Konkatenacja polityczna

W ostatnim okresie miałem masę różnych zajęć i obowiązków, niespecjalnie związanych z polityką. Z wyborami i w ogóle z tym czym epatują nas środki musowego przykazu.

Usiadłem sobie więc po pewnej przerwie przed komputerem. Włączyłem TV i tak na dwie strony zacząłem chłonąć informacje.

Wiosna w lutym – lato w marcu. - Czort wie o co chodzi.

Tmmermans: „PIS miał racje.” - A to ciekawe jakieś stanowisko dla vice szefa czy może wręcz odwrotnie?

Sondaże: Duża przewaga PIS-u. - A jeszcze 5 dni temu było po równo.

Jakiś gość wypowiada się: „ Nie podoba mi się co robi PIS, nie podobają mi się te afery, ale i tak zagłosuję na PIS bo to mniejsze zło” – Hurra niech żyje logika.

A tu Bielan krytykuje Timmermansa. – Wreszcie coś normalnie. Zaraz, zaraz, ale przecież Timmermans chwalił PIS. Nerwowo szukam czy nie ma jakiś głośnych transferów na Polskiej scenie politycznej. Nic nie znajduję.

Polexit – nowa partia startuje w wyborach do europarlamentu. Na sztandarach wyprowadzenie Polski z UE. Boże przecież jestem trzeźwy i nic nie wciągałem. Nigdy.

Pis ruszył w przedwyborczy objazd kraju – radiowozami. – Coś ważnego przegapiłem. Już ich policja zwinęła. Cholera, nie to oni zwinęli policji radiowozy.

STOP – ZA CHWILĘ OSZALEJĘ

Wywaliłem portale informacyjne, wyłączyłem telewizor. Napisałem kilkadziesiąt linijek kodu w PHP1.

Ale ulga wreszcie trochę logiki. Ale przecież trzeba to jakoś ogarnąć. Spróbujmy dokonać konkatenacji tego co powyżej napisałem. Nie chodzi mi przy tym o konkatenację w rozumieniu literackim, tym zajmował się któryś z naszych wieszczów, tylko nie pomnę który, a  raczej o informatyczne znaczenie tego słowa sprowadzające się do łączenia ciągów w jedną logiczną całość.

Wiosna w lutym…. Chyba ta Biedronia, ale lato, to już chyba kwestia atmosferyczna. Meteorologię zostawmy w spokoju. Co się tyczy pana Roberta to choć prywatnie mam dużo sympatii dla niego i jego „Wiosny” to niestety mam też pewien zasób wyobraźni, wyobraźni, która od samego początku podpowiadała mi, że w tej sytuacji politycznej tworzenie nowej partii jest jak próba orki w środku zimy. (zwróciliście uwagę - tu była konkatenacja literacka) I prawie niewykonalne, i niepotrzebne.

Dobra, jedziemy dalej.

Cóż to nawymyślał pan Timmermans. PIS mu się zaczął podobać? Poczytałem więcej. Acha wszystko jasne pan Timmermans szykuje się do wyborów, każdy głos się liczy. Po co więc wyliczać bez końca grzechy PIS-u, przecież można pokazać, że o ile nie zrobił czegoś dobrze to w każdym razie zareagował właściwie na zapotrzebowanie społeczne, a ponieważ zapotrzebowanie na socjal jest zawsze to sprawa robi się oczywista. I nie dotyczy to wcale tylko pis-u, ale wszystkich populistów w Europie. „Nihil novum sub sole.” Ot Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Takie zbójeckie prawa polityki wyborczej.

A teraz te straszne sondaże.

Przewaga PIS-u. w sondażach jest tak samo wiarygodna jak poprzednia równowaga i 14% dla Biedronia. W tym kraju wiarygodnego sondażu może się spodziewać przyszłe pokolenie pod warunkiem, że zmanipulowane obecnymi sondażami nie doprowadzi do zupełnej aberracji umysłowej społeczeństwa, poprzez wybieranie na urzędy rożnego szczebla różnych nawiedzonych „polityków”, mniej lub bardziej skutecznie ogłupiających resztę jeszcze zdrowej populacji.

Przytoczona później wypowiedź wyborcy opisująca jego postrzeganie sceny politycznej w Polsce to wykładnia tego w jakim towarzystwie przyszło nam żyć. Za komentarz niech posłuży stare chińskie przysłowie:

„Nie podchodź do konia z tyłu, do byka z przodu, a do idioty w ogóle.”



Tylko jak w tej sytuacji wyjść z domu. Przy czym mieszkańcy wsi mają łatwiej. W przypadku byka i konia, dobrze kombinując mogą ujść z życiem. Wyjście na ruchliwą ulicę to 100% pewności, że trafi się na idiotę.

No wreszcie coś co mogłoby się wydawać w miarę normalne. Bielan krytykuje Timmermansa. Tylko przecież to przed momentem Timmermans chwalił PIS. Nasz super spin doktor czegoś nie wiedział? Wiedział tylko, wypowiedź Timmermansa tak naprawdę była przeznaczona na jego rynek polityczny, a Bielana na nasz Polski. Ci panowie mówili po prostu o sobie, ale nie do siebie. Ot i rozwiązanie zagadki.

Teraz słów kilka o tych delikwentach z Polexitu. To że to folklor polityczny i tak naprawdę to szkoda klawiatury na stukanie o nich jest chyba oczywiste. Ale…. No właśnie.

Startują do Parlamentu Europejskiego, żeby doprowadzić po Polexicie do wywalenia ich z rzeczonego parlamentu na zbitą twarz. Prędzej mi kaktus na ręku wyrośnie niż tacy europosłowie (oczywiście zakładając czysto teoretycznie, że się tam dostaną) z ogromną, jak dla nich dietą, choćby kiwną palcem w bucie żeby dokonać takiego seppuku. Vide kolejny „miłośnik” UE o. Rydzyk. Mimo wszystko ja się cieszę, nie, że demokracja kwitnie. W tym przypadku to totalne pustosłowie. Cieszę się bo na nich nie zagłosuje nikt kto choćby rozważa głosowanie na KE czy Wiosnę, a każdy głos zabrany PIS to głos wygrany.

Dokładniejsze zgłębianie tajemnicy radiowozobusów wyborczych odpuściłem. Liczba przekrętów PIS-u jest już tak niebotyczna, że roztrząsanie kolejnego przypomina grzebanie się w głębokim szambie w za krótkich rękawicach.

Napisałem, przeczytałem, zbaraniałem.

Jeśli drogi czytelniku coś Ci ten tekst wyjaśnił to znaczy, że widocznie należysz do tej grupy, z którą można bezpiecznie spotykać się na ulicy, ale nie przejmuj się jeśli dalej jesteś ciemny jak tabaka w rogu. Ja też. Wracam do PHP1. Prostsze, logiczne i niestresujące.

..............................

PHP – interpretowany skryptowy język programowania zaprojektowany do generowania stron internetowych i budowania aplikacji webowych w czasie rzeczywistym.

[CC] Jacek Wojciechowski

Konkatenacja polityczna

W ostatnim okresie miałem masę różnych zajęć i obowiązków, niespecjalnie związanych z polityką. Z wyborami i w ogóle z tym czym epatują nas środki musowego przykazu.

Usiadłem sobie więc po pewnej przerwie przed komputerem. Włączyłem TV i tak na dwie strony zacząłem chłonąć informacje.

Wiosna w lutym – lato w marcu. - Czort wie o co chodzi.

Tmmermans: „PIS miał racje.” - A to ciekawe jakieś stanowisko dla vice szefa czy może wręcz odwrotnie?

Sondaże: Duża przewaga PIS-u. - A jeszcze 5 dni temu było po równo.

Jakiś gość wypowiada się: „ Nie podoba mi się co robi PIS, nie podobają mi się te afery, ale i tak zagłosuję na PIS bo to mniejsze zło” – Hurra niech żyje logika.

A tu Bielan krytykuje Timmermansa. – Wreszcie coś normalnie. Zaraz, zaraz, ale przecież Timmermans chwalił PIS. Nerwowo szukam czy nie ma jakiś głośnych transferów na Polskiej scenie politycznej. Nic nie znajduję.

Polexit – nowa partia startuje w wyborach do europarlamentu. Na sztandarach wyprowadzenie Polski z UE. Boże przecież jestem trzeźwy i nic nie wciągałem. Nigdy.

Pis ruszył w przedwyborczy objazd kraju – radiowozami. – Coś ważnego przegapiłem. Już ich policja zwinęła. Cholera, nie to oni zwinęli policji radiowozy.

STOP – ZA CHWILĘ OSZALEJĘ

Wywaliłem portale informacyjne, wyłączyłem telewizor. Napisałem kilkadziesiąt linijek kodu w PHP1.

Ale ulga wreszcie trochę logiki. Ale przecież trzeba to jakoś ogarnąć. Spróbujmy dokonać konkatenacji tego co powyżej napisałem. Nie chodzi mi przy tym o konkatenację w rozumieniu literackim, tym zajmował się któryś z naszych wieszczów, tylko nie pomnę który, a  raczej o informatyczne znaczenie tego słowa sprowadzające się do łączenia ciągów w jedną logiczną całość.

Wiosna w lutym…. Chyba ta Biedronia, ale lato, to już chyba kwestia atmosferyczna. Meteorologię zostawmy w spokoju. Co się tyczy pana Roberta to choć prywatnie mam dużo sympatii dla niego i jego „Wiosny” to niestety mam też pewien zasób wyobraźni, wyobraźni, która od samego początku podpowiadała mi, że w tej sytuacji politycznej tworzenie nowej partii jest jak próba orki w środku zimy. (zwróciliście uwagę - tu była konkatenacja literacka) I prawie niewykonalne, i niepotrzebne.

Dobra, jedziemy dalej.

Cóż to nawymyślał pan Timmermans. PIS mu się zaczął podobać? Poczytałem więcej. Acha wszystko jasne pan Timmermans szykuje się do wyborów, każdy głos się liczy. Po co więc wyliczać bez końca grzechy PIS-u, przecież można pokazać, że o ile nie zrobił czegoś dobrze to w każdym razie zareagował właściwie na zapotrzebowanie społeczne, a ponieważ zapotrzebowanie na socjal jest zawsze to sprawa robi się oczywista. I nie dotyczy to wcale tylko pis-u, ale wszystkich populistów w Europie. „Nihil novum sub sole.” Ot Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Takie zbójeckie prawa polityki wyborczej.

A teraz te straszne sondaże.

Przewaga PIS-u. w sondażach jest tak samo wiarygodna jak poprzednia równowaga i 14% dla Biedronia. W tym kraju wiarygodnego sondażu może się spodziewać przyszłe pokolenie pod warunkiem, że zmanipulowane obecnymi sondażami nie doprowadzi do zupełnej aberracji umysłowej społeczeństwa, poprzez wybieranie na urzędy rożnego szczebla różnych nawiedzonych „polityków”, mniej lub bardziej skutecznie ogłupiających resztę jeszcze zdrowej populacji.

Przytoczona później wypowiedź wyborcy opisująca jego postrzeganie sceny politycznej w Polsce to wykładnia tego w jakim towarzystwie przyszło nam żyć. Za komentarz niech posłuży stare chińskie przysłowie:

„Nie podchodź do konia z tyłu, do byka z przodu, a do idioty w ogóle.”

Tylko jak w tej sytuacji wyjść z domu. Przy czym mieszkańcy wsi mają łatwiej. W przypadku byka i konia, dobrze kombinując mogą ujść z życiem. Wyjście na ruchliwą ulicę to 100% pewności, że trafi się na idiotę.

No wreszcie coś co mogłoby się wydawać w miarę normalne. Bielan krytykuje Timmermansa. Tylko przecież to przed momentem Timmermans chwalił PIS. Nasz super spin doktor czegoś nie wiedział? Wiedział tylko, wypowiedź Timmermansa tak naprawdę była przeznaczona na jego rynek polityczny, a Bielana na nasz Polski. Ci panowie mówili po prostu o sobie, ale nie do siebie. Ot i rozwiązanie zagadki.

Teraz słów kilka o tych delikwentach z Polexitu. To że to folklor polityczny i tak naprawdę to szkoda klawiatury na stukanie o nich jest chyba oczywiste. Ale…. No właśnie.

Startują do Parlamentu Europejskiego, żeby doprowadzić po Polexicie do wywalenia ich z rzeczonego parlamentu na zbitą twarz. Prędzej mi kaktus na ręku wyrośnie niż tacy europosłowie (oczywiście zakładając czysto teoretycznie, że się tam dostaną) z ogromną, jak dla nich dietą, choćby kiwną palcem w bucie żeby dokonać takiego seppuku. Vide kolejny „miłośnik” UE o. Rydzyk. Mimo wszystko ja się cieszę, nie, że demokracja kwitnie. W tym przypadku to totalne pustosłowie. Cieszę się bo na nich nie zagłosuje nikt kto choćby rozważa głosowanie na KE czy Wiosnę, a każdy głos zabrany PIS to głos wygrany.

Dokładniejsze zgłębianie tajemnicy radiowozobusów wyborczych odpuściłem. Liczba przekrętów PIS-u jest już tak niebotyczna, że roztrząsanie kolejnego przypomina grzebanie się w głębokim szambie w za krótkich rękawicach.

Napisałem, przeczytałem, zbaraniałem.

Jeśli drogi czytelniku coś Ci ten tekst wyjaśnił to znaczy, że widocznie należysz do tej grupy, z którą można bezpiecznie spotykać się na ulicy, ale nie przejmuj się jeśli dalej jesteś ciemny jak tabaka w rogu. Ja też. Wracam do PHP1. Prostsze, logiczne i niestresujące.

..............................

PHP – interpretowany skryptowy język programowania zaprojektowany do generowania stron internetowych i budowania aplikacji webowych w czasie rzeczywistym.

[CC] Jacek Wojciechowski
(102)

Pobierz PDF Wydrukuj