Uśmiech Ziobry

Wiem, że nie do końca o to chodziło, ale ten cyniczny grymas mam nadzieję choć częściowo oddaje zamysł autora. Jeśli popełniłem błąd to proszę o info - usunę.
Jacek Wojciechowski

  Niestety, nie znalazłem zdjęcia, które w moim przekonaniu zastąpiłoby cały długi opis źródła zła, jakiemu w ostatnich latach poddawana jest Polska. Szukałem zdjęcia pokazującego moment tryumfu Ziobry tuż po ogłoszeniu wyników głosowania nad ustawą kagańcową. Wiem, że nie tylko ja zauważyłem ten ni to uśmiech, ni to grymas, bo i wydawcy TVN24 wybrali ten szczególny, oddający całą prawdę o duszy Ziobry moment, do ilustrowania tematów związanych z nieszczęsną ustawą.

Bardzo trudno ten wyraz twarzy opisać "własnymi słowami". Nasuwają się prościutkie skojarzenia z uśmiechem szatana, lub chichotem szaleńca; czy - gdyby był troszeczkę szerszy - z uśmiechem filmowego Jokera; ale to nie oddaje całej grozy sytuacji w jakiej za sprawą złego człowieka, który ten "uśmiech" prezentuje, wszyscy się znaleźliśmy.

Jestem pewien, że pojęcie "uśmiech Ziobry" - uśmiech skądinąd szczery, bo bezwiedny, jak z cicha wyemitowany bąk - będzie kiedyś używane do określenia czegoś przerażająco złego.

Moje poszukiwania "uśmiechu Ziobry", chociaż nie przyniosły pożądanego rezultatu, pozwalają jednak pokazać metodą obrazkową, jaką rolę w próbach wzięcia Polki i Polaków za mordę, odgrywa zły człowiek o nazwisku Ziobro.

Przyjrzyjcie się stworzonemu przez niego tercetowi KA-KA-O - pryszczatym siepaczom wysłanym na pierwszą linię walki o uśmiercenie niezwisłego sądownictwa. Zapamiętajcie duet WW - Warchoł, Wójcik, opluwający z wdziękiem ponurych kosiarzy, największe prawnicze autorytety. Nie zapominajcie o innym wyhodowanym przez niego kuriozum polskiej polityki, jakim jest Jaki. A do tego weźcie pod uwagę cały zastęp przebierających nóżkami amatorów łatwiutkiej kariery u boku Zera, członków jego partii.

Jeśli kiedyś jacyś obrońcy będą musieli znaleźć okoliczności łagodzące winę ober herszta pisowskiej zgrai - Kaczyńskiego, to zapewne zechcą część winy za zbrodnie przerzucić na jego akolitów, w tym Ziobry właśnie, który u boku swego wielokrotnie zdradzanego wodza, usiłuje zaspokoić swoją obsesję. Obsesja zemsty na swoich prywatnych wrogach jest motorem napędowym taranu Ziobry, do którego zaprzągł swoich żałosnych pomagierów i razem z nimi usiłuje zniszczyć polską praworządność. Jego niecnym, antypolskim poczynaniom przyglądają się z aprobatą agenci obcego mocarstwa, z którymi też się od czasu do czasu fotografuje.

Przyglądając się czasem występom młodych z tercetu KA-KA-O oraz ich koleżkom z warcholskiego duetu WW, a także Jakiemu, myślałem o nich nawet z lekkim współczuciem, jak podłą ścieżkę kariery sobie obrali. Może młodzi, może niedoświadczeni - myślałem. Ale im dłużej się im przyglądam, tym więcej zauważam w nich podobieństw do mistrza. Czyli wychodzi na to, że to jednak natura. A tego już się nie da skorygować.

Swoją drogą, kto, jeśli nie swoi, mogliby wziąć uśmiech Ziobry za dobrą monetę?

PS Jeśli ktoś wie, o jaki uśmiech mi chodzi i znajdzie odpowiednie zdjęcie ministra "sprawiedliwości", to bardzo proszę o zamieszczenie.

[CC] Michal Osiecimski

Uśmiech Ziobry

Wiem, że nie do końca o to chodziło, ale ten cyniczny grymas mam nadzieję choć częściowo oddaje zamysł autora. Jeśli popełniłem błąd to proszę o info - usunę.
Jacek Wojciechowski

Niestety, nie znalazłem zdjęcia, które w moim przekonaniu zastąpiłoby cały długi opis źródła zła, jakiemu w ostatnich latach poddawana jest Polska. Szukałem zdjęcia pokazującego moment tryumfu Ziobry tuż po ogłoszeniu wyników głosowania nad ustawą kagańcową. Wiem, że nie tylko ja zauważyłem ten ni to uśmiech, ni to grymas, bo i wydawcy TVN24 wybrali ten szczególny, oddający całą prawdę o duszy Ziobry moment, do ilustrowania tematów związanych z nieszczęsną ustawą.

Bardzo trudno ten wyraz twarzy opisać "własnymi słowami". Nasuwają się prościutkie skojarzenia z uśmiechem szatana, lub chichotem szaleńca; czy - gdyby był troszeczkę szerszy - z uśmiechem filmowego Jokera; ale to nie oddaje całej grozy sytuacji w jakiej za sprawą złego człowieka, który ten "uśmiech" prezentuje, wszyscy się znaleźliśmy.

Jestem pewien, że pojęcie "uśmiech Ziobry" - uśmiech skądinąd szczery, bo bezwiedny, jak z cicha wyemitowany bąk - będzie kiedyś używane do określenia czegoś przerażająco złego.

Moje poszukiwania "uśmiechu Ziobry", chociaż nie przyniosły pożądanego rezultatu, pozwalają jednak pokazać metodą obrazkową, jaką rolę w próbach wzięcia Polki i Polaków za mordę, odgrywa zły człowiek o nazwisku Ziobro.

Przyjrzyjcie się stworzonemu przez niego tercetowi KA-KA-O - pryszczatym siepaczom wysłanym na pierwszą linię walki o uśmiercenie niezwisłego sądownictwa. Zapamiętajcie duet WW - Warchoł, Wójcik, opluwający z wdziękiem ponurych kosiarzy, największe prawnicze autorytety. Nie zapominajcie o innym wyhodowanym przez niego kuriozum polskiej polityki, jakim jest Jaki. A do tego weźcie pod uwagę cały zastęp przebierających nóżkami amatorów łatwiutkiej kariery u boku Zera, członków jego partii.

Jeśli kiedyś jacyś obrońcy będą musieli znaleźć okoliczności łagodzące winę ober herszta pisowskiej zgrai - Kaczyńskiego, to zapewne zechcą część winy za zbrodnie przerzucić na jego akolitów, w tym Ziobry właśnie, który u boku swego wielokrotnie zdradzanego wodza, usiłuje zaspokoić swoją obsesję. Obsesja zemsty na swoich prywatnych wrogach jest motorem napędowym taranu Ziobry, do którego zaprzągł swoich żałosnych pomagierów i razem z nimi usiłuje zniszczyć polską praworządność. Jego niecnym, antypolskim poczynaniom przyglądają się z aprobatą agenci obcego mocarstwa, z którymi też się od czasu do czasu fotografuje.

Przyglądając się czasem występom młodych z tercetu KA-KA-O oraz ich koleżkom z warcholskiego duetu WW, a także Jakiemu, myślałem o nich nawet z lekkim współczuciem, jak podłą ścieżkę kariery sobie obrali. Może młodzi, może niedoświadczeni - myślałem. Ale im dłużej się im przyglądam, tym więcej zauważam w nich podobieństw do mistrza. Czyli wychodzi na to, że to jednak natura. A tego już się nie da skorygować.

Swoją drogą, kto, jeśli nie swoi, mogliby wziąć uśmiech Ziobry za dobrą monetę?

PS Jeśli ktoś wie, o jaki uśmiech mi chodzi i znajdzie odpowiednie zdjęcie ministra "sprawiedliwości", to bardzo proszę o zamieszczenie.

[CC] Michal Osiecimski
(228)

Pobierz PDF Wydrukuj