Wybory 2019, czyli Jaka Polska?

  Historia zatoczyła krąg. Wybory do Sejmu i Senatu (a także prezydenckie) w 2015 roku zmieniły rzeczywistość. Wielu uwierzyło, że PiS to partia z dobrym programem reform. Wielu było zmęczonych „ciepłą wodą w kranie”. Wielu miało nadzieję, że może być lepiej, szybciej, sprawiedliwiej. Rozumiałem wtedy tych, którzy na PiS zagłosowali, choć się z nimi nie zgadzałem.

Co wiemy dziś, po czterech latach rządów „dobrej zmiany”?
1. Że demokracja nie jest dana raz na zawsze.
2. Że można bezkarnie łamać polską Konstytucję.
3. Że można przejąć wszystkie instytucje rządowe i spółki państwowe usuwając ludzi kompetentnych, a zatrudnić swoich wiernych, miernych, często wręcz głupich żołnierzy.
4. Że członkostwo w Unii Europejskiej może być zagrożone.
5. Że można podzielić naród na lepszy i gorszy sort.
6. Że nachalna propaganda i kłamstwa w przejętych prawem kaduka mediach publicznych mogą być skuteczne.
7. Że nie ma takiego świństwa, którego nie popełni obecnie panująca władza.
8. Że tylko ten jest dobrym Polakiem, kto popiera Kaczyńskiego.
9. Że dobro wspólne się nie liczy.
10. Że obywatelskość jest do dupy.
11. Że można oficjalnie kraść i nielegalnie dorabiać pod warunkiem, że jest się „z rodziny”.
12. Że celem obecnej władzy ( czytaj - Kaczyńskiego) jest jedynowładztwo i dyktatura.
13. Że międzynarodową rolę Polski można sprowadzić do nie znaczącego nic na salonach politycznych małego Kazia w krótkich spodenkach (Duda), którego się albo ignoruje, albo wykorzystuje do swoich celów.
14. Że można kupić suwerena za jego własne pieniądze.
15. Że można walczyć z ludźmi mądrymi, inteligentnymi, elitą Kraju- wmawiając suwerenowi, że to zdrajcy, komuchy i ukryta opcja niemiecka.
16. Że czarne jest białe, a białe jest czarne.
17. Że można wszystko zniszczyć i nie zbudować niczego oprócz muru między Polakami.
18. Że można zastraszać ludzi i zwalniać ich z pracy z powodów politycznych.
19. Że kobiety, lewaki, Żydy, pedały i lesby głosu nie mają.
20. Że hołubione są środowiska kibolskie, rasistowskie i narodowe.
21. Że religia katolicka jest nieomylna i najmojsza na świecie, a reszta to odszczepieńcy.
22. Że można zabić człowieka z nienawiści z powodów politycznych (prezydenta Adamowicza).
23. Że można opluć wszystko i wszystkich, nawet papieża Franciszka.
24. Że mistrzem propagandy nie byli ani Goebbels ani Maciej Szczepański, tylko Jacek Kurski.

W ostatnich czterech latach napisałem setki politycznych postów. Dałem w nich wyraz swojemu oburzeniu, bo w najczarniejszych myślach i przewidywaniach nie spodziewałem się, że można tak szybko Polskę wziąć za pysk, skundlić, upodlić i ośmieszyć na arenie międzynarodowej.

Za te posty dostałem tysiące lajków. Ale również setki komentarzy tych, którzy mojego zdania nie podzielali. Niektórzy pisali wręcz, że to ja właśnie szerzę nienawiść i podziały. Że swoją pisaniną okazuję pogardę dla Polaków głosujących na PiS. Chcę powiedzieć, że teraz to jest już nieważne.
Bo stoimy dziś przed najważniejszym wyborem ostatniego 30-lecia:
- albo pójdziemy w stronę cywilizacji zachodniej i jej standardów kulturowych,
- albo cofniemy się do mroków średniowiecza, w którym panowało hasło „ora et labora”, a o wszystkim decydował tron jedynowładcy zblatowany z ołtarzem, łaskawie rozdzielający frukta dla swoich wiernych poddanych, lecz ścigający i gnębiący wszystkich tych, którym z tronem nie po drodze. Wierzę w zbiorową mądrość Polaków.
Wierzę, że zagłosujemy:
- za Polską demokratyczną,
- za Polską szanującą każdego człowieka - bez względu na wyznanie, kolor skóry i orientację seksualną,
-za duchem Wolności i Solidarności.

Nie marudźmy, że nie mamy na kogo głosować.
Bo przecież jest:
- centrum ze skrzydłami konserwatywnym, zielonym i lewicującym (KO).
- lewica (SLD, Wiosna, Razem).
- partia chłopska o interesy rolników dbająca (PSL).

To śmieszne, że u progu drugiej dekady XXI wieku musimy ZNOWU mówić, krzyczeć wręcz o imponderabiliach całkowicie jasnych i przejrzystych dla mieszkańców krajów cywilizowanych. To tragiczne, że ideały i ludzi pierwszej Solidarności 1980-1981 wdeptał w ziemię jeden człowiek, który z powodu osobistej zemsty i parcia na władzę obudził w ludziach demony. To smutne, że my Polacy bez „pomocy” wroga zewnętrznego potrafimy niszczyć dorobek 25-lecia 1990-2015 własnymi, polskimi rękami, a znajomi, rodziny i przyjaciele stają po przeciwnych stronach barykady. Odwróćmy to i pokażmy, że zasługujemy na wolność, demokrację i narodową wspólnotę.

Zagłosujmy.
A głosując pamiętajmy o:
- nagrodach, które IM się należały,
- chamach i cynikach typu Terlecki, Kuchciński, Sasin, Kurski, Krynicka, Pawłowicz, Gosiewska, Suski, Horała, Khantak, Ogórek, Żalek, Mazurek czy Tarczyński,
- szemranych typach w rodzaju Banasia z gangsterami powiązanych,
- Kamińskim i Wąsiku - specach od podsłuchiwania Rodaków,
- miesięcznicach smoleńskich szerzących nienawiść,
- drabinkowym Kaczyńskim drącym się w Sejmie do posłów opozycji: „jesteście kanaliami”,
- złodziejach w białych rękawiczkach (horrendalne pensje i nagrody) typu Glapiński z NBP czy Chrzanowski z KNF,
- tępych, cwanych i głupich Misiewiczach,
- kasie dla Rydzyka od bezdomnych i z budżetu państwa,
- likwidacji in vitro,
- szarogęszeniu się Kościoła,
- nienawistnych talibach w purpurowych szatach typu Jędraszewski,
- sekciarskiej Ordo Juris wtrącającej się do edukacji i mówiącej kobietom co im wolno a czego nie,
- rozwaleniu służby zdrowia, armii i edukacji,
- zahamowanych inwestycjach i odpływie kapitału zagranicznego,
- komuchach stanu wojennego typu Piotrowicz, Jasiński, Zybertowicz czy Kryże w wiernopoddańczej służbie Kaczyńskiego,
- rozbijaniu rządowych limuzyn przez pisowskich genseków,
- hejcie na sędziów,
- Morawieckiego pogardzie (i całej pisowskiej kasty) dla społeczeństwa- „niech zapierdala za miskę ryżu”,
- upolitycznieniu wszystkiego i kłamliwej propagandzie TVP 1 ivInfo. Płakać mi się chce kiedy widzę, co zrobił Kaczyński z moim Krajem i jak podzielił Polaków.

Zagłosujmy.
Dobrze, że mój Tato i Dziadkowie tego nie dożyli, bo dziś byliby wyzywani od komuchów, ubeków czy targowicy i nie mogliby zrozumieć, jak można było dopuścić do władzy taką bandę i dać jej rządzić aż 4 lata. Moja Mama dożyła zawłaszczenia państwa przez PiS. Ta dumna córka polskiego, przedwojennego oficera, który przelewał krew za Ojczyznę we wrześniu 1939 roku a później był w Armii Krajowej aż do jej rozwiązania, chodziła na każdą demonstrację w obronie Trybunału Konstytucyjnego i Sądów. Umarła we wrześniu ubiegłego roku- miesiąc przed swoimi osiemdziesiątymi trzecimi urodzinami, które przypadają…13 października.

13 października 2019, w wyborczą niedzielę wywalmy ten cały tępy, kłamliwy, bolszewicki badziew na śmietnik. Ja zagłosuję w Konsulacie Polskim we Lwowie, mając w pamięci Mamę i jej mowy w obronie praworządności pod Sądem w Zielonej Górze.
Amen.

[CC] Maciej Stawiarski

Wybory 2019, czyli Jaka Polska?

  Historia zatoczyła krąg. Wybory do Sejmu i Senatu (a także prezydenckie) w 2015 roku zmieniły rzeczywistość. Wielu uwierzyło, że PiS to partia z dobrym programem reform. Wielu było zmęczonych „ciepłą wodą w kranie”. Wielu miało nadzieję, że może być lepiej, szybciej, sprawiedliwiej. Rozumiałem wtedy tych, którzy na PiS zagłosowali, choć się z nimi nie zgadzałem.

Co wiemy dziś, po czterech latach rządów „dobrej zmiany”?
1. Że demokracja nie jest dana raz na zawsze.
2. Że można bezkarnie łamać polską Konstytucję.
3. Że można przejąć wszystkie instytucje rządowe i spółki państwowe usuwając ludzi kompetentnych, a zatrudnić swoich wiernych, miernych, często wręcz głupich żołnierzy.
4. Że członkostwo w Unii Europejskiej może być zagrożone.
5. Że można podzielić naród na lepszy i gorszy sort.
6. Że nachalna propaganda i kłamstwa w przejętych prawem kaduka mediach publicznych mogą być skuteczne.
7. Że nie ma takiego świństwa, którego nie popełni obecnie panująca władza.
8. Że tylko ten jest dobrym Polakiem, kto popiera Kaczyńskiego.
9. Że dobro wspólne się nie liczy.
10. Że obywatelskość jest do dupy.
11. Że można oficjalnie kraść i nielegalnie dorabiać pod warunkiem, że jest się „z rodziny”.
12. Że celem obecnej władzy ( czytaj - Kaczyńskiego) jest jedynowładztwo i dyktatura.
13. Że międzynarodową rolę Polski można sprowadzić do nie znaczącego nic na salonach politycznych małego Kazia w krótkich spodenkach (Duda), którego się albo ignoruje, albo wykorzystuje do swoich celów.
14. Że można kupić suwerena za jego własne pieniądze.
15. Że można walczyć z ludźmi mądrymi, inteligentnymi, elitą Kraju- wmawiając suwerenowi, że to zdrajcy, komuchy i ukryta opcja niemiecka.
16. Że czarne jest białe, a białe jest czarne.
17. Że można wszystko zniszczyć i nie zbudować niczego oprócz muru między Polakami.
18. Że można zastraszać ludzi i zwalniać ich z pracy z powodów politycznych.
19. Że kobiety, lewaki, Żydy, pedały i lesby głosu nie mają.
20. Że hołubione są środowiska kibolskie, rasistowskie i narodowe.
21. Że religia katolicka jest nieomylna i najmojsza na świecie, a reszta to odszczepieńcy.
22. Że można zabić człowieka z nienawiści z powodów politycznych (prezydenta Adamowicza).
23. Że można opluć wszystko i wszystkich, nawet papieża Franciszka.
24. Że mistrzem propagandy nie byli ani Goebbels ani Maciej Szczepański, tylko Jacek Kurski.

W ostatnich czterech latach napisałem setki politycznych postów. Dałem w nich wyraz swojemu oburzeniu, bo w najczarniejszych myślach i przewidywaniach nie spodziewałem się, że można tak szybko Polskę wziąć za pysk, skundlić, upodlić i ośmieszyć na arenie międzynarodowej.

Za te posty dostałem tysiące lajków. Ale również setki komentarzy tych, którzy mojego zdania nie podzielali. Niektórzy pisali wręcz, że to ja właśnie szerzę nienawiść i podziały. Że swoją pisaniną okazuję pogardę dla Polaków głosujących na PiS. Chcę powiedzieć, że teraz to jest już nieważne.
Bo stoimy dziś przed najważniejszym wyborem ostatniego 30-lecia:
- albo pójdziemy w stronę cywilizacji zachodniej i jej standardów kulturowych,
- albo cofniemy się do mroków średniowiecza, w którym panowało hasło „ora et labora”, a o wszystkim decydował tron jedynowładcy zblatowany z ołtarzem, łaskawie rozdzielający frukta dla swoich wiernych poddanych, lecz ścigający i gnębiący wszystkich tych, którym z tronem nie po drodze. Wierzę w zbiorową mądrość Polaków.
Wierzę, że zagłosujemy:
- za Polską demokratyczną,
- za Polską szanującą każdego człowieka - bez względu na wyznanie, kolor skóry i orientację seksualną,
-za duchem Wolności i Solidarności.

Nie marudźmy, że nie mamy na kogo głosować.
Bo przecież jest:
- centrum ze skrzydłami konserwatywnym, zielonym i lewicującym (KO).
- lewica (SLD, Wiosna, Razem).
- partia chłopska o interesy rolników dbająca (PSL).

To śmieszne, że u progu drugiej dekady XXI wieku musimy ZNOWU mówić, krzyczeć wręcz o imponderabiliach całkowicie jasnych i przejrzystych dla mieszkańców krajów cywilizowanych. To tragiczne, że ideały i ludzi pierwszej Solidarności 1980-1981 wdeptał w ziemię jeden człowiek, który z powodu osobistej zemsty i parcia na władzę obudził w ludziach demony. To smutne, że my Polacy bez „pomocy” wroga zewnętrznego potrafimy niszczyć dorobek 25-lecia 1990-2015 własnymi, polskimi rękami, a znajomi, rodziny i przyjaciele stają po przeciwnych stronach barykady. Odwróćmy to i pokażmy, że zasługujemy na wolność, demokrację i narodową wspólnotę.

Zagłosujmy.
A głosując pamiętajmy o:
- nagrodach, które IM się należały,
- chamach i cynikach typu Terlecki, Kuchciński, Sasin, Kurski, Krynicka, Pawłowicz, Gosiewska, Suski, Horała, Khantak, Ogórek, Żalek, Mazurek czy Tarczyński,
- szemranych typach w rodzaju Banasia z gangsterami powiązanych,
- Kamińskim i Wąsiku - specach od podsłuchiwania Rodaków,
- miesięcznicach smoleńskich szerzących nienawiść,
- drabinkowym Kaczyńskim drącym się w Sejmie do posłów opozycji: „jesteście kanaliami”,
- złodziejach w białych rękawiczkach (horrendalne pensje i nagrody) typu Glapiński z NBP czy Chrzanowski z KNF,
- tępych, cwanych i głupich Misiewiczach,
- kasie dla Rydzyka od bezdomnych i z budżetu państwa,
- likwidacji in vitro,
- szarogęszeniu się Kościoła,
- nienawistnych talibach w purpurowych szatach typu Jędraszewski,
- sekciarskiej Ordo Juris wtrącającej się do edukacji i mówiącej kobietom co im wolno a czego nie,
- rozwaleniu służby zdrowia, armii i edukacji,
- zahamowanych inwestycjach i odpływie kapitału zagranicznego,
- komuchach stanu wojennego typu Piotrowicz, Jasiński, Zybertowicz czy Kryże w wiernopoddańczej służbie Kaczyńskiego,
- rozbijaniu rządowych limuzyn przez pisowskich genseków,
- hejcie na sędziów,
- Morawieckiego pogardzie (i całej pisowskiej kasty) dla społeczeństwa- „niech zapierdala za miskę ryżu”,
- upolitycznieniu wszystkiego i kłamliwej propagandzie TVP 1 ivInfo. Płakać mi się chce kiedy widzę, co zrobił Kaczyński z moim Krajem i jak podzielił Polaków.

Zagłosujmy.
Dobrze, że mój Tato i Dziadkowie tego nie dożyli, bo dziś byliby wyzywani od komuchów, ubeków czy targowicy i nie mogliby zrozumieć, jak można było dopuścić do władzy taką bandę i dać jej rządzić aż 4 lata. Moja Mama dożyła zawłaszczenia państwa przez PiS. Ta dumna córka polskiego, przedwojennego oficera, który przelewał krew za Ojczyznę we wrześniu 1939 roku a później był w Armii Krajowej aż do jej rozwiązania, chodziła na każdą demonstrację w obronie Trybunału Konstytucyjnego i Sądów. Umarła we wrześniu ubiegłego roku- miesiąc przed swoimi osiemdziesiątymi trzecimi urodzinami, które przypadają…13 października.

13 października 2019, w wyborczą niedzielę wywalmy ten cały tępy, kłamliwy, bolszewicki badziew na śmietnik. Ja zagłosuję w Konsulacie Polskim we Lwowie, mając w pamięci Mamę i jej mowy w obronie praworządności pod Sądem w Zielonej Górze.
Amen.

[CC] Maciej Stawiarski
(192)

Pobierz PDF Wydrukuj