Motłoch czyli Doroty Polańczyk słowo na niedzielę z komentarzem Renaty Bednarz

"Prawdziwa cnota krytyk się nie boi."

Otóż to. Słowo klucz-PRAWDZIWA.
Są jednak ludzie, którzy wierzą, że można cofnąć nas do czasów Krasickiego. Wmówić całemu społeczeństwu, że ich cnota jest większa od nich samych. Zapominają o jednym. Dziś maluczcy są "cytate i pisate". W ciągu paru chwil, news z jednego końca świata, jest znany na jego drugim końcu. Kto tylko chce-WIE, że CNOTA tych ludzi, to tylko pobożne życzenie. Dlatego tak się boją krytyki, a najbardziej boją się śmiechu. Człowiek, który się śmieje, wyśmiewa, nie jest sparaliżowany strachem. Nie boi się. Boją się obśmiewani... i ja to rozumiem, ale skala strachu jest za wysoko, skoro niewinny żart, staje się powodem, by zabrały w jego sprawie głos niemal wszystkie tuby "cnotliwych ".

Lotna brygada opozycji, to głos sumienia.

Akcje "aktorów" bolą, bo ośmieszają, pokazują, że król jest nagi. Mają moc demonstracji milionów.

Polacy to dziwna nacja. Czego jak czego, ale poczucia humoru nigdy im nie brakowało. Zawsze je mieli. Nie przypadkiem byliśmy najweselszym barakiem demoludów. Ci wszyscy od "cnót" dobrze to wiedzą, więc WESELMY SIĘ. To dziś, obok praw, które ciągle jeszcze mamy, nasza najskuteczniejsza broń.

Lotna brygado opozycji - SZACUNEK.

***

Renata

Nie jest wcale wesoło. Okazuje się, że część polskiej nacji to zwyczajny Motłoch. Wczoraj wpadłam na post na temat happeningu Lotnej Brygady i samego Arka (matka..kurka na TT)*:

"Psychopata nazywa się Arkadiusz Szczurek, to on biegał po pomniku smoleńskim, uczestniczył w dziesiątkach zadym, ostatnio wył przed domem Jarosławowa Kaczyńskiego. Jednocześnie jest stałym bywalcem w komitecie PO i przedstawicielem PO w komisji wyborczej. Zróbmy mu i PO sławę! RT" (pisownia oryginalna).

To co ten debil, zwyrodnialec wypisuje nie ma znaczenia, bo wszyscy wiemy, że facet powinien siedzieć w pokoju bez klamek albo za kratami, ale poczytałam komentarze, pod tweetem i tu włos stanął mi dęba na głowie! Arek za bieganie po schodach kaczyńskich i halloweenowy psikus pod oknami prezesiny powinien być, cytuję: skopany, zarżnięty, spalony, spałowany przez policję, powieszony itd. Ludzie domagają się jego adresu, by spalić mu dom, szydzą z nazwiska... a nawet przypisują mu esbecką działalność...

Nic nie zmieniliśmy się od średniowiecza, choć czytając miałam przed oczami takie Jedwabne i wyobraziłam sobie wściekły Motłoch rozrywający na strzępy.... za co? Za żart!
I nie chodzi tutaj o to, co chory człowiek wypisuje, tylko kim jest Motłoch wylewający ściek. Przytoczę te lżejsze:

"Wolałbym zobaczyć jego skalp... A w jego drzewie genealogicznym są zapewne same czerwone szmaty i sk...ny!"

"Uważam, że w prostej lini protoplastą-praszczurem tego wynaturzonego osobnika był spolszczony bolszewik, który za ruble i ruski bimber mordował w SBeckich kazamatach polskich patriotów,."

"Trzeba by ich kiedyś spacyfikować jakby chcieli następną zadymę gdzieś robić...kilka wytłaczanek jajek...i jajecznica gotowa...nie żebym do czegoś namawiał... :)))"

Problem w tym, że kiedy prokuratura była niezależna nic nie robiła z takimi wpisami w mediach społecznościowych, nie ścigała za język nienawiści, groźby karalne i rozniecanie niezdrowych emocji. NIENAWIŚĆ do wszystkiego co inne, rosła w siłę. Teraz dodatkowo ma zielone światło.

Ps:
Nie zapominajmy, że matka..kurka dostaje niezłą kasę za swoje wpisy, kto Wielguckiego sponsoruje? Pytanie retoryczne.

*matka..kurka, to Piotr Wielgucki wielokrotnie oskarżany o mowę nienawiści i zniesławienia wielu osób, m.in. Jurka Owsiaka.

[CC] Dorota Polańczyk
Renata Bednarz

Motłoch czyli Doroty Polańczyk słowo na niedzielę z komentarzem Renaty Bednarz

"Prawdziwa cnota krytyk się nie boi."

Otóż to. Słowo klucz-PRAWDZIWA.
Są jednak ludzie, którzy wierzą, że można cofnąć nas do czasów Krasickiego. Wmówić całemu społeczeństwu, że ich cnota jest większa od nich samych. Zapominają o jednym. Dziś maluczcy są "cytate i pisate". W ciągu paru chwil, news z jednego końca świata, jest znany na jego drugim końcu. Kto tylko chce-WIE, że CNOTA tych ludzi, to tylko pobożne życzenie. Dlatego tak się boją krytyki, a najbardziej boją się śmiechu. Człowiek, który się śmieje, wyśmiewa, nie jest sparaliżowany strachem. Nie boi się. Boją się obśmiewani... i ja to rozumiem, ale skala strachu jest za wysoko, skoro niewinny żart, staje się powodem, by zabrały w jego sprawie głos niemal wszystkie tuby "cnotliwych ".

Lotna brygada opozycji, to głos sumienia.

Akcje "aktorów" bolą, bo ośmieszają, pokazują, że król jest nagi. Mają moc demonstracji milionów.

Polacy to dziwna nacja. Czego jak czego, ale poczucia humoru nigdy im nie brakowało. Zawsze je mieli. Nie przypadkiem byliśmy najweselszym barakiem demoludów. Ci wszyscy od "cnót" dobrze to wiedzą, więc WESELMY SIĘ. To dziś, obok praw, które ciągle jeszcze mamy, nasza najskuteczniejsza broń.

Lotna brygado opozycji - SZACUNEK.

***

Renata

Nie jest wcale wesoło. Okazuje się, że część polskiej nacji to zwyczajny Motłoch. Wczoraj wpadłam na post na temat happeningu Lotnej Brygady i samego Arka (matka..kurka na TT)*:

"Psychopata nazywa się Arkadiusz Szczurek, to on biegał po pomniku smoleńskim, uczestniczył w dziesiątkach zadym, ostatnio wył przed domem Jarosławowa Kaczyńskiego. Jednocześnie jest stałym bywalcem w komitecie PO i przedstawicielem PO w komisji wyborczej. Zróbmy mu i PO sławę! RT" (pisownia oryginalna).

To co ten debil, zwyrodnialec wypisuje nie ma znaczenia, bo wszyscy wiemy, że facet powinien siedzieć w pokoju bez klamek albo za kratami, ale poczytałam komentarze, pod tweetem i tu włos stanął mi dęba na głowie! Arek za bieganie po schodach kaczyńskich i halloweenowy psikus pod oknami prezesiny powinien być, cytuję: skopany, zarżnięty, spalony, spałowany przez policję, powieszony itd. Ludzie domagają się jego adresu, by spalić mu dom, szydzą z nazwiska... a nawet przypisują mu esbecką działalność...

Nic nie zmieniliśmy się od średniowiecza, choć czytając miałam przed oczami takie Jedwabne i wyobraziłam sobie wściekły Motłoch rozrywający na strzępy.... za co? Za żart!
I nie chodzi tutaj o to, co chory człowiek wypisuje, tylko kim jest Motłoch wylewający ściek. Przytoczę te lżejsze:

"Wolałbym zobaczyć jego skalp... A w jego drzewie genealogicznym są zapewne same czerwone szmaty i sk...ny!"

"Uważam, że w prostej lini protoplastą-praszczurem tego wynaturzonego osobnika był spolszczony bolszewik, który za ruble i ruski bimber mordował w SBeckich kazamatach polskich patriotów,."

"Trzeba by ich kiedyś spacyfikować jakby chcieli następną zadymę gdzieś robić...kilka wytłaczanek jajek...i jajecznica gotowa...nie żebym do czegoś namawiał... :)))"

Problem w tym, że kiedy prokuratura była niezależna nic nie robiła z takimi wpisami w mediach społecznościowych, nie ścigała za język nienawiści, groźby karalne i rozniecanie niezdrowych emocji. NIENAWIŚĆ do wszystkiego co inne, rosła w siłę. Teraz dodatkowo ma zielone światło.

Ps:
Nie zapominajmy, że matka..kurka dostaje niezłą kasę za swoje wpisy, kto Wielguckiego sponsoruje? Pytanie retoryczne.

*matk..kurka, to Piotr Wielgucki wielokrotnie oskarżany o mowę nienawiści i zniesławienia wielu osób, m.in. Jurka Owsiaka.

[CC] Dorota Polańczyk
Renata Bednarz
(201)

Pobierz PDF Wydrukuj