ŻABA albo PAN DA

  Najpierw trzeba sobie zdać sprawę z tego, jakie mamy społeczeństwo. Owszem, swoje trzeba robić, zedrzeć ostatnie buty, by dotrzeć do wyborcy. Ale dziś mamy analogię z 2007 roku - gdyby nie zostały ogłoszone wcześniejsze wybory, kryzys, który przyszedł zatopiłby w całości PIS i dziś nikt by o tej partii nie pamiętał. Po raz drugi doszli do władzy w znakomitym momencie koniunktury gospodarczej na świecie. Dostali uporządkowaną gospodarkę i przygotowane możliwości do rozwoju. Szczerze mówiąc, to przy tej koniunkturze nasze PKB powinno być w granicach 8% a nie tego co jest, bo niby się kręci, ale małe i średnie firmy, które są solą tej ziemi, do inwestycji się wcale nie spieszą. A te inwestycje, które widzimy, to oczywiście absorpcja środków unijnych. Błędem Platformy było to , że zapomniała iż istnieje coś takiego jak ekonomia społeczna i państwo musi być dla obywateli a nie obywatele dla Państwa. Natomiast pisowe czyste rozdawnictwo, niechlujstwo w prowadzeniu gospodarki, marginalizowanie Polski jako państwa, rąbanie na kasę gdzie się tylko da - tak społeczeństwo na to pozwala, bo dostało ochłapy z pańskiego stołu , więc siedzi cicho. To społeczeństwo musi zaryć mordą o podłogę, bo inaczej się nie nauczy! To społeczeństwo, które wrzeszczy, że jest katolickie, kradnie i pozwala kraść, kłamać i oszukiwać, więc musi ponieść odpowiedzialność. A my , też jako społeczeństwo, musimy piętnować pokazywać, docierać do ludzi, mówić, tłumaczyć. Przecież gdyby opozycja zwyciężyła, a pojawiły się - zresztą pojawią się i to szybciej niż nam się wydaje, problemy gospodarcze - w końcu należymy do światowej gospodarki, która jest systemem naczyń połączonych, trzeba będzie ciąć wydatki, zaciskać pasa, podnosić podatki - i co znowu to my mamy wziąć na klatę to balowanie z ostatnich lat??? Przecież natychmiast podniesie się bunt w narodzie, że opozycja wszystko zabiera a PIS był taki cudowny , bo dawał! I co? I rewolta gotowa, która znów wynosi PIS do władzy. Niestety , w polityce trzeba być także pragmatycznym. Serce woła jedno, ale rozum mówi co innego. Bo to, że rządzi PIS , to nie tylko wina poprzedników , którzy o pewnych rzeczach zapomnieli, ale także społeczeństwa, które ciągle zachowuje się jak panda - pan da, pan da, pan da. Trzeba więc więcej z pozytywizmu szerzącego kaganek oświaty, a romantyzm zostawić za miedzą. Powtarzać zaś będę za Sokratesem: Cokolwiek czynisz, czyń rozsądnie i oczekuj końca.

[CC] M.B. Kuźma

ŻABA albo PAN DA

  Najpierw trzeba sobie zdać sprawę z tego, jakie mamy społeczeństwo. Owszem, swoje trzeba robić, zedrzeć ostatnie buty, by dotrzeć do wyborcy. Ale dziś mamy analogię z 2007 roku - gdyby nie zostały ogłoszone wcześniejsze wybory, kryzys, który przyszedł zatopiłby w całości PIS i dziś nikt by o tej partii nie pamiętał. Po raz drugi doszli do władzy w znakomitym momencie koniunktury gospodarczej na świecie. Dostali uporządkowaną gospodarkę i przygotowane możliwości do rozwoju. Szczerze mówiąc, to przy tej koniunkturze nasze PKB powinno być w granicach 8% a nie tego co jest, bo niby się kręci, ale małe i średnie firmy, które są solą tej ziemi, do inwestycji się wcale nie spieszą. A te inwestycje, które widzimy, to oczywiście absorpcja środków unijnych. Błędem Platformy było to , że zapomniała iż istnieje coś takiego jak ekonomia społeczna i państwo musi być dla obywateli a nie obywatele dla Państwa. Natomiast pisowe czyste rozdawnictwo, niechlujstwo w prowadzeniu gospodarki, marginalizowanie Polski jako państwa, rąbanie na kasę gdzie się tylko da - tak społeczeństwo na to pozwala, bo dostało ochłapy z pańskiego stołu , więc siedzi cicho. To społeczeństwo musi zaryć mordą o podłogę, bo inaczej się nie nauczy! To społeczeństwo, które wrzeszczy, że jest katolickie, kradnie i pozwala kraść, kłamać i oszukiwać, więc musi ponieść odpowiedzialność. A my , też jako społeczeństwo, musimy piętnować pokazywać, docierać do ludzi, mówić, tłumaczyć. Przecież gdyby opozycja zwyciężyła, a pojawiły się - zresztą pojawią się i to szybciej niż nam się wydaje, problemy gospodarcze - w końcu należymy do światowej gospodarki, która jest systemem naczyń połączonych, trzeba będzie ciąć wydatki, zaciskać pasa, podnosić podatki - i co znowu to my mamy wziąć na klatę to balowanie z ostatnich lat??? Przecież natychmiast podniesie się bunt w narodzie, że opozycja wszystko zabiera a PIS był taki cudowny , bo dawał! I co? I rewolta gotowa, która znów wynosi PIS do władzy. Niestety , w polityce trzeba być także pragmatycznym. Serce woła jedno, ale rozum mówi co innego. Bo to, że rządzi PIS , to nie tylko wina poprzedników , którzy o pewnych rzeczach zapomnieli, ale także społeczeństwa, które ciągle zachowuje się jak panda - pan da, pan da, pan da. Trzeba więc więcej z pozytywizmu szerzącego kaganek oświaty, a romantyzm zostawić za miedzą. Powtarzać zaś będę za Sokratesem: Cokolwiek czynisz, czyń rozsądnie i oczekuj końca.

[CC] M.B. Kuźma
(135)

Pobierz PDF Wydrukuj