Dlaczego naziole i faszole to tępe główki prącia, czyli „docieranie” boSSakowca

To jest Filip.

Filip jest studentem.
Filip chce być twardom, mocnom „mencizną”.
Dziś jedynie jest młodą trucizną - trując bez ładu i bez składu na fejsbuku.
Filip marzy o mundurze, bo jest oczywiście „patryjotom wyklentym” i chętnie by sobie postrzelał, a już z pewnością rozdałby broń wszystkim wokól. Dlaczego? Bo ma być jak w Ameryce.
Kiedyś usłyszał: „za mundurem panny sznurem”. Więc cyknął fotkę dość żałosną, ale cóż robić - KONFEDERACI to dość śmieszna i pocieszna armia nieudaczników: okularniko - patyczaków, potykających się o własne nogi i gubiących okulary gdzieś w zaroślach.
Człowiek wygląda jak kompanijna ofiara losu „do dotarcia”, ale grunt to focia na fejsuniu.
Że chujowa? Oj, tam, oj tam.
Nic to, że sznurek się pęta, mundurek za duży, patyk od flagi niewyjściowy, mina kretyna nr 4.
Ja rozumiem, wdzianko historyczne, czapka też, ale.. są granice obciachu młody człowieku.
Gdybyś się kolego pojawił w takim stroju nie daj boże gdzieś wśród dawnych szwejów w prawdziwej jednostce wojskowej lat 80-tych - oj....zrobiliby ci z dupy jesień średniowiecza, oj zrobiliby - ogonem byś kible szorował, a szczoteczką do zębów kafelki na kompanijnym korytarzu. A kapral jeszcze by cię wysłał z wiadrem po fazę do dowódcy kompanii...

Oj tak by było. Przy okazji wyjaśniam - koty wszystko szorowały ogonem, a do drzwi dziadków pukały, drapiąc pazurkami. (przyp. wydawcy)

No ale - obciach w Koń - federacji zawsze był LEVEL HARD, wystarczy wspomnieć takiego „tuza” tępej prawicy jak Wierzejski - a propos - gdzie zaginęła ta blond cipa? Chodziły słuchy że ukryty gej (jak połowa tych hajlujących popaprańców - twoich kolesi zresztą).

Nie mam absolutnie nic do gejów, wręcz przeciwnie - lubię bardzo, bo to ludzie sympatyczni, otwarci i uczciwi pod warunkiem, że nie są członkami organizacji nacjonalistycznych i nie ukrywają swojego gejostwa pod płaszczykiem white power. Podobnie jak księża pedofile ukrywający swe gejostwo pod sutanną.

Tyle tytułem wstępu.
Tekst nigdy by nie powstał, gdyby Filip sam się o niego nie poprosił. Tak prosił, tak pisał (na moim wallu, pod filmem o Rafale Trzaskowskim, cała nasza „rozmowa” jest do wglądu), że aż w końcu uległem i mu odpisałem - „no dobrze, zostaniesz Filipie bohaterem mojego felietonu. Ty i twoja KONFEDERACJA.”

Filip ma poglądy.
Filip uwielbia politykę.
Filip lubi twarde słowa.
Filip lubi wskazywać komunistów i kołchoz.
Filip lubi oceniać ludzi ex cathedra, szczególnie tych, którzy wywalczyli dla nas wolność w roku 1989.

Ale nie dla Filipa - bo Filip jest zwolennikiem partii „Wolność”, a ONI uważają, że w 1989 nie było żadnej wywalczonej wolności, tylko układ w Magdalence. No i co z tego, że wtedy Filipa nie było na świecie, ba! - nie było go w najgłębiej skrywanych planach jego rodziców na następną 10-latkę.

Filip urodził się gdzieś w okolicy roku 2000, ale to żaden problem - on posiadł wiedzę doskonałą. Jak sam pisze:

„dużo czyta” i jak mówi: „Moje przekonania nie wynikają z usłyszenia tu i tam różnych rzeczy, ale z wielu lektur i przemyśleń, aby zrozumieć pewne mechanizmy ekonomiczne i społeczne.”

Jak Chuck Norris przeczytał więc wszystkie prawicowe internety i wyszło mu, że:
- wszyscy ci, którzy są dziś w Platformie Obywatelskiej to komuniści,
- Unia Europejska to kołchoz na wzór sowiecki,
- obowiązkowe szczepienia są be,
- ZUS ma być DOBROWOLNY,
- państwowy program nauczania w szkołach należy zlikwidować,
- nacjonalizm nie musi być zły,
- boSSak będzie doskonałym prezydentem, bo wali prawdę w oczy kiedy mówi: „LGBT to groźna ideologia, która jest finansowana z Zachodu i zagraża naszemu społeczeństwu”,
- o Róży Thun - wspaniałej Kobiecie, demokratce, byłej opozycjonistce, europosłance PO, tak się wyraża słowami Konrada Berkowicza, którego tekst udostępnia na swojej ściance:

„Róża Gräfin von Thun und Hohenstein maluje obraz Polski, jako kraju pozbawionego wolności obywatelskich niczym Korea Północna. Wielu oburza się, że pluje na nasz kraj za granicą. Nie możemy od niej jednak wymagać tego, czego wymaga się od patriotów, bo Róża Thun nie jest patriotką, tylko komunistką."

No i tutaj przestajemy żartować i kpić z cymbała Filipa. Wiecie, Drodzy. To poważna sprawa. Róża Thun jest wg konfederatów komunistką. Napiszę jeszcze raz wolno i wyraźnie:

KO-MU-NIST-KĄ

No to teraz posłuchaj, niedouczony gówniarzu z porannym zaparciem stolca, kim NAPRAWDĘ jest Róża Thun.

Skończyła filologię angielską na Jagiellonce w Krakowie w 1979. Z domu nazywa się Woźniakowska - i jest córką profesora Jacka Woźniakowskiego, historyka sztuki na KUL i założyciela wydawnictwa ZNAK. Jej mama z domu Plater-Zyberk to w prostej linii potomkini słynnej oficer Powstania Listopadowego - Emilii Plater, o której z pewnością nie słyszałeś, bo nie uważałeś na polskim i na historii w szkole zajmując się przebieraniem w mundurki. Róża Woźniakowska działała w opozycji demokratycznej w latach 70-tych w Krakowie, będąc blisko KOR (Komitet Obrony Robotników - też pewnie nie masz pojęcia Filipie cóż to za twór był, bo nie uczą tego w szkole..). W latach 80-tych podróżowała po świecie i poznała Grafa von Thun und Hohenstein, za którego wyszła za mąż (czy wyjście za mąż za NIemca jest wg Konfederacji zdradą stanu?). Pani Róża jest osobą wielce zasłużoną dla Polski i Europy - jest Kawalerem Legii Honorowej - najwyższego, francuskiego odznaczenia, jak również posiada Order Zasługi Republiki Włoskiej i Krzyż Oficerski Odrodzenia Polski. To teraz dla porównania - postaw obok Pani Róży bosego boSSaka. Albo Korwina. Albo Brauna.

Co widzisz?

Czy dalej widzisz komunistkę Różę Thun - zdrajczynię polskiego narodu?........ A boSSak? Kim jest wg ciebie? Dalej świetnym kandydatem na prezydenta? Konfederacja to partia całkowitych popapranców, manipulatorów i cwaniaków na garnku Moskwy. Konfederacja to rak na polskiej tkance, który należałoby wypalić gorącym żelazem do gołej kości. Należy o nich dużo mówić i dużo pisać w stylu i zgodnie z faktami - jak robi to Tomasz Piątek w odniesieniu do Macierewicza i kaczyńskiego.

PS

Filip to chodzące oskarżenie polskiego systemu edukacji. Nie umieliśmy nauczyć prawdy historycznej młodych pokoleń urodzonych po 1989 roku. Nie uczymy o pięknym zwycięstwie Solidarności w 1989, wkładając młodym ludziom jakąś papkę do głów o Mieszku Pierwszym, Drugim, Trzecim i Dwunastym, o tym jak słodko jest umierać w Powstaniu Warszawskim, czy gonić bolszewików spod Warszawy w 1920. Opuściliśmy tych młodych ludzi i zostawiliśmy ich losy w rękach politycznych manipulatorów, finansowanych po cichu z putinowskiej Rosji, która od dawna prowadzi w Polsce grę. Grę, która ma doprowadzić do opuszczenia przez nas szeregów Unii i do jej rozwalenia jako projektu zjednoczonej, przyjaznej dla wszystkich Europy. Czas się budzić z letargu.

Edukacja, głupcze!

Maciej Stawiarski: Szanowni Państwo - tekst napisałem, aby wskazać PRZYCZYNY a nie SKUTKI takiego a nie innego zachowania tego młodego człowieka. Jedna z Pań to komentujących napisała:

"Kto coś takiego wychował?"

A ja, paradoksalnie uważam, że ten chłopak nie jest NICZEMU winien. Właśnie o to chodzi - jego NIKT nie wychował. Dom nie dał rady, ale tym bardziej SZKOŁA NIE DAŁA RADY. Mnie jest w sumie tego chłopca żal, bo strasznie ode mnie oberwał na fejsbuku, być może dziś się wstydzi, a być może czuje do mnie i do naszego środowiska jeszcze większą nienawiść. Tego nie wiemy. Ale nie wolno nam skreślać tych młodych ludzi. Trzeba myśleć, jak ich zmienić, co PANSTWO musi zaproponować młodym, aby przestali się łapać na tanią, prostą propagandę i wiarę w kwadratowe jaja. Ja wcale nie jestem dumny ze swojego tekstu. Jest mi żal, że ZOSTAWILIŚMY TYCH CHŁOPCÓW SAMOPAS W DZIECIŃSTWIE.. Nikt przecież nie rodzi się idiotą, wszystkie dzieci są piękne i kochane. On też kiedyś na pewno takim dzieckiem był. Może zmądrzeje. Bardzo bym chciał. Pozdrawiam wszystkich czytających serdecznie.

[CC] Maciej Stawiarski

Dlaczego naziole i faszole to tępe główki prącia,czyli „docieranie” boSSakowca

To jest Filip.

Filip jest studentem.
Filip chce być twardom, mocnom „mencizną”.
Dziś jedynie jest młodą trucizną - trując bez ładu i bez składu na fejsbuku.
Filip marzy o mundurze, bo jest oczywiście „patryjotom wyklentym” i chętnie by sobie postrzelał, a już z pewnością rozdałby broń wszystkim wokól. Dlaczego? Bo ma być jak w Ameryce.
Kiedyś usłyszał: „za mundurem panny sznurem”. Więc cyknął fotkę dość żałosną, ale cóż robić - KONFEDERACI to dość śmieszna i pocieszna armia nieudaczników: okularniko - patyczaków, potykających się o własne nogi i gubiących okulary gdzieś w zaroślach.
Człowiek wygląda jak kompanijna ofiara losu „do dotarcia”, ale grunt to focia na fejsuniu.
Że chujowa? Oj, tam, oj tam.
Nic to, że sznurek się pęta, mundurek za duży, patyk od flagi niewyjściowy, mina kretyna nr 4.
Ja rozumiem, wdzianko historyczne, czapka też, ale.. są granice obciachu młody człowieku.
Gdybyś się kolego pojawił w takim stroju nie daj boże gdzieś wśród dawnych szwejów w prawdziwej jednostce wojskowej lat 80-tych - oj....zrobiliby ci z dupy jesień średniowiecza, oj zrobiliby - ogonem byś kible szorował, a szczoteczką do zębów kafelki na kompanijnym korytarzu. A kapral jeszcze by cię wysłał z wiadrem po fazę do dowódcy kompanii...

Oj tak by było. Przy okazji wyjaśniam - koty wszystko szorowały ogonem, a do drzwi dziadków pukały, drapiąc pazurkami. (przyp. wydawcy)

No ale - obciach w Koń - federacji zawsze był LEVEL HARD, wystarczy wspomnieć takiego „tuza” tępej prawicy jak Wierzejski - a propos - gdzie zaginęła ta blond cipa? Chodziły słuchy że ukryty gej (jak połowa tych hajlujących popaprańców - twoich kolesi zresztą).

Nie mam absolutnie nic do gejów, wręcz przeciwnie - lubię bardzo, bo to ludzie sympatyczni, otwarci i uczciwi pod warunkiem, że nie są członkami organizacji nacjonalistycznych i nie ukrywają swojego gejostwa pod płaszczykiem white power. Podobnie jak księża pedofile ukrywający swe gejostwo pod sutanną.

Tyle tytułem wstępu.
Tekst nigdy by nie powstał, gdyby Filip sam się o niego nie poprosił. Tak prosił, tak pisał (na moim wallu, pod filmem o Rafale Trzaskowskim, cała nasza „rozmowa” jest do wglądu), że aż w końcu uległem i mu odpisałem - „no dobrze, zostaniesz Filipie bohaterem mojego felietonu. Ty i twoja KONFEDERACJA.”

Filip ma poglądy.
Filip uwielbia politykę.
Filip lubi twarde słowa.
Filip lubi wskazywać komunistów i kołchoz.
Filip lubi oceniać ludzi ex cathedra, szczególnie tych, którzy wywalczyli dla nas wolność w roku 1989.

Ale nie dla Filipa - bo Filip jest zwolennikiem partii „Wolność”, a ONI uważają, że w 1989 nie było żadnej wywalczonej wolności, tylko układ w Magdalence. No i co z tego, że wtedy Filipa nie było na świecie, ba! - nie było go w najgłębiej skrywanych planach jego rodziców na następną 10-latkę.

Filip urodził się gdzieś w okolicy roku 2000, ale to żaden problem - on posiadł wiedzę doskonałą. Jak sam pisze:

„dużo czyta” i jak mówi: „Moje przekonania nie wynikają z usłyszenia tu i tam różnych rzeczy, ale z wielu lektur i przemyśleń, aby zrozumieć pewne mechanizmy ekonomiczne i społeczne.”

Jak Chuck Norris przeczytał więc wszystkie prawicowe internety i wyszło mu, że:
- wszyscy ci, którzy są dziś w Platformie Obywatelskiej to komuniści,
- Unia Europejska to kołchoz na wzór sowiecki,
- obowiązkowe szczepienia są be,
- ZUS ma być DOBROWOLNY,
- państwowy program nauczania w szkołach należy zlikwidować,
- nacjonalizm nie musi być zły,
- boSSak będzie doskonałym prezydentem, bo wali prawdę w oczy kiedy mówi: „LGBT to groźna ideologia, która jest finansowana z Zachodu i zagraża naszemu społeczeństwu”,
- o Róży Thun - wspaniałej Kobiecie, demokratce, byłej opozycjonistce, europosłance PO, tak się wyraża słowami Konrada Berkowicza, którego tekst udostępnia na swojej ściance:

„Róża Gräfin von Thun und Hohenstein maluje obraz Polski, jako kraju pozbawionego wolności obywatelskich niczym Korea Północna. Wielu oburza się, że pluje na nasz kraj za granicą. Nie możemy od niej jednak wymagać tego, czego wymaga się od patriotów, bo Róża Thun nie jest patriotką, tylko komunistką."

No i tutaj przestajemy żartować i kpić z cymbała Filipa. Wiecie, Drodzy. To poważna sprawa. Róża Thun jest wg konfederatów komunistką. Napiszę jeszcze raz wolno i wyraźnie:

KO-MU-NIST-KĄ

No to teraz posłuchaj, niedouczony gówniarzu z porannym zaparciem stolca, kim NAPRAWDĘ jest Róża Thun.

Skończyła filologię angielską na Jagiellonce w Krakowie w 1979. Z domu nazywa się Woźniakowska - i jest córką profesora Jacka Woźniakowskiego, historyka sztuki na KUL i założyciela wydawnictwa ZNAK. Jej mama z domu Plater-Zyberk to w prostej linii potomkini słynnej oficer Powstania Listopadowego - Emilii Plater, o której z pewnością nie słyszałeś, bo nie uważałeś na polskim i na historii w szkole zajmując się przebieraniem w mundurki. Róża Woźniakowska działała w opozycji demokratycznej w latach 70-tych w Krakowie, będąc blisko KOR (Komitet Obrony Robotników - też pewnie nie masz pojęcia Filipie cóż to za twór był, bo nie uczą tego w szkole..). W latach 80-tych podróżowała po świecie i poznała Grafa von Thun und Hohenstein, za którego wyszła za mąż (czy wyjście za mąż za NIemca jest wg Konfederacji zdradą stanu?). Pani Róża jest osobą wielce zasłużoną dla Polski i Europy - jest Kawalerem Legii Honorowej - najwyższego, francuskiego odznaczenia, jak również posiada Order Zasługi Republiki Włoskiej i Krzyż Oficerski Odrodzenia Polski. To teraz dla porównania - postaw obok Pani Róży bosego boSSaka. Albo Korwina. Albo Brauna.

Co widzisz?

Czy dalej widzisz komunistkę Różę Thun - zdrajczynię polskiego narodu?........ A boSSak? Kim jest wg ciebie? Dalej świetnym kandydatem na prezydenta? Konfederacja to partia całkowitych popapranców, manipulatorów i cwaniaków na garnku Moskwy. Konfederacja to rak na polskiej tkance, który należałoby wypalić gorącym żelazem do gołej kości. Należy o nich dużo mówić i dużo pisać w stylu i zgodnie z faktami - jak robi to Tomasz Piątek w odniesieniu do Macierewicza i kaczyńskiego.

PS

Filip to chodzące oskarżenie polskiego systemu edukacji. Nie umieliśmy nauczyć prawdy historycznej młodych pokoleń urodzonych po 1989 roku. Nie uczymy o pięknym zwycięstwie Solidarności w 1989, wkładając młodym ludziom jakąś papkę do głów o Mieszku Pierwszym, Drugim, Trzecim i Dwunastym, o tym jak słodko jest umierać w Powstaniu Warszawskim, czy gonić bolszewików spod Warszawy w 1920. Opuściliśmy tych młodych ludzi i zostawiliśmy ich losy w rękach politycznych manipulatorów, finansowanych po cichu z putinowskiej Rosji, która od dawna prowadzi w Polsce grę. Grę, która ma doprowadzić do opuszczenia przez nas szeregów Unii i do jej rozwalenia jako projektu zjednoczonej, przyjaznej dla wszystkich Europy. Czas się budzić z letargu.

Edukacja, głupcze!

Maciej Stawiarski: Szanowni Państwo - tekst napisałem, aby wskazać PRZYCZYNY a nie SKUTKI takiego a nie innego zachowania tego młodego człowieka. Jedna z Pań to komentujących napisała:

"Kto coś takiego wychował?"

A ja, paradoksalnie uważam, że ten chłopak nie jest NICZEMU winien. Właśnie o to chodzi - jego NIKT nie wychował. Dom nie dał rady, ale tym bardziej SZKOŁA NIE DAŁA RADY. Mnie jest w sumie tego chłopca żal, bo strasznie ode mnie oberwał na fejsbuku, być może dziś się wstydzi, a być może czuje do mnie i do naszego środowiska jeszcze większą nienawiść. Tego nie wiemy. Ale nie wolno nam skreślać tych młodych ludzi. Trzeba myśleć, jak ich zmienić, co PANSTWO musi zaproponować młodym, aby przestali się łapać na tanią, prostą propagandę i wiarę w kwadratowe jaja. Ja wcale nie jestem dumny ze swojego tekstu. Jest mi żal, że ZOSTAWILIŚMY TYCH CHŁOPCÓW SAMOPAS W DZIECIŃSTWIE.. Nikt przecież nie rodzi się idiotą, wszystkie dzieci są piękne i kochane. On też kiedyś na pewno takim dzieckiem był. Może zmądrzeje. Bardzo bym chciał. Pozdrawiam wszystkich czytających serdecznie.

[CC] Maciej Stawiarski
(288)

Pobierz PDF Wydrukuj