Nowe twarze "DOBREJ ZMIANY"

TWARZ PIERWSZA

Kiedyś uczono nas, że rozumu i intelektu w centymetrach się nie mierzy... Doprawdy??? A co Wy na to? W pierwszym składzie rządu PiS były same "wybitne" osoby, ale po ich udanej, hurtowej eskapadzie do Brukseli, pojawiło się wiele nowych twarzy. To dopiero są specjaliści "wysokiej klasy". Przykład - minister edukacji. Jakie zasługi, oprócz SŁUSZNEGO WZROSTU spowodowały, że dostał tekę MEN? Chyba nie fakt podejmowania decyzji jako Marszałek Województwa Podlaskiego, już po odwołaniu go z tej funkcji? W 2013 roku uznano go (prawomocnym wyrokiem) winnym przestępstwa urzędniczego. Wszak będzie to "wspaniały" wzór do naśladowania dla młodzieży... W tej nominacji nie przeszkodziły również poglądy Piontkiewicza, komentującego w marcu tego roku (oczywiście w TVP) deklarację LGTB jako próbę wychowania dzieci, które zostaną oddane w jakimś momencie pedofilom... Trudno bez oburzenia cytować te absurdalnie chore słowa. Podążając tym tropem, minister-nowicjusz powinien sprawdzić jakimi pomocami dydaktycznymi wspierany jest proces edukacji dzieci przedszkolnych. Chyba prawie we wszystkich tego typu placówkach używane są chusty animacyjne. Czy taka pełna paleta barw nie powinna być zabroniona? Czy nie wypaczy umysłów naszym milusińskim? Ile jeszcze tych absurdów? Wraca do łask stare przysłowie: "Wielki jak brzoza, a głupi jak...

TWARZ DRUGA

Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Takie chyba motto przyświeca nowej Pani minister MSWiA. Sama przyznała, że jest dyletantem w tej dziedzinie. Bo jak inaczej można zinterpretować jej słowa ("szybko się uczę") niż jako wyznanie, że na resorcie, który właśnie objęła, kompletnie się nie zna. W czasie sprawowania funkcji rzecznika prasowego rządu, wiedzą też nie błysnęła. Wystarczy przypomnieć jej wypowiedź dotyczącą zbrodni katyńskiej, skąd czerpała wiedzę na ten temat. Otóż źródłem tej wiedzy była prasa i książki z okresu międzywojennego. Jest historykiem z wykształcenia i dlatego jej nieznajomość chronologii nie może być traktowana jako zwykły błąd. To ignorancja. Czy ktoś taki może być dobrym ministrem? I to ministrem w resorcie siłowym... I tylko dobre chęci mają wystarczyć??? Podobno nimi jest piekło wybrukowane... Tylko, kto do niego trafi... niewiele brakuje, a będzie tutaj...

TWARZ TRZECIA

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" - i to jak bardzo, możemy się przekonać prześwietlając postać nowego rzecznika PiS Anity Czerwińskiej. Przypomnieć należy jej słowa, które padły w 2011r. w wywiadzie dla Blogpress.pl i dotyczyły ówczesnych rządów PO. Według Anity Czerwińskiej, odczuwającej wtedy deficyt demokracji, która stała się fasadowa, bo ograniczona do aktów wyborczych raz na kilka lat, a w międzyczasie panował dyktat praktycznie jednego środowiska o jednej opcji politycznej i światopoglądowej. I "o zgrozo" środowisko to obejmowało dominujące media. Tyle tytułem przypomnienia... To co panuje teraz??? Bardziej udoskonalona forma dyktatury... Z pewnością tak, bo nie jest to dyktatura jednej partii, ale jednej osoby, chorej z nienawiści... A ponieważ Pani Anita Czerwińska pomagała tę nienawiść przeobrazić w konkretne działania, organizując kolejne miesięcznice i rocznice, została za to odpowiednio wynagrodzona... A jak teraz postrzegamy media??? O ile dobrze pamiętam w 2011 roku można było obejrzeć programy informacyjne z kilku różnych stacji i relacje z tego samego zdarzenia niewiele odbiegały od siebie. Obecnie można pomyśleć, że dotyczą zupełnie innego wydarzenia... niemal jak w Matrixie - dwa przeciwstawne światy. Nasuwają się słowa Marka Aureliusza - "Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą". Jak bardzo przekazywane nam opinie mijają się z faktami??? Jak bardzo pokazywany nam punkt widzenia odbiega od prawdy??? No i zasadnicze pytanie - jak tę rzeczywistość widzi nowy rzecznik PiS???

TWARZ CZWARTA

Obecny minister rolnictwa nie jest zupełnie nową twarzą w rządzie PiS, ale ostatnimi działaniami i wypowiedziami pokazuje, że reprezentuje ten sam "wysoki poziom", jak reszta specjalistów. A rok temu, kiedy Jan Krzysztof Ardanowski zastąpił na tym stanowisku Krzysztofa Jurgiela zapowiadało się, że może nie będzie tak źle... Otóż w Sejmie tej kadencji jako wiceprzewodniczący komisji rolnictwa, kilka razy pokazał, że mimo wspólnych barw partyjnych, patrzy na ręce Jurgielowi, bo z mównicy sejmowej dopytywał go o stan negocjacji z Brukselą w sprawie pieniędzy na polską wieś po 2020 r. Później interpelował w sprawie ASF, przestrzegając, że Polsce grozi wymarcie rodzimych ras świń. I to by było na tyle, jeśli chodzi o dobre informacje.

Z drugiej strony - inny głośny temat, którym zajmował się w Sejmie, a mianowicie drzewa. Nowelizacja Ustawy o ochronie przyrody, która zezwoliła właścicielom nieruchomości na swobodną wycinkę drzew, nosiła nazwę „Lex Szyszko” (ówczesny minister środowiska). Formalnie to jednak nie on, a grupa posłów na czele z Ardanowskim zaproponowała i forsowała powszechnie krytykowane przepisy, które ostatecznie PiS po kilku miesiącach odkręcił. Ale wyciętych drzew nikt nie policzył i nie oszacował rozmiaru szkód w ten sposób dokonanych. Ardanowski był też autorem poprawki do ustawy o zapobieganiu wykupu ziemi przez koncerny rolne oraz spekulantów. Dzięki niej grunty rolne mogą kupować instytucje kościele, a spółdzielnie zrzeszające rolników indywidualnych już nie. Według niego KK w okresie PRL był ograbiony z ziemi. – "Wielką niesprawiedliwością byłoby wytykanie mu jej posiadania". Takie poglądy nie dziwią, wszak minister jest blisko związany z Radiem Maryja. Natomiast szczytem ignorancji i zwyczajnej głupoty jest twierdzenie, że "żubry i bobry to biegające na wolności pożywne mięso. Wyposażone w cztery nogi, czyni tylko szkody, a na talerzu będzie miało same zalety". Dziwią takie słowa, bo minister jest wykształconym i doświadczonym człowiekiem. Ukończył studia na Wydziale Rolniczym Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy. Prowadził indywidualne gospodarstwo rolne... W tym miejscu wypada zacytować słowa z dramatu Wyspiańskiego "Wesele". "Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur." Co zostanie po rządach takiego ministra i całej dobrej zmiany???

[CC] M+

Nowe twarze "DOBREJ ZMIANY"

TWARZ PIERWSZA

Kiedyś uczono nas, że rozumu i intelektu w centymetrach się nie mierzy... Doprawdy??? A co Wy na to? W pierwszym składzie rządu PiS były same "wybitne" osoby, ale po ich udanej, hurtowej eskapadzie do Brukseli, pojawiło się wiele nowych twarzy. To dopiero są specjaliści "wysokiej klasy". Przykład - minister edukacji. Jakie zasługi, oprócz SŁUSZNEGO WZROSTU spowodowały, że dostał tekę MEN? Chyba nie fakt podejmowania decyzji jako Marszałek Województwa Podlaskiego, już po odwołaniu go z tej funkcji? W 2013 roku uznano go (prawomocnym wyrokiem) winnym przestępstwa urzędniczego. Wszak będzie to "wspaniały" wzór do naśladowania dla młodzieży... W tej nominacji nie przeszkodziły również poglądy Piontkiewicza, komentującego w marcu tego roku (oczywiście w TVP) deklarację LGTB jako próbę wychowania dzieci, które zostaną oddane w jakimś momencie pedofilom... Trudno bez oburzenia cytować te absurdalnie chore słowa. Podążając tym tropem, minister-nowicjusz powinien sprawdzić jakimi pomocami dydaktycznymi wspierany jest proces edukacji dzieci przedszkolnych. Chyba prawie we wszystkich tego typu placówkach używane są chusty animacyjne. Czy taka pełna paleta barw nie powinna być zabroniona? Czy nie wypaczy umysłów naszym milusińskim? Ile jeszcze tych absurdów? Wraca do łask stare przysłowie: "Wielki jak brzoza, a głupi jak...

TWARZ DRUGA

Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Takie chyba motto przyświeca nowej Pani minister MSWiA. Sama przyznała, że jest dyletantem w tej dziedzinie. Bo jak inaczej można zinterpretować jej słowa ("szybko się uczę") niż jako wyznanie, że na resorcie, który właśnie objęła, kompletnie się nie zna. W czasie sprawowania funkcji rzecznika prasowego rządu, wiedzą też nie błysnęła. Wystarczy przypomnieć jej wypowiedź dotyczącą zbrodni katyńskiej, skąd czerpała wiedzę na ten temat. Otóż źródłem tej wiedzy była prasa i książki z okresu międzywojennego. Jest historykiem z wykształcenia i dlatego jej nieznajomość chronologii nie może być traktowana jako zwykły błąd. To ignorancja. Czy ktoś taki może być dobrym ministrem? I to ministrem w resorcie siłowym... I tylko dobre chęci mają wystarczyć??? Podobno nimi jest piekło wybrukowane... Tylko, kto do niego trafi... niewiele brakuje, a będzie tutaj...

TWARZ TRZECIA

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" - i to jak bardzo, możemy się przekonać prześwietlając postać nowego rzecznika PiS Anity Czerwińskiej. Przypomnieć należy jej słowa, które padły w 2011r. w wywiadzie dla Blogpress.pl i dotyczyły ówczesnych rządów PO. Według Anity Czerwińskiej, odczuwającej wtedy deficyt demokracji, która stała się fasadowa, bo ograniczona do aktów wyborczych raz na kilka lat, a w międzyczasie panował dyktat praktycznie jednego środowiska o jednej opcji politycznej i światopoglądowej. I "o zgrozo" środowisko to obejmowało dominujące media. Tyle tytułem przypomnienia... To co panuje teraz??? Bardziej udoskonalona forma dyktatury... Z pewnością tak, bo nie jest to dyktatura jednej partii, ale jednej osoby, chorej z nienawiści... A ponieważ Pani Anita Czerwińska pomagała tę nienawiść przeobrazić w konkretne działania, organizując kolejne miesięcznice i rocznice, została za to odpowiednio wynagrodzona... A jak teraz postrzegamy media??? O ile dobrze pamiętam w 2011 roku można było obejrzeć programy informacyjne z kilku różnych stacji i relacje z tego samego zdarzenia niewiele odbiegały od siebie. Obecnie można pomyśleć, że dotyczą zupełnie innego wydarzenia... niemal jak w Matrixie - dwa przeciwstawne światy. Nasuwają się słowa Marka Aureliusza - "Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą". Jak bardzo przekazywane nam opinie mijają się z faktami??? Jak bardzo pokazywany nam punkt widzenia odbiega od prawdy??? No i zasadnicze pytanie - jak tę rzeczywistość widzi nowy rzecznik PiS???

TWARZ CZWARTA

Obecny minister rolnictwa nie jest zupełnie nową twarzą w rządzie PiS, ale ostatnimi działaniami i wypowiedziami pokazuje, że reprezentuje ten sam "wysoki poziom", jak reszta specjalistów. A rok temu, kiedy Jan Krzysztof Ardanowski zastąpił na tym stanowisku Krzysztofa Jurgiela zapowiadało się, że może nie będzie tak źle... Otóż w Sejmie tej kadencji jako wiceprzewodniczący komisji rolnictwa, kilka razy pokazał, że mimo wspólnych barw partyjnych, patrzy na ręce Jurgielowi, bo z mównicy sejmowej dopytywał go o stan negocjacji z Brukselą w sprawie pieniędzy na polską wieś po 2020 r. Później interpelował w sprawie ASF, przestrzegając, że Polsce grozi wymarcie rodzimych ras świń. I to by było na tyle, jeśli chodzi o dobre informacje. Z drugiej strony - inny głośny temat, którym zajmował się w Sejmie, a mianowicie drzewa. Nowelizacja Ustawy o ochronie przyrody, która zezwoliła właścicielom nieruchomości na swobodną wycinkę drzew, nosiła nazwę „Lex Szyszko” (ówczesny minister środowiska). Formalnie to jednak nie on, a grupa posłów na czele z Ardanowskim zaproponowała i forsowała powszechnie krytykowane przepisy, które ostatecznie PiS po kilku miesiącach odkręcił. Ale wyciętych drzew nikt nie policzył i nie oszacował rozmiaru szkód w ten sposób dokonanych. Ardanowski był też autorem poprawki do ustawy o zapobieganiu wykupu ziemi przez koncerny rolne oraz spekulantów. Dzięki niej grunty rolne mogą kupować instytucje kościele, a spółdzielnie zrzeszające rolników indywidualnych już nie. Według niego KK w okresie PRL był ograbiony z ziemi. – "Wielką niesprawiedliwością byłoby wytykanie mu jej posiadania". Takie poglądy nie dziwią, wszak minister jest blisko związany z Radiem Maryja. Natomiast szczytem ignorancji i zwyczajnej głupoty jest twierdzenie, że "żubry i bobry to biegające na wolności pożywne mięso. Wyposażone w cztery nogi, czyni tylko szkody, a na talerzu będzie miało same zalety". Dziwią takie słowa, bo minister jest wykształconym i doświadczonym człowiekiem. Ukończył studia na Wydziale Rolniczym Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy. Prowadził indywidualne gospodarstwo rolne... W tym miejscu wypada zacytować słowa z dramatu Wyspiańskiego "Wesele". "Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur." Co zostanie po rządach takiego ministra i całej dobrej zmiany???

[CC] M+
(144)

Pobierz PDF Wydrukuj