Do Beaty Kępy i jej podobnych

Pani Beato Kempo i inne kryształy z PiSu zastanawiam się jak to jest na tym świecie. Jako niepełnosprawni rodzice dwójki super sprawnych synów w wieku 11 i 10 lat, odbyliśmy kolejna podróż tym razem do Londynu. I tak na lotniskach nasze dzieci czują się jak u siebie. Wiedza co to przyloty, odloty i gate. Nie boją się kontroli i wiedzą jak się zachować i po angielsku na swoim poziomie porozumieć. W każdym z miast np Mediolan, Wiedeń, Praga, Berlin czy Londyn spotykają się z inną kultura. Normalnie reagują na Chińczyków, Murzynów, Hindusów, Arabów czy Żydów. Na placach zabaw wspólnie się bawią z kultura i pełna akceptacja. Wiedzą kto to gej i lesbijka. Widzieli takie pary na ulicach europejskich miast i... nie uciekali w popłochu. Tak są terroryści, są ludzie źli. Ale.... To przecież w Polsce kobieta została zamordowana, poćwiartowana i wywieziona w torbie. To przecież w Polsce w naszym rodzinnym mieście został zamordowany Prezydent Paweł Adamowicz a sprawcy w nagrodę usiłuje się dokleić na siłę niepoczytalność. Wasza polityka zagraniczna powoduje że nie liczymy się w świecie. W kantorach w Londynie szybciej znajdziemy np czeskie korony a nie złotówki. Nie ma polskich tłumaczeń i odnośników do wielu rzeczy.

Telewizja pokazywała między innymi Pani "mądrości" z Europarlamentu. Jeżeli takiej reklamy Pani chciała gratuluję ale inni słuchali tego z zażenowaniem, wstydem i śmiechem.

My jako rodzina nie boimy się świata i jego inności bo nie mamy w sobie uprzedzeń i nienawiści a wy na tym opieracie właśnie swoją politykę. Nasze dzieci są lepszymi reprezentantami kultury, szacunku dla innych niż Pani i Pani podobni. Pani się boi bo ktoś zdewastował Pani biuro poselskie a my po raz kolejny zwiedziliśmy kawałek świata i bezpiecznie wróciliśmy do domu.

Wnioski nasuwają się same......
Pozdrawiamy Katarzyna, Leszek, Krzyś i Zbyś Walerych

[CC] Katarzyna Walerych

Do Beaty Kępy i jej podobnych

Pani Beato Kempo i inne kryształy z PiSu zastanawiam się jak to jest na tym świecie. Jako niepełnosprawni rodzice dwójki super sprawnych synów w wieku 11 i 10 lat, odbyliśmy kolejna podróż tym razem do Londynu. I tak na lotniskach nasze dzieci czują się jak u siebie. Wiedza co to przyloty, odloty i gate. Nie boją się kontroli i wiedzą jak się zachować i po angielsku na swoim poziomie porozumieć. W każdym z miast np Mediolan, Wiedeń, Praga, Berlin czy Londyn spotykają się z inną kultura. Normalnie reagują na Chińczyków, Murzynów, Hindusów, Arabów czy Żydów. Na placach zabaw wspólnie się bawią z kultura i pełna akceptacja. Wiedzą kto to gej i lesbijka. Widzieli takie pary na ulicach europejskich miast i... nie uciekali w popłochu. Tak są terroryści, są ludzie źli. Ale.... To przecież w Polsce kobieta została zamordowana, poćwiartowana i wywieziona w torbie. To przecież w Polsce w naszym rodzinnym mieście został zamordowany Prezydent Paweł Adamowicz a sprawcy w nagrodę usiłuje się dokleić na siłę niepoczytalność. Wasza polityka zagraniczna powoduje że nie liczymy się w świecie. W kantorach w Londynie szybciej znajdziemy np czeskie korony a nie złotówki. Nie ma polskich tłumaczeń i odnośników do wielu rzeczy.

Telewizja pokazywała między innymi Pani "mądrości" z Europarlamentu. Jeżeli takiej reklamy Pani chciała gratuluję ale inni słuchali tego z zażenowaniem, wstydem i śmiechem.

My jako rodzina nie boimy się świata i jego inności bo nie mamy w sobie uprzedzeń i nienawiści a wy na tym opieracie właśnie swoją politykę. Nasze dzieci są lepszymi reprezentantami kultury, szacunku dla innych niż Pani i Pani podobni. Pani się boi bo ktoś zdewastował Pani biuro poselskie a my po raz kolejny zwiedziliśmy kawałek świata i bezpiecznie wróciliśmy do domu.

Wnioski nasuwają się same......
Pozdrawiamy Katarzyna, Leszek, Krzyś i Zbyś Walerych

[CC] Katarzyna Walerych
(231)

Pobierz PDF Wydrukuj