Polska demokracja

  „...Ty Boże, ty naturo! dajcie posłuchanie.
- Godna to was muzyka i godne śpiewanie.
- Ja mistrz! Ja mistrz wyciągam dłonie! Wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie
Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach.
To nagłym, to wolnym ruchem, Kręcę gwiazdy moim duchem.
Milijon tonów płynie; w tonów milijonie Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;
Zgadzam je, dzielę i łączę, I w tęcze, i w  akordy, i we strofy plączę, Rozlewam je we dźwiękach i w błyskawic wstęgach...”

To fragment Wielkiej Improwizacji – monologu Konrada z III części dramatu "Dziady" Adama Mickiewicza. Właśnie te słowa nasuwają się po wysłuchaniu wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na finałowym Pikniku Rodzinnym PiS w Stalowej Woli.

K woli przypomnienia „Dziady” cz. III to wielki dramat narodowy, poruszający przede wszystkim problem sensu męczeństwa polskiego narodu, reprezentowanego przez grupę uwięzionej młodzieży, poddanej represjom władz carskich. A Konrad to samozwańczy prorok i buntownik, spełniający rolę „posłańca” całej ludzkości. Jego bluźnierczy bunt wobec boskiej obojętności, zostaje mu wybaczony ze względu na szlachetną motywację – pragnienie wyzwolenia własnego narodu.

Pomimo, że Jarosław Kaczyński nie pełni żadnej odpowiedzialnej funkcji, jest osobą Numer 1 na polskiej scenie politycznej. Wszystkie ważne decyzje zapadają w siedzibie PiS na ul. Nowogrodzkiej. To prezes PiS "tasuje i rozdaje karty" i to według swoich ukrytych reguł. Wszystko dzieje się za jego wiedzą i odpowiednim przyzwoleniem. Jest prawdziwym mistrzem manipulacji, ale i doskonałym mówcą. Podczas swojego przemówienia na tym pikniku podsumował cały cykl wakacyjnych spotkań, na których według niego było radośnie. Ich uczestnicy dostrzegli "pozytywne zmiany" wprowadzone w ciągu ostatnich czterech lat przez DOBRĄ ZMIANĘ. Czy jako przykład szczególnie pozytywnej zmiany można podać reformę systemu edukacji? To dzięki niej podwójny rocznik spotka się we wrześniu w przepełnionych szkołach ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych. O brakach kadrowych nauczycieli nie wspominając. Jarosław Kaczyński mówił o "wiarygodności" władzy, która dotrzymała przedwyborczych obietnic. Czy dowodem na wiarygodność jest cała masa niewyjaśnionych afer z udziałem obecnie rządzących??? Na szczególną uwagę zasługuje określenie POLSKA DEMOKRACJA. Czym różni się od zwykłej demokracji??? Zwykła demokracja jako ustrój polityczny jest oparta na trójpodziale władzy, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli, gwarantujących prawa mniejszości. A POLSKA DEMOKRACJA??? Pozwala na nagminne łamanie konstytucji, wprowadzenie nie społecznego, a politycznego nadzoru nad sądami, oznaczające de facto koniec niezależnego sądownictwa w Polsce. Te niechlubne przykłady można mnożyć bez końca... Jakże znamienne słowa padły z ust Jarosława Kaczyńskiego, były to wylewne podziękowania arcybiskupowi Jędraszewskiemu za obronę polskiej, normalnej rodziny. Słowa jednego z najwyższych hierarchów kościoła katolickiego o tęczowej zarazie są wyrazem ogromnej pogardy i nienawiści kierowanej nie tylko do osób LGTB, ale i do wszystkich, którzy akceptują ich prawo do godnego i bezpiecznego życia. Nie dość, że nie spotkały się z potępieniem, bo są zaprzeczeniem chrześcijańskiej miłości bliźniego, to jeszcze uzyskały taki aplauz... Marsze Równości odbywające się w kolejnych miastach Polski zostały pogardliwie nazwane jako trwająca ofensywa i wędrowny teatr. To jest, według Jarosławia Kaczyńskiego prawdziwy wróg narodu polskiego. Było nawet otwarte wezwanie do walki - "na to trzeba twardo odpowiadać". I jeszcze sztandarowe hasło. "I MUSI OBOWIĄZYWAĆ W NASZEJ OJCZYŹNIE PRAWO". A obowiązuje??? Tak, gdy prokuratura w Poznaniu reaguje na zdarzenie podrzynania gardła kukle arcybiskupa Jędraszewskiego, ale nie gdy na na szubienicach narodowcy wieszali portrety polityków PO. Obserwując ludzi słuchających tej "improwizacji" ogarnia przerażenie. Oni wierzą w każde słowo, przyjmują je za prawdę objawioną, a za spełnienie obietnic są gotowi na wszystko.

„Naród nasz jak lawa z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”

To też fragment z III części "Dziadów". Mickiewicz przedstawił tu naród polski jako społeczeństwo niejednorodne, zróżnicowane. Zdrajcy stanowią zimną skorupę, a prawdziwi patrioci to gorąca lawa, buchający ogień, który ma szansę pokazać swoją moc. Tak właśnie jest i teraz.

Bądźmy jak ta gorąca LAWA! Pokażmy MOC 13 października i rozerwijmy tę TWARDĄ SKORUPĘ, która za uzyskane przywileje+ jest gotowa sprzedać wolność na następne cztery lata.

[CC] M+

Polska demokracja

  „...Ty Boże, ty naturo! dajcie posłuchanie.
- Godna to was muzyka i godne śpiewanie.
- Ja mistrz! Ja mistrz wyciągam dłonie! Wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie
Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach.
To nagłym, to wolnym ruchem, Kręcę gwiazdy moim duchem.
Milijon tonów płynie; w tonów milijonie Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;
Zgadzam je, dzielę i łączę, I w tęcze, i w  akordy, i we strofy plączę, Rozlewam je we dźwiękach i w błyskawic wstęgach...”

To fragment Wielkiej Improwizacji – monologu Konrada z III części dramatu "Dziady" Adama Mickiewicza. Właśnie te słowa nasuwają się po wysłuchaniu wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na finałowym Pikniku Rodzinnym PiS w Stalowej Woli.

K woli przypomnienia „Dziady” cz. III to wielki dramat narodowy, poruszający przede wszystkim problem sensu męczeństwa polskiego narodu, reprezentowanego przez grupę uwięzionej młodzieży, poddanej represjom władz carskich. A Konrad to samozwańczy prorok i buntownik, spełniający rolę „posłańca” całej ludzkości. Jego bluźnierczy bunt wobec boskiej obojętności, zostaje mu wybaczony ze względu na szlachetną motywację – pragnienie wyzwolenia własnego narodu.

Pomimo, że Jarosław Kaczyński nie pełni żadnej odpowiedzialnej funkcji, jest osobą Numer 1 na polskiej scenie politycznej. Wszystkie ważne decyzje zapadają w siedzibie PiS na ul. Nowogrodzkiej. To prezes PiS "tasuje i rozdaje karty" i to według swoich ukrytych reguł. Wszystko dzieje się za jego wiedzą i odpowiednim przyzwoleniem. Jest prawdziwym mistrzem manipulacji, ale i doskonałym mówcą. Podczas swojego przemówienia na tym pikniku podsumował cały cykl wakacyjnych spotkań, na których według niego było radośnie. Ich uczestnicy dostrzegli "pozytywne zmiany" wprowadzone w ciągu ostatnich czterech lat przez DOBRĄ ZMIANĘ. Czy jako przykład szczególnie pozytywnej zmiany można podać reformę systemu edukacji? To dzięki niej podwójny rocznik spotka się we wrześniu w przepełnionych szkołach ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych. O brakach kadrowych nauczycieli nie wspominając. Jarosław Kaczyński mówił o "wiarygodności" władzy, która dotrzymała przedwyborczych obietnic. Czy dowodem na wiarygodność jest cała masa niewyjaśnionych afer z udziałem obecnie rządzących??? Na szczególną uwagę zasługuje określenie POLSKA DEMOKRACJA. Czym różni się od zwykłej demokracji??? Zwykła demokracja jako ustrój polityczny jest oparta na trójpodziale władzy, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli, gwarantujących prawa mniejszości. A POLSKA DEMOKRACJA??? Pozwala na nagminne łamanie konstytucji, wprowadzenie nie społecznego, a politycznego nadzoru nad sądami, oznaczające de facto koniec niezależnego sądownictwa w Polsce. Te niechlubne przykłady można mnożyć bez końca... Jakże znamienne słowa padły z ust Jarosława Kaczyńskiego, były to wylewne podziękowania arcybiskupowi Jędraszewskiemu za obronę polskiej, normalnej rodziny. Słowa jednego z najwyższych hierarchów kościoła katolickiego o tęczowej zarazie są wyrazem ogromnej pogardy i nienawiści kierowanej nie tylko do osób LGTB, ale i do wszystkich, którzy akceptują ich prawo do godnego i bezpiecznego życia. Nie dość, że nie spotkały się z potępieniem, bo są zaprzeczeniem chrześcijańskiej miłości bliźniego, to jeszcze uzyskały taki aplauz... Marsze Równości odbywające się w kolejnych miastach Polski zostały pogardliwie nazwane jako trwająca ofensywa i wędrowny teatr. To jest, według Jarosławia Kaczyńskiego prawdziwy wróg narodu polskiego. Było nawet otwarte wezwanie do walki - "na to trzeba twardo odpowiadać". I jeszcze sztandarowe hasło. "I MUSI OBOWIĄZYWAĆ W NASZEJ OJCZYŹNIE PRAWO". A obowiązuje??? Tak, gdy prokuratura w Poznaniu reaguje na zdarzenie podrzynania gardła kukle arcybiskupa Jędraszewskiego, ale nie gdy na na szubienicach narodowcy wieszali portrety polityków PO. Obserwując ludzi słuchających tej "improwizacji" ogarnia przerażenie. Oni wierzą w każde słowo, przyjmują je za prawdę objawioną, a za spełnienie obietnic są gotowi na wszystko.

„Naród nasz jak lawa z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”

To też fragment z III części "Dziadów". Mickiewicz przedstawił tu naród polski jako społeczeństwo niejednorodne, zróżnicowane. Zdrajcy stanowią zimną skorupę, a prawdziwi patrioci to gorąca lawa, buchający ogień, który ma szansę pokazać swoją moc. Tak właśnie jest i teraz.

Bądźmy jak ta gorąca LAWA! Pokażmy MOC 13 października i rozerwijmy tę TWARDĄ SKORUPĘ, która za uzyskane przywileje+ jest gotowa sprzedać wolność na następne cztery lata.

[CC] M+
(167)

Pobierz PDF Wydrukuj