Boty, trolle, i służby. Część 2

Jakie ryby?

  No to konkretnie. Jeśli zakładamy, że na nasze ryby zasadził się niedźwiedź to co on chce złapać? I tu odpowiedź jest dość prosta, ale żeby nie było za łatwo to udzielę jej w postaci pytania. A tu trzeba nadmienić, że tylko 4 państwa UE mają PKB wyższe od Rosji. To z kim łatwiej się będzie negocjować z UE czy z jej członkami indywidualnie?

Kto będzie większym zagrożeniem dla Rosji podzielona politycznie i skonfliktowana ze Stanami zjednoczonymi Unia czy silna będąca w sojuszu z największą potęgą militarną i ekonomiczną na świecie?

A co ma do tego Polska. Jeśli nie będziemy popadać w charakterystyczną dla naszych rodaków megalomanię, to przecież obiektywnie Polska to gospodarka trzykrotnie słabsza od rosyjskiej, a jeśli chodzi o porównania potencjału militarnego, to odnoszę nieodparte wrażenie, że sami przegralibyśmy wojnę z Okręgiem Kaliningradzkim. Dla zdrowia psychicznego zestawień z całą Rosją w ogóle nie brałem pod uwagę. Dlaczego więc raptem Polska znalazła się w orbicie rosyjskich zainteresowań? Otóż tu trzeba sobie coś wyjaśnić.

Po pierwsze, Rosja pcha się tam gdzie widzi, że może coś ugrać nie zależnie od tego czy to chodzi o prezydenta Stanów Zjednoczonych, Brytyjski Breakexit, Polskie wybory (i to obojętnie które) czy zamach stanu na San Escobar dokonywany przez prorosyjskiego watażkę.

Po drugie, to co było przez wieki naszym przekleństwem czyli nasze położenie geopolityczne, teraz czyni z Polski bardzo ważny kraj UE, ponieważ łączy z Unią kraje nadbałtyckie. Stanowi oparcie dla Czechów i Słowaków, a przy umiejętnej polityce zagranicznej bardzo silnie oddziałuje na Ukrainę, która jest niewątpliwie solą w oku Kremla. A tymczasem w Polsce dochodzi do władzy partia, która kłóci się ze wszystkimi, a jej polityka zagraniczna wygląda jakby była pisana przez twórców kabaretowych.

Spotkałem się z opiniami, że gdyby PIS nie powstał to Rosjanie by go wymyślili. Ja idę jeszcze o krok dalej. Moim zdaniem właśnie wymyślili.

Oczywiście nie stworzyli Partii Kaczyńskiego i nie wwieźli partyjnej wierchuszki na czołgach, jak to w czasach słusznie minionych się zdarzało. Nie. Znaleźli partię, która składała się kiedy powstała z bardzo szerokiego zestawu polityków, z których dziwnym zbiegiem okoliczności odpadali co inteligentniejsi. Sikorski, Hall, Dorn, Lista jest naprawdę długa, a kiedy pod Smoleńskiem rozbił się rządowy TU 154, (żeby było jasne nie posądzam Rosjan, żeby w jakikolwiek świadomy sposób przyłożyli do tego ręki), to myślę, że Putin długo po tym wydarzeniu dziękował Bogu w Cerkwi. Zginął ostatni człowiek, który miał realny wpływ na Jarosława. Jego brat prezydent Lech Kaczyński. Droga do manipulacji na wielką skalę stanęła otworem. A to że Rosjanie kochają przedsięwzięcia na wielką skalę nie trzeba chyba nikomu udowadniać.

Podsumujmy.

PiS chce tak mącić, żeby Koalicja Europejska nie mogła przebić się ze swoimi projektami i jeszcze cynicznie ją atakuje, że jakoby jest nie merytoryczna. Przy czym PiS nie tyle się obawia, że straci parę mandatów w PE, ale raczej tego, że jak powszechnie wiadomo każde zwycięstwo wzmacnia, a każda porażka osłabia gracza. Zwłaszcza jakaś bardziej spektakularna.

KE chce czy nie chce musi grać na zasadach PiS-u. Co muszę przyznać wychodzi jej nadspodziewanie dobrze.

Wiosna to ewidentny test rynku. Ja osobiście myślę, że Biedroń chce złapać rybę w postaci ok 10% poparcia co dałoby mu szanse na samodzielne zaistnienie w wyborach do polskiego parlamentu.

Kukiz'15 walczy mniej więcej o to samo. Tylko nie chodzi mu o test tylko o utrzymanie się na rynku.

Konfederacja Korwina wykonuje natomiast ruchy jakby niezborne, co natychmiast przyciągnęło uwagę niedźwiedzia i w Konfederacji pojawili się pro moskiewscy kresowiacy w osobach Liliji Moszeczkowej, Włodzimierza Osadczego i Andrzej Zapałowskiego.

(zainteresowanych odsyłam do tej publikacji:) https://oko.press/sputnik-wyladowal-kim-sa-prokremlowscy-kresowiacy-z-konfederacji/ - Sputnik wylądował.

Reszta to polityczny folklor.

A niedźwiedź? Niedźwiedziowi jest naprawdę wszystko jedno kto z „Polszy” będzie w PE. Ważne, żeby to byli ludzie, którzy, będą występować przeciwko Unii, albo przynajmniej nie będzie się tam nikt z nimi liczył, a dobrze by było jakby przy okazji jeszcze ośmieszali nasz kraj.

W części trzeciej przyjrzymy jak się te ryby łapie.

[CC] Jacek Wojciechowski

Boty, trolle i służby. Część 2

Jakie ryby?

  No to konkretnie. Jeśli zakładamy, że na nasze ryby zasadził się niedźwiedź to co on chce złapać? I tu odpowiedź jest dość prosta, ale żeby nie było za łatwo to udzielę jej w postaci pytania. A tu trzeba nadmienić, że tylko 4 państwa UE mają PKB wyższe od Rosji. To z kim łatwiej się będzie negocjować z UE czy z jej członkami indywidualnie?

Kto będzie większym zagrożeniem dla Rosji podzielona politycznie i skonfliktowana ze Stanami zjednoczonymi Unia czy silna będąca w sojuszu z największą potęgą militarną i ekonomiczną na świecie?

A co ma do tego Polska. Jeśli nie będziemy popadać w charakterystyczną dla naszych rodaków megalomanię, to przecież obiektywnie Polska to gospodarka trzykrotnie słabsza od rosyjskiej, a jeśli chodzi o porównania potencjału militarnego, to odnoszę nieodparte wrażenie, że sami przegralibyśmy wojnę z Okręgiem Kaliningradzkim. Dla zdrowia psychicznego zestawień z całą Rosją w ogóle nie brałem pod uwagę. Dlaczego więc raptem Polska znalazła się w orbicie rosyjskich zainteresowań? Otóż tu trzeba sobie coś wyjaśnić.

Po pierwsze, Rosja pcha się tam gdzie widzi, że może coś ugrać nie zależnie od tego czy to chodzi o prezydenta Stanów Zjednoczonych, Brytyjski Breakexit, Polskie wybory (i to obojętnie które) czy zamach stanu na San Escobar dokonywany przez prorosyjskiego watażkę.

Po drugie, to co było przez wieki naszym przekleństwem czyli nasze położenie geopolityczne, teraz czyni z Polski bardzo ważny kraj UE, ponieważ łączy z Unią kraje nadbałtyckie. Stanowi oparcie dla Czechów i Słowaków, a przy umiejętnej polityce zagranicznej bardzo silnie oddziałuje na Ukrainę, która jest niewątpliwie solą w oku Kremla. A tymczasem w Polsce dochodzi do władzy partia, która kłóci się ze wszystkimi, a jej polityka zagraniczna wygląda jakby była pisana przez twórców kabaretowych.

Spotkałem się z opiniami, że gdyby PIS nie powstał to Rosjanie by go wymyślili. Ja idę jeszcze o krok dalej. Moim zdaniem właśnie wymyślili.

Oczywiście nie stworzyli Partii Kaczyńskiego i nie wwieźli partyjnej wierchuszki na czołgach, jak to w czasach słusznie minionych się zdarzało. Nie. Znaleźli partię, która składała się kiedy powstała z bardzo szerokiego zestawu polityków, z których dziwnym zbiegiem okoliczności odpadali co inteligentniejsi. Sikorski, Hall, Dorn, Lista jest naprawdę długa, a kiedy pod Smoleńskiem rozbił się rządowy TU 154, (żeby było jasne nie posądzam Rosjan, żeby w jakikolwiek świadomy sposób przyłożyli do tego ręki), to myślę, że Putin długo po tym wydarzeniu dziękował Bogu w Cerkwi. Zginął ostatni człowiek, który miał realny wpływ na Jarosława. Jego brat prezydent Lech Kaczyński. Droga do manipulacji na wielką skalę stanęła otworem. A to że Rosjanie kochają przedsięwzięcia na wielką skalę nie trzeba chyba nikomu udowadniać.

Podsumujmy.

PiS chce tak mącić, żeby Koalicja Europejska nie mogła przebić się ze swoimi projektami i jeszcze cynicznie ją atakuje, że jakoby jest nie merytoryczna. Przy czym PiS nie tyle się obawia, że straci parę mandatów w PE, ale raczej tego, że jak powszechnie wiadomo każde zwycięstwo wzmacnia, a każda porażka osłabia gracza. Zwłaszcza jakaś bardziej spektakularna.

KE chce czy nie chce musi grać na zasadach PiS-u. Co muszę przyznać wychodzi jej nadspodziewanie dobrze.

Wiosna to ewidentny test rynku. Ja osobiście myślę, że Biedroń chce złapać rybę w postaci ok 10% poparcia co dałoby mu szanse na samodzielne zaistnienie w wyborach do polskiego parlamentu.

Kukiz'15 walczy mniej więcej o to samo. Tylko nie chodzi mu o test tylko o utrzymanie się na rynku.

Konfederacja Korwina wykonuje natomiast ruchy jakby niezborne, co natychmiast przyciągnęło uwagę niedźwiedzia i w Konfederacji pojawili się pro moskiewscy kresowiacy w osobach Liliji Moszeczkowej, Włodzimierza Osadczego i Andrzej Zapałowskiego.

(zainteresowanych odsyłam do tej publikacji:) Sputnik wylądował

Reszta to polityczny folklor.

A niedźwiedź? Niedźwiedziowi jest naprawdę wszystko jedno kto z „Polszy” będzie w PE. Ważne, żeby to byli ludzie, którzy, będą występować przeciwko Unii, albo przynajmniej nie będzie się tam nikt z nimi liczył, a dobrze by było jakby przy okazji jeszcze ośmieszali nasz kraj.

W części trzeciej przyjrzymy jak się te ryby łapie.

[CC] Jacek Wojciechowski
(125)

Pobierz PDF Wydrukuj