Okupacja ciemnoty

  Okupacja ciemnoty zawisła nad Polską, jak monstrualnie groźna, ciemna gradowa chmura. Tak potężna, że paraliżuje myśli i instynkt samoobronny. Już wszyscy wiedzą, że kataklizm jest nieuchronny, ale wobec jego ogromu zastygli, jakby nie wierząc, że można przed nim uciec. Przerażenie powoduje, że nikt już nawet nie próbuje nazwać nadciągającej grozy. Ludzie wolą udawać, że nie widzą, jak opanowuje ich ciemniactwo i coraz potulniej przyjmują dyktaturę ciemniaków.

A rozzuchwalone ciemniaki rozpanoszyły się na całego. Zatraciły już strach przed karą za zło, które wyrządzają okupowanym. Jest tak źle, że wszystkie zdolne do obrony siły rozproszyły się i każdy szuka ocalenia dla siebie, nie myśląc nawet o najbliższym otoczeniu.

Tymczasem ciemniactwo, przeciwnie - łączy się i rośnie w siłę. Atakuje zmasowanym ogniem zakłamanej propagandy z opanowanej telewizji państwowej i z kościelnych ambon. Zdjęty strachem przed piekłem i biedą ciemny lud z pokorą, czasem na klęczkach, przyjmuje ten zmasowany atak ciemniaków, którzy z coraz większym chamstwem i pogardą ograbiają okupowanych z ich inteligencji i resztek przyzwoitości. Już wleźli na świeżo wyremontowane salony demokracji, zapaskudzają je i niszczą rechocząc sprośnie i poniżając dotychczasową fachową obsługę.

Jakże kuriozalny jest atak nienawiści ze strony wystrojonych w średniowieczne, pozłacane, śmieszne szaty purpuratów, na upominających się o swoje prawa obywateli spod tęczowych flag.

Człowiek, który chorobliwie pożąda władzy absolutnej, a nie potrafi powiedzieć do czego jest mu ona potrzebna, jest paranoikiem władzy i psychopatą. W Polsce ten człowiek nazywa się Kaczyński.

Ludzie, którzy tworzą krąg ochronny wokół dyktatora i, którzy oprócz prymitywnego poczucia siły wobec innych, mają jeszcze prymitywniejszą potrzebę grabienia dóbr materialnych, to gang, kamaryla lub partia władzy totalitarnej. W Polsce partią ślepo podporządkowaną wodzowi dążącemu do władzy totalitarnej jest Prawo i Sprawiedliwość.

Instytucja, która wykorzystuje ludzką skłonność do wierzenia i ulegania strachowi przed nieznanym, w celu zapewniania komfortowego życia swoim hierarchom i z premedytacją podtrzymująca ciemnotę ludu, to Kościół katolicki.

Prawo i Sprawiedliwość i Kościół katolicki zawarły sojusz sacrum i profanum, który ma na celu podtrzymywanie korzystnej dla nich ciemnoty polskiego społeczeństwa i nie cofną się przed żadnym szalbierstwem, żeby utrzymać władzę kosztem demokracji i obywatelskich swobód.

Ludzie, obudźmy się! Może to ostatni moment, żeby odważnie spojrzeć w oczy groźnym zbirom. Nazwać chama chamem, oszusta oszustem, ciemniaka ciemniakiem, zabobon zabobonem, kłamstwo kłamstwem? Może to jest właśnie ten moment, kiedy poprawność zaczyna być tchórzostwem? Przestańmy wierzyć i zacznijmy myśleć. Jeśli brakuje nam odwagi do myślenia o własnym ocaleniu, to pomyślmy o naszych dzieciach i wnukach - czy oddamy je potulnie, bez symbolicznego nawet wystrzału, we władanie pozbawionych przyzwoitości, prymitywnych ciemniaków, których rządy po prostu muszą doprowadzić kraj do prawdziwej, nie wyimaginowanej ruiny?

[CC] Michał Osiecimski

Okupacja ciemnoty

  Okupacja ciemnoty zawisła nad Polską, jak monstrualnie groźna, ciemna gradowa chmura. Tak potężna, że paraliżuje myśli i instynkt samoobronny. Już wszyscy wiedzą, że kataklizm jest nieuchronny, ale wobec jego ogromu zastygli, jakby nie wierząc, że można przed nim uciec. Przerażenie powoduje, że nikt już nawet nie próbuje nazwać nadciągającej grozy. Ludzie wolą udawać, że nie widzą, jak opanowuje ich ciemniactwo i coraz potulniej przyjmują dyktaturę ciemniaków.

A rozzuchwalone ciemniaki rozpanoszyły się na całego. Zatraciły już strach przed karą za zło, które wyrządzają okupowanym. Jest tak źle, że wszystkie zdolne do obrony siły rozproszyły się i każdy szuka ocalenia dla siebie, nie myśląc nawet o najbliższym otoczeniu.

Tymczasem ciemniactwo, przeciwnie - łączy się i rośnie w siłę. Atakuje zmasowanym ogniem zakłamanej propagandy z opanowanej telewizji państwowej i z kościelnych ambon. Zdjęty strachem przed piekłem i biedą ciemny lud z pokorą, czasem na klęczkach, przyjmuje ten zmasowany atak ciemniaków, którzy z coraz większym chamstwem i pogardą ograbiają okupowanych z ich inteligencji i resztek przyzwoitości. Już wleźli na świeżo wyremontowane salony demokracji, zapaskudzają je i niszczą rechocząc sprośnie i poniżając dotychczasową fachową obsługę.

Jakże kuriozalny jest atak nienawiści ze strony wystrojonych w średniowieczne, pozłacane, śmieszne szaty purpuratów, na upominających się o swoje prawa obywateli spod tęczowych flag.

Człowiek, który chorobliwie pożąda władzy absolutnej, a nie potrafi powiedzieć do czego jest mu ona potrzebna, jest paranoikiem władzy i psychopatą. W Polsce ten człowiek nazywa się Kaczyński.

Ludzie, którzy tworzą krąg ochronny wokół dyktatora i, którzy oprócz prymitywnego poczucia siły wobec innych, mają jeszcze prymitywniejszą potrzebę grabienia dóbr materialnych, to gang, kamaryla lub partia władzy totalitarnej. W Polsce partią ślepo podporządkowaną wodzowi dążącemu do władzy totalitarnej jest Prawo i Sprawiedliwość.

Instytucja, która wykorzystuje ludzką skłonność do wierzenia i ulegania strachowi przed nieznanym, w celu zapewniania komfortowego życia swoim hierarchom i z premedytacją podtrzymująca ciemnotę ludu, to Kościół katolicki.

Prawo i Sprawiedliwość i Kościół katolicki zawarły sojusz sacrum i profanum, który ma na celu podtrzymywanie korzystnej dla nich ciemnoty polskiego społeczeństwa i nie cofną się przed żadnym szalbierstwem, żeby utrzymać władzę kosztem demokracji i obywatelskich swobód.

Ludzie, obudźmy się! Może to ostatni moment, żeby odważnie spojrzeć w oczy groźnym zbirom. Nazwać chama chamem, oszusta oszustem, ciemniaka ciemniakiem, zabobon zabobonem, kłamstwo kłamstwem? Może to jest właśnie ten moment, kiedy poprawność zaczyna być tchórzostwem? Przestańmy wierzyć i zacznijmy myśleć. Jeśli brakuje nam odwagi do myślenia o własnym ocaleniu, to pomyślmy o naszych dzieciach i wnukach - czy oddamy je potulnie, bez symbolicznego nawet wystrzału, we władanie pozbawionych przyzwoitości, prymitywnych ciemniaków, których rządy po prostu muszą doprowadzić kraj do prawdziwej, nie wyimaginowanej ruiny?

[CC] Michał Osiecimski
(152)

Pobierz PDF Wydrukuj