Opozycjo zagraj w szachy

Nadal nie doceniamy wroga. Czyli zmarnowaliśmy 4 lata, marząc o Nowej Polsce, zamiast skupić się na opracowaniu skutecznej taktyki pozbycia się TEGO WROGA. Bo z pisem na plecach jesteśmy sparaliżowani, niczego nie osiągniemy, plany pozostaną w sferze marzeń, na wieki wieków. Amen.

Niestety, nie da się złapać kilku srok za ogon, trzeba realizować priorytety. Jesteśmy na wojnie i powinniśmy wojenną strategię przyjąć... nawet, gdyby Demokracja musiała chwilę poczekać.

Czy ktoś z Państwa pomyślał nad tym, co Kaczyński nam szykuje na wybory, albo po? Dlaczego obrady sejmu, senatu zostały przerwane, albo dlaczego właśnie dokonuje się "wymiana elit" (np. czystki Banasia w NIK dla swoich)? Czy ktokolwiek słucha tego, co Kaczyński mówi? Ktoś w ciągu 4 lat próbował poznać wroga? Wyprzedzić jego myśli?

NIE! My w marzeniach budujemy Nową Polskę, a walec jedzie i przyspiesza. I choć na naszych oczach wróg podpala kolejne izby w naszej chacie, my zajęci jesteśmy wybieraniem koloru firanek... do nieistniejących okien. Mało tego, kłócimy się, które miejsca przy stole zajmiemy, bo moja racja jest najmojsza. Stołu jednak brak, niebawem usiądziemy na progu zgliszcz...

A! jeszcze jedno (tego to już pewnie nikt nie doczyta):

żądamy od Opozycji (KO) programu, najlepiej, żeby był konkretny, szczegółowy i zawierał takie "cóś", co przebije oferty Kaczyńskiego. A czy ktokolwiek jest w stanie ocenić skalę zniszczeń? Tego dowiemy się po wyborach (być może). Wtedy oszacujemy straty i zaczniemy od sprzątania, odbudowy, zajrzymy do kasy i ocenimy, na co nas stać. Kaczyński może wymyślać różne brednie i nimi podnosić nam ciśnienie, oferując kolejne plusy. Nawet jest nieistotne, czy będą one miały pokrycie w rzeczywistości. Żartuje z nas i ma niezły ubaw. Cztery lata dostarczamy mu niezłej rozrywki, teraz na kilka dni przed wyborami jest jeszcze śmieszniej.

Opozycjo skończcie przepychanki o demokrację, kościół, aborcję. Spróbujcie powalczyć z wrogiem. Może chociaż zagrajcie z nim w szachy...

[CC] Renata Bednarz

Opozycjo zagraj w szachy

Nadal nie doceniamy wroga. Czyli zmarnowaliśmy 4 lata, marząc o Nowej Polsce, zamiast skupić się na opracowaniu skutecznej taktyki pozbycia się TEGO WROGA. Bo z pisem na plecach jesteśmy sparaliżowani, niczego nie osiągniemy, plany pozostaną w sferze marzeń, na wieki wieków. Amen.

Niestety, nie da się złapać kilku srok za ogon, trzeba realizować priorytety. Jesteśmy na wojnie i powinniśmy wojenną strategię przyjąć... nawet, gdyby Demokracja musiała chwilę poczekać.

Czy ktoś z Państwa pomyślał nad tym, co Kaczyński nam szykuje na wybory, albo po? Dlaczego obrady sejmu, senatu zostały przerwane, albo dlaczego właśnie dokonuje się "wymiana elit" (np. czystki Banasia w NIK dla swoich)? Czy ktokolwiek słucha tego, co Kaczyński mówi? Ktoś w ciągu 4 lat próbował poznać wroga? Wyprzedzić jego myśli?

NIE! My w marzeniach budujemy Nową Polskę, a walec jedzie i przyspiesza. I choć na naszych oczach wróg podpala kolejne izby w naszej chacie, my zajęci jesteśmy wybieraniem koloru firanek... do nieistniejących okien. Mało tego, kłócimy się, które miejsca przy stole zajmiemy, bo moja racja jest najmojsza. Stołu jednak brak, niebawem usiądziemy na progu zgliszcz...

A! jeszcze jedno (tego to już pewnie nikt nie doczyta):

żądamy od Opozycji (KO) programu, najlepiej, żeby był konkretny, szczegółowy i zawierał takie "cóś", co przebije oferty Kaczyńskiego. A czy ktokolwiek jest w stanie ocenić skalę zniszczeń? Tego dowiemy się po wyborach (być może). Wtedy oszacujemy straty i zaczniemy od sprzątania, odbudowy, zajrzymy do kasy i ocenimy, na co nas stać. Kaczyński może wymyślać różne brednie i nimi podnosić nam ciśnienie, oferując kolejne plusy. Nawet jest nieistotne, czy będą one miały pokrycie w rzeczywistości. Żartuje z nas i ma niezły ubaw. Cztery lata dostarczamy mu niezłej rozrywki, teraz na kilka dni przed wyborami jest jeszcze śmieszniej.

Opozycjo skończcie przepychanki o demokrację, kościół, aborcję. Spróbujcie powalczyć z wrogiem. Może chociaż zagrajcie z nim w szachy...

[CC] Renata Bednarz
(184)

Pobierz PDF Wydrukuj