Ulica i Zagranica czyli Wolska 1968-2020

  Zenon Kliszko, człowiek nr 2 w komunistycznym państwie Gomułki tak przemawiał z trybuny sejmowej w  kwietniu 1968 roku:

„Do kogo posłowie „Znaku” kierowali swą interpelację? Czy do rządu?
Nie! Do ulicy i do zagranicy!!
Jej tekst natychmiast kolportowano po Warszawie!
Przekazano do „Wolnej Europy”, przez którą był wielokrotnie nadawany
! Czy na tym polega odpowiedzialność polityczna?! Przecież dla każdego myślącego działacza politycznego musiało być oczywiste, że tekst interpelacji musiał służyć podniecaniu atmosfery i utrzymywaniu napięcia! Musiało też być jasne w jakich celach zostanie użyty przez wrogą stację dywersyjną!
Wiece i incydenty studenckie były wynikiem wykorzystania łatwowierności młodzieży przez elementy prowokacyjne!
Ale posłowie z koła „Znak” nie są niedoświadczonymi młodzieńcami!
Trzeba nazwać rzeczy po imieniu! Skorzystali oni z istniejącej sytuacji, aby próbować upiec na ruszcie niedawnych wydarzeń własną reakcyjną pieczeń!”

Tyle Kliszko.
W miejsce wrogiej stacji dywersyjnej - „Wolnej Europy” wstawiamy Parlament Europejski, a posłów koła „Znak” zamieniamy na współczesnych europosłów KO przemawiających w Brukseli w obronie sądów (czyli wg pislamu: donoszących na Polskę) i MAMY WSPÓŁCZESNEGO GOTOWCA DLA ADRIANA lub innego, pisowskiego dzbana.

Cyrankiewicz - członek KC PZPR, premier komunistycznego rządu mówił tak w 1968r:

„Szerzą ( „mąciki” - Kuroń, Michnik i inni, przyp. M.S.) idee obce, rewizjonistyczne, nieraz trockistowskie, wrogie naszemu państwu!
Mącą świadomość studentów teoriami antysocjalistycznymi! Sączą nieufność, czy wręcz pogardę wobec historycznych osiągnięć narodu polskiego!”

„Obce idee” zamieniamy na LGBT oraz „lewacką ideologię i zepsucie moralne” sączącą się z Zachodu i MAMY GOTOWCA DLA JĘDRASZEWSKIEGO NA NIEDZIELNE KAZANIE. Nawet nazwisko Michnika można zostawić, bo on tematem dyżurnego hejtu ze strony prawactwa jest również i dziś.Po kazaniu kościelny może dać babom i dziadom kije od szczotek do łap z namalowanymi transparentami:

„Precz z LGBT!
Precz z aborcją!,
Precz z in vitro!”
„Precz z lewactwem!” ….

i MAMY DEMONSTRACJĘ PRZED KOŚCIOŁEM. Podpowiem moherom oraz dzbanom młodszym jak mogą na farbie oszczędzić:
wystarczy napisać na szmacie : „Precz!”
Każdy kto zobaczy transparent i tak od razu się domyśli, kogo macie na myśli. Was można rozpoznać po smrodzie naftaliny, knajackim języku i tępej, wykrzywionej nienawiścią i głupotą twarzy. NIKT nie jest taki brzydki jak wkurwiony pisowiec, który właśnie z kościoła wypełzł.

A Gomułka? Ten to miał dopiero „gadane”. Tekst z 1968r:

„Napisana przez niego (Szpotańskiego - literata i satyryka, który spędził 3 lata w komunistycznym pierdlu za krytyczne teksty nt. władzy, przyp M.S.) "opera" to reakcyjny utwór, ziejący sadystycznym jadem nienawiści do naszej partii! Utwór ten zawiera jednocześnie pornograficzne obrzydliwości, na jakie zdobyć się może człowiek tkwiący w zgniliźnie rynsztoku, człowiek o moralności alfonsa!".

Szpotańskiego podmieniamy na współczesnych posłów opozycji w polskim Sejmie, Gomułkę zamieniamy na gnoma kaczyńskiego i mamy gotowy tekst, podobny do tego, który spłodził kiedyś ten mały, wredny człowiek z trybuny sejmowej:

„Nie wycierajcie waszych mord zdradzieckich nazwiskiem mego świętej pamięci brata. Jesteście kanaliami!”

Anżej Duda tak powiedział:

„Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce! Sędziowie są grupą społeczną, która powinna być obserwowana w szczególny sposób! Ci ludzie innych rozliczają z przestrzegania prawa, decydują o przysłowiowym życiu i śmierci! Muszą być kryształowi, a czarne owce muszą być natychmiast ELIMINOWANE!!”

Jak tylko Klęcznik Adrian wypowiedział te ohydne zdania, natychmiast dostał brawa od klakierów. Aż ściany sali gimnastycznej w Zwoleniu za-dudniły, kiedy wierny lud zaczął z radości głowami w mur walić. Tylko nikt nie wie, ilu tych klakierów było. TVkurwizja zawsze tak transmituje wiece poparcia, że nie widać publiczności ale słychać gromkie brawa i okrzyki. Zza kadru. Propaganda w stylu gomułkowskim. Jak te uliczne wiece poparcia z roku 1968.

Historia powtarza się jako farsa.

Słowniczek słów i zwrotów kaczyńskiego et consortes wygląda dziś tak:

„..zdrajcy rozmawiali z komunistami w Magdalence, zdradzeni o świcie w Smoleńsku, zdrada elit, zdrada dyplomatyczna, totalna targowica atakuje Polskę na arenie międzynarodowej, wróg wewnętrzny (sędziowie), wróg zewnętrzny (Bruksela)”.

PiS = PZPR.

Dzieli Polaków na zdrajców i patriotów. Sieje nienawiść, aby mobilizować i jednoczyć swój najtwardszy elektorat. Kaczyński - jak Moczar - ma być wodzem, który wyprowadzi nas na spokojne wody. Jedyne, gdzie nas kaczyński wyprowadzi, to z Unii Europejskiej. Wprost w ramiona Putina.

PiSowcy są równie głupi jak PZPRowcy. Lud smoleński jest tak samo głupi jak ten na wiecach antyżydowskich w 1968.Wystarczy na zdjęcia spojrzeć, albo obejrzeć i posłuchać na youtube. To jest ten sam durny aktyw, tylko sklonowany w następnym pokoleniu.

Post scriptum:
Spór o sądy z Unią to kopanie dołu dla Polski rękami kaczora. On kopie dół, w którym zakopie siebie, PiS i nas wszystkich. Taki ma plan ten nieszczęśliwy, zgorzkniały starzec, który mści się za swoje nieudane życie.

Zupełnie jak w marcu 1968..

[CC] Maciej Stawiarski

Ulica i Zagranica czyli Wolska 1968-2020

Zenon Kliszko, człowiek nr 2 w komunistycznym państwie Gomułki tak przemawiał z trybuny sejmowej w  kwietniu 1968 roku:

„Do kogo posłowie „Znaku” kierowali swą interpelację? Czy do rządu?
Nie! Do ulicy i do zagranicy!!
Jej tekst natychmiast kolportowano po Warszawie!
Przekazano do „Wolnej Europy”, przez którą był wielokrotnie nadawany
! Czy na tym polega odpowiedzialność polityczna?! Przecież dla każdego myślącego działacza politycznego musiało być oczywiste, że tekst interpelacji musiał służyć podniecaniu atmosfery i utrzymywaniu napięcia! Musiało też być jasne w jakich celach zostanie użyty przez wrogą stację dywersyjną!
Wiece i incydenty studenckie były wynikiem wykorzystania łatwowierności młodzieży przez elementy prowokacyjne!
Ale posłowie z koła „Znak” nie są niedoświadczonymi młodzieńcami!
Trzeba nazwać rzeczy po imieniu! Skorzystali oni z istniejącej sytuacji, aby próbować upiec na ruszcie niedawnych wydarzeń własną reakcyjną pieczeń!”

Tyle Kliszko.
W miejsce wrogiej stacji dywersyjnej - „Wolnej Europy” wstawiamy Parlament Europejski, a posłów koła „Znak” zamieniamy na współczesnych europosłów KO przemawiających w Brukseli w obronie sądów (czyli wg pislamu: donoszących na Polskę) i MAMY WSPÓŁCZESNEGO GOTOWCA DLA ADRIANA lub innego, pisowskiego dzbana.

Cyrankiewicz - członek KC PZPR, premier komunistycznego rządu mówił tak w 1968r:

„Szerzą ( „mąciki” - Kuroń, Michnik i inni, przyp. M.S.) idee obce, rewizjonistyczne, nieraz trockistowskie, wrogie naszemu państwu!
Mącą świadomość studentów teoriami antysocjalistycznymi! Sączą nieufność, czy wręcz pogardę wobec historycznych osiągnięć narodu polskiego!”

„Obce idee” zamieniamy na LGBT oraz „lewacką ideologię i zepsucie moralne” sączącą się z Zachodu i MAMY GOTOWCA DLA JĘDRASZEWSKIEGO NA NIEDZIELNE KAZANIE. Nawet nazwisko Michnika można zostawić, bo on tematem dyżurnego hejtu ze strony prawactwa jest również i dziś.Po kazaniu kościelny może dać babom i dziadom kije od szczotek do łap z namalowanymi transparentami:

„Precz z LGBT!
Precz z aborcją!,
Precz z in vitro!”
„Precz z lewactwem!” ….

i MAMY DEMONSTRACJĘ PRZED KOŚCIOŁEM. Podpowiem moherom oraz dzbanom młodszym jak mogą na farbie oszczędzić:
wystarczy napisać na szmacie : „Precz!”
Każdy kto zobaczy transparent i tak od razu się domyśli, kogo macie na myśli. Was można rozpoznać po smrodzie naftaliny, knajackim języku i tępej, wykrzywionej nienawiścią i głupotą twarzy. NIKT nie jest taki brzydki jak wkurwiony pisowiec, który właśnie z kościoła wypełzł.

A Gomułka? Ten to miał dopiero „gadane”. Tekst z 1968r:

„Napisana przez niego (Szpotańskiego - literata i satyryka, który spędził 3 lata w komunistycznym pierdlu za krytyczne teksty nt. władzy, przyp M.S.) "opera" to reakcyjny utwór, ziejący sadystycznym jadem nienawiści do naszej partii! Utwór ten zawiera jednocześnie pornograficzne obrzydliwości, na jakie zdobyć się może człowiek tkwiący w zgniliźnie rynsztoku, człowiek o moralności alfonsa!".

Szpotańskiego podmieniamy na współczesnych posłów opozycji w polskim Sejmie, Gomułkę zamieniamy na gnoma kaczyńskiego i mamy gotowy tekst, podobny do tego, który spłodził kiedyś ten mały, wredny człowiek z trybuny sejmowej:

„Nie wycierajcie waszych mord zdradzieckich nazwiskiem mego świętej pamięci brata. Jesteście kanaliami!”

Anżej Duda tak powiedział:

„Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce! Sędziowie są grupą społeczną, która powinna być obserwowana w szczególny sposób! Ci ludzie innych rozliczają z przestrzegania prawa, decydują o przysłowiowym życiu i śmierci! Muszą być kryształowi, a czarne owce muszą być natychmiast ELIMINOWANE!!”

Jak tylko Klęcznik Adrian wypowiedział te ohydne zdania, natychmiast dostał brawa od klakierów. Aż ściany sali gimnastycznej w Zwoleniu za-dudniły, kiedy wierny lud zaczął z radości głowami w mur walić. Tylko nikt nie wie, ilu tych klakierów było. TVkurwizja zawsze tak transmituje wiece poparcia, że nie widać publiczności ale słychać gromkie brawa i okrzyki. Zza kadru. Propaganda w stylu gomułkowskim. Jak te uliczne wiece poparcia z roku 1968.

Historia powtarza się jako farsa.

Słowniczek słów i zwrotów kaczyńskiego et consortes wygląda dziś tak:

„..zdrajcy rozmawiali z komunistami w Magdalence, zdradzeni o świcie w Smoleńsku, zdrada elit, zdrada dyplomatyczna, totalna targowica atakuje Polskę na arenie międzynarodowej, wróg wewnętrzny (sędziowie), wróg zewnętrzny (Bruksela)”.

PiS = PZPR.

Dzieli Polaków na zdrajców i patriotów. Sieje nienawiść, aby mobilizować i jednoczyć swój najtwardszy elektorat. Kaczyński - jak Moczar - ma być wodzem, który wyprowadzi nas na spokojne wody. Jedyne, gdzie nas kaczyński wyprowadzi, to z Unii Europejskiej. Wprost w ramiona Putina.

PiSowcy są równie głupi jak PZPRowcy. Lud smoleński jest tak samo głupi jak ten na wiecach antyżydowskich w 1968.Wystarczy na zdjęcia spojrzeć, albo obejrzeć i posłuchać na youtube. To jest ten sam durny aktyw, tylko sklonowany w następnym pokoleniu.

Post scriptum:
Spór o sądy z Unią to kopanie dołu dla Polski rękami kaczora. On kopie dół, w którym zakopie siebie, PiS i nas wszystkich. Taki ma plan ten nieszczęśliwy, zgorzkniały starzec, który mści się za swoje nieudane życie.

Zupełnie jak w marcu 1968..

[CC] Maciej Stawiarski
(240)

Pobierz PDF Wydrukuj