Klasa ZERO!

Gliński ochoczo zapowiada pomoc w odbudowie "Naszej Pani", Duda prawie płacze, a wszystko przez tragiczny pożar zabytku będącego własnością Republiki Francuskiej. Nikt nie płacze, ani nie zapowiada pomocy nauczycielom, niepełnosprawnym, samotnym matkom, innym wykluczonym grupom. Nikt nie interesuje się zapaścią w służbie zdrowia, w szkolnictwie, w administracji państwowej, w systemie ubezpieczeń społecznych, w organizacjach świadczących pomoc ludziom. Nikt z oficjeli nawet nie zauważył, że Meczet Al-Aksa w Jerozolimie płonął w tym czasie co katedra Notre Dame.

Pożar w Paryżu jest niewątpliwie tragedią dla francuskiej i światowej kultury, ale to martwa budowla, a żywi ludzie beznadziejnie czekają na pomoc własnego państwa, które widzi daleko, a nie widzi blisko, oprócz własnego wyborczego nosa katobolszewickiego.

Iglica się spaliła i zawaliła? Iglicę się odbuduje. Martwemu człowiekowi, "obsłużonemu" przez polską, niedoinwestowaną służbę zdrowia, nikt życia nie wróci.

Poza tym, Prezydent, którym mieni się Duda, to najwyższa funkcja państwowa, nie człowiek z Twitterem, Ruchadłem Leśnym w nocy i publicznym demonstrowaniem swojej wiary. Czy Katedra, czy Meczet, pożar jest pożarem, tragedią dla ludzi, wypadałoby kilka słów prezydenckich napisać w geście współczucia. Duda wyłącznie klęczy, ale nie widzi religijnego symbolu pychy i łajdactwa elit katolickich. Może Bóg tak chciał? Drodzy hierarchowie i dudowie? Pogroził wam palcem i pokazał piekielną otchłań, która was nieuchronnie czeka? Normalnych ludzi czeka odbudowa zabytku.

[CC] Wojtek Chmieliński

Klasa ZERO!

Gliński ochoczo zapowiada pomoc w odbudowie "Naszej Pani", Duda prawie płacze, a wszystko przez tragiczny pożar zabytku będącego własnością Republiki Francuskiej. Nikt nie płacze, ani nie zapowiada pomocy nauczycielom, niepełnosprawnym, samotnym matkom, innym wykluczonym grupom. Nikt nie interesuje się zapaścią w służbie zdrowia, w szkolnictwie, w administracji państwowej, w systemie ubezpieczeń społecznych, w organizacjach świadczących pomoc ludziom. Nikt z oficjeli nawet nie zauważył, że Meczet Al-Aksa w Jerozolimie płonął w tym czasie co katedra Notre Dame.

Pożar w Paryżu jest niewątpliwie tragedią dla francuskiej i światowej kultury, ale to martwa budowla, a żywi ludzie beznadziejnie czekają na pomoc własnego państwa, które widzi daleko, a nie widzi blisko, oprócz własnego wyborczego nosa katobolszewickiego.

Iglica się spaliła i zawaliła? Iglicę się odbuduje. Martwemu człowiekowi, "obsłużonemu" przez polską, niedoinwestowaną służbę zdrowia, nikt życia nie wróci.

Poza tym, Prezydent, którym mieni się Duda, to najwyższa funkcja państwowa, nie człowiek z Twitterem, Ruchadłem Leśnym w nocy i publicznym demonstrowaniem swojej wiary. Czy Katedra, czy Meczet, pożar jest pożarem, tragedią dla ludzi, wypadałoby kilka słów prezydenckich napisać w geście współczucia. Duda wyłącznie klęczy, ale nie widzi religijnego symbolu pychy i łajdactwa elit katolickich. Może Bóg tak chciał? Drodzy hierarchowie i dudowie? Pogroził wam palcem i pokazał piekielną otchłań, która was nieuchronnie czeka? Normalnych ludzi czeka odbudowa zabytku.

[CC] Wojtek Chmieliński
(109)

Pobierz PDF Wydrukuj