Dlaczego twierdzenie, że „Tusk ukradł środki z OFE” nie jest prawdą?

Przypomnijmy. W dniu 3 lutego 2014 r. każdy otwarty fundusz emerytalny umorzył 51,5% jednostek rozrachunkowych zapisanych na rachunku każdego członka otwartego funduszu emerytalnego na dzień 31 stycznia 2014 r. Umorzone środki zostały przekazane do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, gdzie środki zostały zaewidencjonowane na subkoncie ubezpieczonego w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Podlegają one dziedziczeniu w dotychczasowym zakresie.

Dlaczego to uczyniono?

Zgodnie z USTAWĄ z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (Dz. U. 1997 Nr 139 poz. 934), w Art. 141. I 142. (Rozdział 15 Ustawy) ustalono, w jakich papierach wartościowych OFE mogą inwestować gromadzone fundusze. Do 40% mogły Towarzystwa lokować w akcjach przedsiębiorstw notowanych na giełdzie, natomiast pozostała część musiała być lokowana w obligacjach, gwarantowanych przez Skarb Państwa.

Problem polegał na tym, że emisja obligacji (czyli wzięcie kredytu przez Państwo) po to, by fundusze emerytalne miały w co inwestować gromadzone środki, wywoływało sztuczne zadłużanie się Państwa. Dodatkowo, przy wykupie obligacji, Skarb Państwa musiał dopłacić odsetki.

Decyzja z 3 lutego 2014 r. przerwała ten zaklęty krąg. W Towarzystwach pozostawiono część akcyjną i ona nadal pracuje na giełdzie na nasz II filar emerytury, natomiast część przeniesiona do FUS jest rewaloryzowana, podobnie jak wypłacane emerytury i oczekuje na (przypominam: dziedzicznym) subkoncie na osiągnięcie przez nas wieku emerytalnego.

Dociekliwych zachęcam do lektury zmian w pierwotnej Ustawie, poczynionych przez PiS w październiku 2018 r. Muszę przyznać, że kroki, które obserwujemy, były rzeczywiście przemyślane. Kat przygotował sobie narzędzia, zanim ofiara miała szansę się zorientować, że szykowane są dla niej.

[CC] Małgorzata Radzimska

Dlaczego twierdzenie, że „Tusk ukradł środki z OFE” nie jest prawdą?

Przypomnijmy. W dniu 3 lutego 2014 r. każdy otwarty fundusz emerytalny umorzył 51,5% jednostek rozrachunkowych zapisanych na rachunku każdego członka otwartego funduszu emerytalnego na dzień 31 stycznia 2014 r. Umorzone środki zostały przekazane do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, gdzie środki zostały zaewidencjonowane na subkoncie ubezpieczonego w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Podlegają one dziedziczeniu w dotychczasowym zakresie.

Dlaczego to uczyniono?

Zgodnie z USTAWĄ z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (Dz. U. 1997 Nr 139 poz. 934), w Art. 141. I 142. (Rozdział 15 Ustawy) ustalono, w jakich papierach wartościowych OFE mogą inwestować gromadzone fundusze. Do 40% mogły Towarzystwa lokować w akcjach przedsiębiorstw notowanych na giełdzie, natomiast pozostała część musiała być lokowana w obligacjach, gwarantowanych przez Skarb Państwa.

Problem polegał na tym, że emisja obligacji (czyli wzięcie kredytu przez Państwo) po to, by fundusze emerytalne miały w co inwestować gromadzone środki, wywoływało sztuczne zadłużanie się Państwa. Dodatkowo, przy wykupie obligacji, Skarb Państwa musiał dopłacić odsetki.

Decyzja z 3 lutego 2014 r. przerwała ten zaklęty krąg. W Towarzystwach pozostawiono część akcyjną i ona nadal pracuje na giełdzie na nasz II filar emerytury, natomiast część przeniesiona do FUS jest rewaloryzowana, podobnie jak wypłacane emerytury i oczekuje na (przypominam: dziedzicznym) subkoncie na osiągnięcie przez nas wieku emerytalnego.

Dociekliwych zachęcam do lektury zmian w pierwotnej Ustawie, poczynionych przez PiS w październiku 2018 r. Muszę przyznać, że kroki, które obserwujemy, były rzeczywiście przemyślane. Kat przygotował sobie narzędzia, zanim ofiara miała szansę się zorientować, że szykowane są dla niej.
http://prawo.sejm.gov.pl/…/download.xsp/W…/U/D19970934Lj.pdf

[CC] Małgorzata Radzimska
(108)

Pobierz PDF Wydrukuj