Skurwysyn a Skurwysyny,
czyli jednak to różnica jest

  Miejscowość Tyniec pod Krakowem znana jest przede wszystkim z opactwa Benedyktynów i najstarszego klasztoru w Polsce, którego początki liczą 1000 lat i toną w mrokach naszych dziejów. Ale jest też w Tyńcu inna, mniej znana atrakcja :
To skała wspinaczkowa o dźwięcznej i dość przewrotnej nazwie "Skurwysyn". Skała znajduje się u podnóża wzgórza Winnica i wznosi się przy tarasie Wisły nad ulicą Promową, tam gdzie Opactwo. Wspinacze wyróżniają:
Winnicę,
Mur przy Skurwysynie,
i właściwego Skurwysyna, na którym jest 19 dróg wspinaczkowych o zróżnicowanym stopniu trudności.

To tyle tytułem turystycznego wstępu i delikatnej zachęty do odwiedzenia może nie tyle Skurwysyna (chyba że wspinaczka skałkowa to wasze hobby), co Opactwa w Tyńcu, które to odwiedziny z ręką na sercu polecić mogę, a przy okazji Opactwo ojczulków Kamedułów na Bielanach po drugiej stronie Wisełki. Oraz sam pobliski Kraków z całym mnóstwem fantastycznych galerii, galeryjek, knajp i knajpeczek z których Galeria Mocak - Muzeum Sztuki Współczesnej największa i najlepsza, a knajpa Kompania Kuflowa pod Wawelem najbardziej charakterystyczna w stylu CK Austryja & Franz Joseph I, z pysznym żarciem i piwem, gdzie wisienką na torcie odwiedziny w toalecie są. Ale to już sami musicie na własne oczy i uszy.

Nie da się jednak spokojnie na Skurwysynie wspinaczki uprawiać w dzisiejszych czasach, bo od razu w pamięci stają nam całe stada politycznych, populistycznych, pisowskich skurwysynów, a to już tak dźwięcznie nie brzmi. 4 lata temu przejęli nasze Państwo i prowadzą je w otchłań chaosu, kryzysu, braku zaufania i kompletnego nieradzenia sobie z wyzwaniami współczesności, a ich jedyną narracją jest:
1. Platforma i Tusk doprowadzili Polskę do ruiny.
2. My przejęliśmy państwo w ruinie i daliśmy wszystkim 500 plus i trzynastą emeryturę,
3. My obniżyliśmy skandalicznie i bezczelnie przez PO podniesiony wiek emerytalny.

Uważny czytelnik nie wierzący w pisowskie bajki zgrzybiałego naczelnika z Nowogrodzkiej od razu wyłapie fałsz i totalne zaprzeczenie pierwszego punktu przez drugi. No bo jak to jest możliwe, że Kraj był w ruinie w 2015, skoro można było NATYCHMIAST po przejęciu władzy rozdać ludziom kasę w żywej gotówce? Ale nie bądźmy szczególarzami, przecież to nie interesuje pisowskich wyznawców, ważne że sianko na koncie się zgadza. Na razie się zgadza. O punkcie trzecim na końcu tego posta.

Sporo się dzieje ostatnio, bo sytuacja dynamiczna, a kaczyński coraz bardziej pluje nam w twarz. I coraz bardziej wychodzi Beata z worka - czyli notoryczne łamanie i nieprzestrzeganie prawa oraz gargantuiczny skok na kasę z budżetu państwa. Wyrok TSUE spowodował tsunami. Sędziowie zaczynają się na ten wyrok w swoich orzeczeniach powoływać, natomiast nadczynownik szczur Ziobro próbuje sędziów niepokornych złamać i zamrozić. Bo czym jak nie „efektem mrożącym” dla pozostałych ma być odwołanie sędziego z Olsztyna Pawła Juszczyszyna, który pięknie się zachował każąc kancelarii premiera ujawnić listy poparcia do neo - KRSu?

Bo czym jak nie napluciem nam w twarz i jeszcze większym wzięciem za ryj jest powołanie do Trybunału Konstytucyjnego komunisty Piotrowicza i zdradzającej objawy choroby psychicznej Pawłowicz, którzy są żołnierzami - skurwysynami najwierniejszymi z wiernych i wykonają każdy rozkaz kaczafiego?

„Neo-duce” - ćwiczący przed lustrem miny i grymasy Duda - wrzeszczący o dekomunizacji sędziowskich i prokuratorskich elit będzie musiał przyjąć ślubowanie od komunistycznego prokuratora Piotrowicza oskarżającego opozycję w stanie wojennym i nominować go do Trybunału Konstytucyjnego. Piękny chichot historii i pokazanie jaką farsą, zakłamaniem i głupotą są rządy skurwysynów.

Wypłynęło następne banasiowe gówno z pisowskiej rury asenizacyjnej: CBA przedstawiło raport w sprawie Banasia, z którego wynika, że Banaś prawdopodobnie może być bandytą. Przypomnijmy:
- Banaś jest (był) właścicielem kamienicy w Krakowie, której najemca urządził tam burdel,
- kamienicę nabył Banaś w okolicznościach bardziej niż podejrzanych,
- ludzie z półświatka mają z Banasiem dobre relacje i mogą dzwonić do niego kiedy chcą,
- Arkadiusz B. i Krzysztof B. – najbliżsi współpracownicy Banasia w ministerstwie finansów kierowali mafią vatowską w latach 2015-2018,

Banaś rżnie głupa i czuje się bezkarny. Musi mieć grube kwity na pisowską hołotę, a może i samego prezesa - przywódcę partyjnej hołoty. Morawiecki natomiast nie ma czasu od tygodnia z raportem CBA się zapoznać i mówi, że do Banasia może zadzwoni. Jak przeczyta. Ale najpierw musi się wyspać. Tymczasem Banaś - ten wąż ssawny do beczkowozu z gnojówką - jak gdyby nigdy nic przedstawia i opiniuje 2 swoich zastępców w NIK: Opiołę i Dziubę z PiS.

Opioła - były szef Komisji ds. Służb Specjalnych - swego czasu wykorzystał bezprawnie śmigłowiec Black Hawk do swojej kampanii wyborczej. I poleciał ze stanowiska. Bez pomocy Black Hawka.

Dziuba to wieloletni, wierny, pisowski aparatczyk, wystarczy spojrzeć na jego gębę na której rysuje się cwaniactwo i chęć przytulenia gotówki. W 2004 r. Dziuba był dyrektorem Delegatury NIK w Poznaniu i wynajmował studentom mieszkanie po rodzicach, które de facto należało do Lasów Państwowych. Wynajmował i nie płacił podatku od wynajmu. W umowie z Lasami Państwowymi stało jak byk, że podnajem osobom trzecim jest zakazany.

☺ NIK to Najwyższa Izba Kontroli. Tak dla przypomnienia‼️

Profesor Sadurski ma sprawę w sądzie za określenie PiSu „organizacją przestępczą”. Proces zaczął się wczoraj i jest obserwowany przez Amnesty International. To może być przełomowy proces, w których światło dzienne ujrzą udokumentowane, zmultiplikowane fakty na poparcie tezy Profesora o rządach przestępczej organizacji skurwysynów.

PS BYŁY minister pracy w rządzie PiS - Bartosz Marczuk beknął z cicha, że emerytury będą głodowe. Marczuk powiedział dosłownie:

„Pasy zapięte? Kto ma słabe nerwy niech nie czyta. Oficjalny szacunek wysokości emerytur w przyszłości jaki dostałem z @zus_pl. Teraz dostajemy 53,8% ostatniej pensji (ok. 2,2 tys.zł). W 2045 będzie 32%, w 2060 - 24,9%, a 2080 - 23,1%. To będzie ok. 1 tys.zł na mc (na dzisiejsze pieniądze)”.

Jest fajnie.
Skurwysyny nabrały suwerena na obniżony wiek emerytalny, ale nie powiedziały suwerenowi, że zamiast emerytury dostanie jałmużnę. To było straszne draństwo, trąbili o tym wszyscy ekonomiści już w 2015 roku. Ale skurwysyny musiały wygrać wybory i ciemny lud to kupił, jak kota w worku. Za rok albo dwa ten ciemny lud pierwszy zawyje i pierwszy ustawi się w kolejce do taczek, na których powiezie swoich „dobroczyńców” na śmietnik historii.

A ze śmietnika wyciągną ich niezależni sędziowie oraz prokuratorzy i postawią przed niezależnymi sądami. Skurwysyństwo będzie policzone, zważone i podzielone. Mane, tekel, fares.

PS 2
Wszystkich urażonych wulgaryzmami przepraszam szczerze, lecz bez wdzięku i wyrzutów sumienia. Ponieważ trudno jest zachować kulturę i kulturalny język w czasach rządów współczesnych, polskich hunów, którzy niszczą i rozkradają mój i Wasz Kraj. Do wyznawców jarkacza i Dupy też to napisałem. Może się opamiętacie. Bo to NASZ kraj. Wspólny w sumie.

[CC] Maciej Stawiarski

Skurwysyn a Skurwysyny,
czyli jednak to różnica jest

Miejscowość Tyniec pod Krakowem znana jest przede wszystkim z opactwa Benedyktynów i najstarszego klasztoru w Polsce, którego początki liczą 1000 lat i toną w mrokach naszych dziejów. Ale jest też w Tyńcu inna, mniej znana atrakcja :
To skała wspinaczkowa o dźwięcznej i dość przewrotnej nazwie "Skurwysyn". Skała znajduje się u podnóża wzgórza Winnica i wznosi się przy tarasie Wisły nad ulicą Promową, tam gdzie Opactwo. Wspinacze wyróżniają:
Winnicę,
Mur przy Skurwysynie,
i właściwego Skurwysyna, na którym jest 19 dróg wspinaczkowych o zróżnicowanym stopniu trudności.

To tyle tytułem turystycznego wstępu i delikatnej zachęty do odwiedzenia może nie tyle Skurwysyna (chyba że wspinaczka skałkowa to wasze hobby), co Opactwa w Tyńcu, które to odwiedziny z ręką na sercu polecić mogę, a przy okazji Opactwo ojczulków Kamedułów na Bielanach po drugiej stronie Wisełki. Oraz sam pobliski Kraków z całym mnóstwem fantastycznych galerii, galeryjek, knajp i knajpeczek z których Galeria Mocak - Muzeum Sztuki Współczesnej największa i najlepsza, a knajpa Kompania Kuflowa pod Wawelem najbardziej charakterystyczna w stylu CK Austryja & Franz Joseph I, z pysznym żarciem i piwem, gdzie wisienką na torcie odwiedziny w toalecie są. Ale to już sami musicie na własne oczy i uszy.

Nie da się jednak spokojnie na Skurwysynie wspinaczki uprawiać w dzisiejszych czasach, bo od razu w pamięci stają nam całe stada politycznych, populistycznych, pisowskich skurwysynów, a to już tak dźwięcznie nie brzmi. 4 lata temu przejęli nasze Państwo i prowadzą je w otchłań chaosu, kryzysu, braku zaufania i kompletnego nieradzenia sobie z wyzwaniami współczesności, a ich jedyną narracją jest:
1. Platforma i Tusk doprowadzili Polskę do ruiny.
2. My przejęliśmy państwo w ruinie i daliśmy wszystkim 500 plus i trzynastą emeryturę,
3. My obniżyliśmy skandalicznie i bezczelnie przez PO podniesiony wiek emerytalny.

Uważny czytelnik nie wierzący w pisowskie bajki zgrzybiałego naczelnika z Nowogrodzkiej od razu wyłapie fałsz i totalne zaprzeczenie pierwszego punktu przez drugi. No bo jak to jest możliwe, że Kraj był w ruinie w 2015, skoro można było NATYCHMIAST po przejęciu władzy rozdać ludziom kasę w żywej gotówce? Ale nie bądźmy szczególarzami, przecież to nie interesuje pisowskich wyznawców, ważne że sianko na koncie się zgadza. Na razie się zgadza. O punkcie trzecim na końcu tego posta.

Sporo się dzieje ostatnio, bo sytuacja dynamiczna, a kaczyński coraz bardziej pluje nam w twarz. I coraz bardziej wychodzi Beata z worka - czyli notoryczne łamanie i nieprzestrzeganie prawa oraz gargantuiczny skok na kasę z budżetu państwa. Wyrok TSUE spowodował tsunami. Sędziowie zaczynają się na ten wyrok w swoich orzeczeniach powoływać, natomiast nadczynownik szczur Ziobro próbuje sędziów niepokornych złamać i zamrozić. Bo czym jak nie „efektem mrożącym” dla pozostałych ma być odwołanie sędziego z Olsztyna Pawła Juszczyszyna, który pięknie się zachował każąc kancelarii premiera ujawnić listy poparcia do neo - KRSu?

Bo czym jak nie napluciem nam w twarz i jeszcze większym wzięciem za ryj jest powołanie do Trybunału Konstytucyjnego komunisty Piotrowicza i zdradzającej objawy choroby psychicznej Pawłowicz, którzy są żołnierzami - skurwysynami najwierniejszymi z wiernych i wykonają każdy rozkaz kaczafiego?

„Neo-duce” - ćwiczący przed lustrem miny i grymasy Duda - wrzeszczący o dekomunizacji sędziowskich i prokuratorskich elit będzie musiał przyjąć ślubowanie od komunistycznego prokuratora Piotrowicza oskarżającego opozycję w stanie wojennym i nominować go do Trybunału Konstytucyjnego. Piękny chichot historii i pokazanie jaką farsą, zakłamaniem i głupotą są rządy skurwysynów.

Wypłynęło następne banasiowe gówno z pisowskiej rury asenizacyjnej: CBA przedstawiło raport w sprawie Banasia, z którego wynika, że Banaś prawdopodobnie może być bandytą. Przypomnijmy:
- Banaś jest (był) właścicielem kamienicy w Krakowie, której najemca urządził tam burdel,
- kamienicę nabył Banaś w okolicznościach bardziej niż podejrzanych,
- ludzie z półświatka mają z Banasiem dobre relacje i mogą dzwonić do niego kiedy chcą,
- Arkadiusz B. i Krzysztof B. – najbliżsi współpracownicy Banasia w ministerstwie finansów kierowali mafią vatowską w latach 2015-2018,

Banaś rżnie głupa i czuje się bezkarny. Musi mieć grube kwity na pisowską hołotę, a może i samego prezesa - przywódcę partyjnej hołoty. Morawiecki natomiast nie ma czasu od tygodnia z raportem CBA się zapoznać i mówi, że do Banasia może zadzwoni. Jak przeczyta. Ale najpierw musi się wyspać. Tymczasem Banaś - ten wąż ssawny do beczkowozu z gnojówką - jak gdyby nigdy nic przedstawia i opiniuje 2 swoich zastępców w NIK: Opiołę i Dziubę z PiS.

Opioła - były szef Komisji ds. Służb Specjalnych - swego czasu wykorzystał bezprawnie śmigłowiec Black Hawk do swojej kampanii wyborczej. I poleciał ze stanowiska. Bez pomocy Black Hawka.

Dziuba to wieloletni, wierny, pisowski aparatczyk, wystarczy spojrzeć na jego gębę na której rysuje się cwaniactwo i chęć przytulenia gotówki. W 2004 r. Dziuba był dyrektorem Delegatury NIK w Poznaniu i wynajmował studentom mieszkanie po rodzicach, które de facto należało do Lasów Państwowych. Wynajmował i nie płacił podatku od wynajmu. W umowie z Lasami Państwowymi stało jak byk, że podnajem osobom trzecim jest zakazany.

☺ NIK to Najwyższa Izba Kontroli. Tak dla przypomnienia‼️

Profesor Sadurski ma sprawę w sądzie za określenie PiSu „organizacją przestępczą”. Proces zaczął się wczoraj i jest obserwowany przez Amnesty International. To może być przełomowy proces, w których światło dzienne ujrzą udokumentowane, zmultiplikowane fakty na poparcie tezy Profesora o rządach przestępczej organizacji skurwysynów.

PS BYŁY minister pracy w rządzie PiS - Bartosz Marczuk beknął z cicha, że emerytury będą głodowe. Marczuk powiedział dosłownie:

„Pasy zapięte? Kto ma słabe nerwy niech nie czyta. Oficjalny szacunek wysokości emerytur w przyszłości jaki dostałem z @zus_pl. Teraz dostajemy 53,8% ostatniej pensji (ok. 2,2 tys.zł). W 2045 będzie 32%, w 2060 - 24,9%, a 2080 - 23,1%. To będzie ok. 1 tys.zł na mc (na dzisiejsze pieniądze)”.

Jest fajnie.
Skurwysyny nabrały suwerena na obniżony wiek emerytalny, ale nie powiedziały suwerenowi, że zamiast emerytury dostanie jałmużnę. To było straszne draństwo, trąbili o tym wszyscy ekonomiści już w 2015 roku. Ale skurwysyny musiały wygrać wybory i ciemny lud to kupił, jak kota w worku. Za rok albo dwa ten ciemny lud pierwszy zawyje i pierwszy ustawi się w kolejce do taczek, na których powiezie swoich „dobroczyńców” na śmietnik historii.

A ze śmietnika wyciągną ich niezależni sędziowie oraz prokuratorzy i postawią przed niezależnymi sądami. Skurwysyństwo będzie policzone, zważone i podzielone. Mane, tekel, fares.

PS 2
Wszystkich urażonych wulgaryzmami przepraszam szczerze, lecz bez wdzięku i wyrzutów sumienia. Ponieważ trudno jest zachować kulturę i kulturalny język w czasach rządów współczesnych, polskich hunów, którzy niszczą i rozkradają mój i Wasz Kraj. Do wyznawców jarkacza i Dupy też to napisałem. Może się opamiętacie. Bo to NASZ kraj. Wspólny w sumie.

[CC] Maciej Stawiarski
(213)

Pobierz PDF Wydrukuj