Opioid plus

Jak to powiedziała znajoma farmaceutka „wesołe leki ci zapisali”. I faktycznie, śpisz jak dziecko 12 czasem więcej godzin, coś tam zrobisz, ale generalnie „luz jak na rybach” i nawet myśleć się nie chce, a robisz tylko to co musisz i nic więcej. Normalnie wręcz człek szczęśliwy. No ale już chwilę schodzą mi z dawki 80mg więc przypomniałem sobie o klawiaturze i polityce. I tak sobie myślę po ostatnich doświadczeniach, że Pan prezes z premierem, mogliby je wykorzystać, ot zamiast „piątek plus” wprowadzić „opioidy plus” i mieliby naród szczęśliwości wszelkiej. Wystarczy w domach i na ulicach postawić automaty, które jak w „Seksmisji” Machulskiego będą przypominać „weź pigułkę”. Wtedy nauczyciele przestaną, domagać się praw siądą sobie z uczniami przed szkołą i zamiast wykładać zaproponują „no to po pigułeczce” (coś mi się zdaje, że część młodzieży wręcz biegłaby do szkoły). Z „500+” też by się poprawiło bo opium obniża np. poziom testosteronu, więc budżet by się zrównoważył, tym bardziej, że emeryci jeszcze więcej przyoszczędziliby na jedzeniu, nie wspominając, że rozwiązałby się problem służby zdrowia i niepełnosprawnych bo po prostu nic nie boli. Tylko tym ich PKSem nie bardzo miałby kto jeździć.

Oczywiście trzeba by zmienić program „krowa plus” i 500 zł zamiast na bydlątko przeznaczyć na obsianie wszystkiego makiem. I wtedy co by rządzący nie wymyślili nikt nie zwróci na to uwagi, o protestach nie wspominając. Dosłownie mieliby „ciszę jak makiem zasiał”.

A ja nieudany eksperyment genetyczny matki natury cóż, może nie będę musiał brudzić w najbliższym czasie narzędzi chirurgicznych. Choć ostatnimi czasy raczej wyglądam jak ten na obrazie, ale jak wspominałem zjechali mi z dawkami, więc teraz mogą mi przychodzić do głowy takie dziwne pomysły. No to idę łyknąć następną tableteczkę, bo najważniejsze to potrafić się śmiać z siebie w każdej sytuacji.

Pozdrawiam wszystkich.

[CC] Piotr Hajda

Opioid plus

Jak to powiedziała znajoma farmaceutka „wesołe leki ci zapisali”. I faktycznie, śpisz jak dziecko 12 czasem więcej godzin, coś tam zrobisz, ale generalnie „luz jak na rybach” i nawet myśleć się nie chce, a robisz tylko to co musisz i nic więcej. Normalnie wręcz człek szczęśliwy. No ale już chwilę schodzą mi z dawki 80mg więc przypomniałem sobie o klawiaturze i polityce. I tak sobie myślę po ostatnich doświadczeniach, że Pan prezes z premierem, mogliby je wykorzystać, ot zamiast „piątek plus” wprowadzić „opioidy plus” i mieliby naród szczęśliwości wszelkiej. Wystarczy w domach i na ulicach postawić automaty, które jak w „Seksmisji” Machulskiego będą przypominać „weź pigułkę”. Wtedy nauczyciele przestaną, domagać się praw siądą sobie z uczniami przed szkołą i zamiast wykładać zaproponują „no to po pigułeczce” (coś mi się zdaje, że część młodzieży wręcz biegłaby do szkoły). Z „500+” też by się poprawiło bo opium obniża np. poziom testosteronu, więc budżet by się zrównoważył, tym bardziej, że emeryci jeszcze więcej przyoszczędziliby na jedzeniu, nie wspominając, że rozwiązałby się problem służby zdrowia i niepełnosprawnych bo po prostu nic nie boli. Tylko tym ich PKSem nie bardzo miałby kto jeździć.

Oczywiście trzeba by zmienić program „krowa plus” i 500 zł zamiast na bydlątko przeznaczyć na obsianie wszystkiego makiem. I wtedy co by rządzący nie wymyślili nikt nie zwróci na to uwagi, o protestach nie wspominając. Dosłownie mieliby „ciszę jak makiem zasiał”.

A ja nieudany eksperyment genetyczny matki natury cóż, może nie będę musiał brudzić w najbliższym czasie narzędzi chirurgicznych. Choć ostatnimi czasy raczej wyglądam jak ten na obrazie, ale jak wspominałem zjechali mi z dawkami, więc teraz mogą mi przychodzić do głowy takie dziwne pomysły. No to idę łyknąć następną tableteczkę, bo najważniejsze to potrafić się śmiać z siebie w każdej sytuacji.

Pozdrawiam wszystkich.

[CC] Piotr Hajda
(105)

Pobierz PDF Wydrukuj