Właśnie leci kabarecik

„PREMIER” OGŁASZA SKŁAD NOWEGO „RZĄDU”, czyli WŁAŚNIE LECI KABARECIK
Cudzysłów zamierzony.
Bankster Morawiecki nie jest żadnym premierem rządu.
Ani niczego nie ogłasza jako SWOJEJ, suwerennej decyzji.
Ten człowiek jest chłopcem na posyłki tego z lewej, który uważa się za emerytowanego zbawcę kogoś tam, lub czegoś tu.
Na pewno nie jest moim zbawcą.
Raczej wrzodem na dupie Narodu, który poniesie smutne konsekwencje rządów człowieka chorego z nienawiści i zemsty.
Oto zdjęcie-symbol tej władzuni:
Koleś szepce do ucha swojemu rzecznikowi Millerowi: „ weź temu durniowi powiedz, żeby o Błaszczaku powiedział, kurwa!”
Otóż Mato-usz wspomniał wcześniej o Płaszczaku- szefie ministerstwa obrony narodowej, w skrócie mon.
Tylko kaczor nie zajarzył.
Celowo z małych napisałem liter, ponieważ:
- ani to ministerstwo,
-ani obrony,
-ani narodowej.
Może jedynie ministerstwo ambony - bo Płaszczak zawsze na kolanach i zawsze gotowy pierścień ucałować. Lub cokolwiek.
Trzoda.
Cóż robić?
Czekać.
Więc czekamy,
Aż to jebnie wszystko z hukiem.
Już niebawem.
Smutni goście bardzo.
Żenujący w swoim jestestwie.
Wszyscy bez wyjątku.

[CC] Maciej Stawiarski

Właśnie leci kabarecik

„PREMIER” OGŁASZA SKŁAD NOWEGO „RZĄDU”, czyli WŁAŚNIE LECI KABARECIK
Cudzysłów zamierzony.
Bankster Morawiecki nie jest żadnym premierem rządu.
Ani niczego nie ogłasza jako SWOJEJ, suwerennej decyzji.
Ten człowiek jest chłopcem na posyłki tego z lewej, który uważa się za emerytowanego zbawcę kogoś tam, lub czegoś tu.
Na pewno nie jest moim zbawcą.
Raczej wrzodem na dupie Narodu, który poniesie smutne konsekwencje rządów człowieka chorego z nienawiści i zemsty.
Oto zdjęcie-symbol tej władzuni:
Koleś szepce do ucha swojemu rzecznikowi Millerowi: „ weź temu durniowi powiedz, żeby o Błaszczaku powiedział, kurwa!”
Otóż Mato-usz wspomniał wcześniej o Płaszczaku- szefie ministerstwa obrony narodowej, w skrócie mon.
Tylko kaczor nie zajarzył.
Celowo z małych napisałem liter, ponieważ:
- ani to ministerstwo,
-ani obrony,
-ani narodowej.
Może jedynie ministerstwo ambony - bo Płaszczak zawsze na kolanach i zawsze gotowy pierścień ucałować. Lub cokolwiek.
Trzoda.
Cóż robić?
Czekać.
Więc czekamy,
Aż to jebnie wszystko z hukiem.
Już niebawem.
Smutni goście bardzo.
Żenujący w swoim jestestwie.
Wszyscy bez wyjątku.

[CC] Maciej Stawiarski
(203)

Pobierz PDF Wydrukuj