą, otrzymaną w czasie wojny z magazynów Gestapo. Broń otrzymaną znaczy się, nie stodołę. A może stodołę też.

Mam wrażenie, że urodzony w 1982 roku pryszczaty jest jedynie słupem w organizacji, której sznurki pociągają zupełnie inne osoby. Jego ostatnie szybkie i dość dziwne małżeństwo z panienką ze Szczecina wygląda nader dziwnie, na zdjęciach ślubnych pan Krzysztof ma minę jakby przed chwilą połknął w całości krokodyla i popił wiadrem tranu. Kobiecina nazywa się Karina Walinowicz i jest prawniczką ORDO JURIS, prowadzi projekt Centrum Wolności Religijnej i angażuje się na rzecz realizacji konserwatywnych idei, z których najważniesze to:
- całkowity zakaz aborcji,
-kara więzienia za aborcję,
- stop LGBT, czyli: „ściganie lesbijek i pedałów wraz ze śledzeniem strumieni przepływu pieniędzy z Zachodu na finansowanie tej ideologii, która zagraża polskiemu społeczeństwu” (taka jest ICH interpretacja)

Kto rządzi w Konfederacji?

To zlepek dziwnych typów, począwszy od Korwina, który w polityce jest od zawsze, poprzez Brauna, który jest książkowym antysemitą, aż po stado młodych gniewnych cudaków, których nazwisk nie pamiętam i nawet pamiętać nie chcę. Ach, jest tam jeszcze niejaki poseł Krystian Kamiński, młody gówniarz z ZIELONEJ GÓRY (co jest do cholery z tą Zieloną Górą nie tak..), syn mojego kolegi z klasy z podstawówki. I muszę Wam, Drodzy na ucho zdradzić jedną rzecz - niestety - poglądy bardzo często dziedziczy się po rodzicach, czasami nawet w wersji HARD.. Jeden z Konfedratów, ponoć zdolny rewolucjonista - Sławomir Mentzen, zdefiniował tzw. „piątkę”, czyli program Konfederacji:
1.Polska bez Żydów,
2.Polska bez homoseksualistów,
3.Polska bez aborcji,
4.Polska bez podatków
5. Polska bez Unii Europejskiej.

To nie tylko polski przypadek, że nacjonaliści bratają się z antyaborcjonistami. To trend od Argentyny, poprzez USA, Niemcy, aż po Rosję. Oba nurty dążą do wysadzenia Unii Europejskiej w powietrze, nazywając ją kołchozem lub faszystowską organizacją. Jakże by inaczej - przecież program nacjonalistów wyklepał był na moim wallu z szybkością karabinu maszynowego niejaki Filp Markiewicz - bohater mojego niedawnego tekstu - typowy „produkt obróbki skrawaniem” przez nacjonalistycznych ideologów. Można durnia czytać jak otwartą księgę.

Przemysław Witkowski - poeta, dziennikarz i publicysta, absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim, doktor nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce, nauczyciel akademicki - jest znanym badaczem ruchów radykalnych Zajmuje się ich ideologią i propagandą polityczną i mówi tak o polskich naziolach:

„To platforma łącząca nacjonalistów, paleokonserwatystów, pseudolibertarian, antyaborterów i prawicowych populistów. Wszystkich tych, których z jednej strony łączy niechęć do: demokracji liberalnej, emancypacji kobiet i mniejszości seksualnych, migrantów oraz Niemiec, Ukrainy, Żydów i Unii Europejskiej. Wspólna jest dla nich sympatia do militaryzmu i rządów autorytarnych.”

Teraz do brzegu, czyli związki z Rosją i ORDO JURIS - założone przez polski oddział brazylijskiej sekty Tradição, Família e Propriedade (w skrócie TFP), funkcjonującej w Polsce jako instytut i stowarzyszenie im. Piotra Skargi.

1.Polskie TFP stało się partnerem Światowego Kongresu Rodzin (WCF), amerykańsko-rosyjskiej organizacji walczącej z prawami osób LGBT i z prawami kobiet podczas zjazdu Kongresu w Moskwie. Zjazd opłacił człowiek Kremla Władimir Jakunin, przyjaciel Putina z Petersburga.

2.Grzegorz - jeden z Liderów Konfederacji - odwiedza w Moskwie „korespondenta” Leonida Swiridowa, podejrzewanego przez Polskę i Czechy o szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Braun zasłynął rozważaniami na temat „batożenia” homoseksualistów, oczywiście na portalu pro-rosyjskiego wRealu24, gdzie jest częstym gościem.

3.Robert Winnicki - kolega neofaszystów z różnych krajów. Zasłynął m.in. tym, że w październiku 2016 roku wprowadził do Sejmu Paula Camerona, pseudo-badacza homoseksualizmu. W tym czasie brali bowiem wraz z Cameronem udział w odbywającym się zamkniętym spotkaniu lobbystów anti-choice w ramach tzw. Agendy Europe w Warszawie, które organizowało Ordo Iuris. Agenda Europe to grupa europejskich lobbystów anti-choice i anty-LGBT, którzy współpracują z Rosjanami.

4.Jacek Wilk - były poseł - Wedle Wilka obecny stosunek Polski do Rosji jest „błędem”, a polska polityka pro-zachodnia jest „nieprawilnaja”. W 2016 roku Wilk spotykał się, jako poseł Kukiz’15, z Marine Le Pen, podczas jej wizyty z „eurosceptykami” w Wieliczce. Już było wtedy wiadomo, że Le Pen otrzymała 11 milionów euro przez oligarchę Konstantego Małofiejewa, tego samego, który: finansuje wojnę w Donbasie, wysyła swoich ludzi do pacyfikacji Krymu i który sponsoruje Światowy Kongres Rodzin oraz różne ruchy anty-aborcyjne z sieci Agendy Europe.

5.Korwin Mikke - w grudniu 2015 udał się z wizytą na zajęty przez Rosjan Krym. Pan Janusz posiada bardzo szerokie znajomości po wschodniej stronie. Wizytę realcjonował na swoim FB. Korwin uważa, że Krym zawsze był rosyjski a Ukraina ma spadać na drzewo. Unię Europejską uważa za sowiecki kołchoz, co nie przeszkadzało mu przez kilka lat brać od niej pieniądze jako europoseł.

6.Lilija Moszeczkova - Urodzona w Doniecku rosyjskojęzyczna obywatelka RP i współpracownica Korwina. Do Polski przyjechała pod koniec lat 90. Zamieszkała w Warszawie. Wcześniej ukończyła w białoruskim Mińsku studia prawnicze. Twierdzi, że pracowała na stanowisku dyrektorskim w międzynarodowej korporacji zajmującej się farmaceutykami i suplementami diety, a także prowadziła własną restaurację i gabinet wellness. W 2014 roku starała się o funkcję radnej warszawskiej dzielnicy Ochota, a rok później z listy partii KORWiN ubiegała się, również bezskutecznie, o mandat poselski z Podlasia. W zeszłym roku kandydowała na europosłankę do Brukseli, na szczęście z marnym skutkiem. Bardzo aktywna podczas aneksji Krymu przez Rosję. 17 grudnia 2014 roku, wraz z prorosyjskimi grupami Obóz Wielkiej Polski i Falanga, pod flagami separatystów protestuje pod Sejmem przeciwko wizycie prezydenta Petra Poroszenki. Na demonstracji przemawia lider partii Zmiana (dziś z zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji i Chin) – Mateusz Piskorski. Moszeczkowa trzyma plakat przedstawiający prezydenta Ukrainy w mundurze SS.

„Wypowiadałam się przeciwko Poroszence, bo ukraińska armia zabiła lub raniła wielu ludzi, z którymi chodziłam do przedszkola, do szkoły. Byłam przeciwko Poroszence, bo był za wojną”.

W 2015 tak mówiła w wywiadzie:

„Prości ludzie, Polacy, zawsze gotowi są nieść pomoc braciom-Słowianom, polskie media kłamią, a Polacy popierają Donbas, a nie Kijów”.

Listę można by ciągnąć jeszcze długo, ale dla każdego w miarę myślącego człowieka jasnym jest, że KONFEDERACJA to koń trojański Moskwy w walce o rozwalenie Unii Europejskiej i wprowadzenie chaosu w Europie. Na którym to chaosie imperium rosyjskie chciałoby wiele ugrać i wrócić do roli rozgrywającego w Europie Środkowej i Wschodniej.

PS

Wg badań - 90% Polaków popiera członkostwo w Unii. Liberalizację aborcji popiera 69% Polaków. 1% kobiet zagłosowałoby na Konfederację, przy 11% mężczyzn.

Dziękuję za uwagę i proszę o udostępnienie tego tekstu jak najszerzej. Niech wszyscy się dowiedzą czym jest partia Korwina i kogo reprezentuje kandydat BoSSak.

Część danych nt. związków Konfederacji z Rosją zaczerpnąłem z artykułu OKO PRESS, napisanego przez Klementynę Suchanow

[CC] Maciej Stawiarski
(289)

Pobierz PDF Wydrukuj