Czas na zmiany

Serce się kraje czytając o bezsilności rodziców wobec taranu "reformy edukacji" odbierającej młodym Polakom prawo do rzetelnej naukowej wiedzy, zastępowanej teologicznymi dogmatami rodem z "Poradnika dla dobrej żony" z XIX wieku.

Łzy płyną po twarzy, gdy patrzy się na ludzi z niepełnosprawnością błagających bezskutecznie rząd o pięć stów na przeżycie.

Serdecznie współczuję i rozumiem emerytów, którzy z ufnością czekają na parę groszy, żeby choć raz nie dokonywać wyboru miedzy lekami a jedzeniem.

Wściekłość mnie ogarnia patrząc na dewastację środowiska naturalnego. Przeszła szarańcza, straty są nieodwracalne.

Dreszcz strachu przeszywa oglądając marsze młodych faszyzujących chuligano-kiboli. Kto nimi manipuluje? kto wykorzystuje i po co?

Jeszcze większe przerażenie budzi zniszczona armia, zhańbiona policja już na prywatnych usługach partyjnej świty.

Jesteśmy truci, manipulowani, posortowani, skłóceni ze sobą na wzajem, wewnątrz i na zewnątrz.

Kultura jest niszczona, a śmierdzące chamstwo i prostactwo rozsiada się wygodnie w naszym życiu. Demoralizacja puka do okien.

Gdzie nie spojrzysz tam ruina. Garstka ludzi doprowadza do upadku całego państwa.

GARSTKA!!!

Nas, którzy to dostrzegamy są tysiące, może nawet miliony!!! Od czterech lat, dzień za dniem, od rana do wieczora, każdej minuty zewsząd dochodzą ostrzeżenia.... Reakcji reszty społeczeństwa brak.

Możemy to zmienić w każdej chwili, każdego dnia, minuty, chociaż czekając pogarszamy swoją sytuację i wzmacniamy barbarzyńców. Już z pewnością jest trudniej niż było w 2016 roku, gdy rodziła się Bestia.

Czyż nie można było stanowczo sprzeciwić się reformie edukacji? Nauczyciele teraz walczą, ale o kasę, nie o swoich podopiecznych. Nie słyszę, żeby rodzice popierali jednomyślnie nauczycieli.

Czy tylko współczując ludziom z niepełnosprawnościami i ich opiekunów nie myślimy, że to tylko jakaś grupa ludzi, która czegoś potrzebuje, ale "TO NIE MY!"?

Czy emeryci i renciści nie zostali już kilka razy oszukani przez ten rząd? A jednak trwają w swojej naiwności mamieni katosocjalistyczną propagandą płynącą z telewizji partyjnej, przez pomyłkę, nazywaną publiczną i z ambon. Zagłosujecie ponownie na pis? Obawiam się, że duża część bezkrytycznych wykonawców woli proboszczów – TAK.

Czy w obronie przyrody, naszej pięknej ziemi, zwierząt nie powinien stanąć CAŁY NARÓD???

A gdzie są rodzice, dziadkowie, sąsiedzi, którzy wiedząc, że pod ich skrzydłami dorasta faszysta nie interweniują?

Gdzie są prawdziwi żołnierze? Jak policjantowi nie wstyd po służbie wejść do własnego domu i witać się z żoną, dzieci brać w ręce którymi jeszcze przed chwilą ściągał z chodnika żywą legendę czasów walki z komuną?

Górnicy! Nie boli Was, że węgiel tonami sprowadza się z Rosji, a wam robi wodę z mózgów? Zacznijcie myśleć o przyszłości poza grubą!

Dziennikarze, artyści, ludzie kultury kiedy tak naprawdę zaczniecie bronić wartości swoich zawodów? Wspólnie, razem rzetelną pracą i obywatelskim sprzeciwem.

I tak dalej... i tak dalej….każdy z nas, w każdej sekundzie naszego życia może zmienić wszystko. Wystarczy się nie bać i z odwagą kierować się własnym sumieniem, powtarzając sobie możliwie jak najczęściej sławne powiedzenie pana prof. Władysława Bartoszewskiego:




„Jak nie wiesz jak się zachować. Zachowaj się przyzwoicie.”

Mamy nadzieje doczekać do wyborów i wyrazić w ten sposób opinię, naszą wolę, wywalić pis z naszych biur, szkół, kopalni, szpitali, życia, domów. Problem w tym, że do jesiennych wyborów zostało jeszcze trochę czasu na dewastację. Zadbajmy choć o nasz związek z Unią Europejską, w majowych wyborach frekwencją dajmy wyraźny sygnał, że chcemy i potrzebujemy JEJ realnej pomocy.

[CC] Renata Bednarz

Czas na zmiany

Serce się kraje czytając o bezsilności rodziców wobec taranu "reformy edukacji" odbierającej młodym Polakom prawo do rzetelnej naukowej wiedzy, zastępowanej teologicznymi dogmatami rodem z "Poradnika dla dobrej żony" z XIX wieku.

Łzy płyną po twarzy, gdy patrzy się na ludzi z niepełnosprawnością błagających bezskutecznie rząd o pięć stów na przeżycie.

Serdecznie współczuję i rozumiem emerytów, którzy z ufnością czekają na parę groszy, żeby choć raz nie dokonywać wyboru miedzy lekami a jedzeniem.

Wściekłość mnie ogarnia patrząc na dewastację środowiska naturalnego. Przeszła szarańcza, straty są nieodwracalne.

Dreszcz strachu przeszywa oglądając marsze młodych faszyzujących chuligano-kiboli. Kto nimi manipuluje? kto wykorzystuje i po co?

Jeszcze większe przerażenie budzi zniszczona armia, zhańbiona policja już na prywatnych usługach partyjnej świty.

Jesteśmy truci, manipulowani, posortowani, skłóceni ze sobą na wzajem, wewnątrz i na zewnątrz.

Kultura jest niszczona, a śmierdzące chamstwo i prostactwo rozsiada się wygodnie w naszym życiu. Demoralizacja puka do okien.

Gdzie nie spojrzysz tam ruina. Garstka ludzi doprowadza do upadku całego państwa.

GARSTKA!!!

Nas, którzy to dostrzegamy są tysiące, może nawet miliony!!! Od czterech lat, dzień za dniem, od rana do wieczora, każdej minuty zewsząd dochodzą ostrzeżenia.... Reakcji reszty społeczeństwa brak.

Możemy to zmienić w każdej chwili, każdego dnia, minuty, chociaż czekając pogarszamy swoją sytuację i wzmacniamy barbarzyńców. Już z pewnością jest trudniej niż było w 2016 roku, gdy rodziła się Bestia.

Czyż nie można było stanowczo sprzeciwić się reformie edukacji? Nauczyciele teraz walczą, ale o kasę, nie o swoich podopiecznych. Nie słyszę, żeby rodzice popierali jednomyślnie nauczycieli.

Czy tylko współczując ludziom z niepełnosprawnościami i ich opiekunów nie myślimy, że to tylko jakaś grupa ludzi, która czegoś potrzebuje, ale "TO NIE MY!"?

Czy emeryci i renciści nie zostali już kilka razy oszukani przez ten rząd? A jednak trwają w swojej naiwności mamieni katosocjalistyczną propagandą płynącą z telewizji partyjnej, przez pomyłkę, nazywaną publiczną i z ambon. Zagłosujecie ponownie na pis? Obawiam się, że duża część bezkrytycznych wykonawców woli proboszczów – TAK.

Czy w obronie przyrody, naszej pięknej ziemi, zwierząt nie powinien stanąć CAŁY NARÓD???

A gdzie są rodzice, dziadkowie, sąsiedzi, którzy wiedząc, że pod ich skrzydłami dorasta faszysta nie interweniują?

Gdzie są prawdziwi żołnierze? Jak policjantowi nie wstyd po służbie wejść do własnego domu i witać się z żoną, dzieci brać w ręce którymi jeszcze przed chwilą ściągał z chodnika żywą legendę czasów walki z komuną?

Górnicy! Nie boli Was, że węgiel tonami sprowadza się z Rosji, a wam robi wodę z mózgów? Zacznijcie myśleć o przyszłości poza grubą!

Dziennikarze, artyści, ludzie kultury kiedy tak naprawdę zaczniecie bronić wartości swoich zawodów? Wspólnie, razem rzetelną pracą i obywatelskim sprzeciwem.

I tak dalej... i tak dalej….każdy z nas, w każdej sekundzie naszego życia może zmienić wszystko. Wystarczy się nie bać i z odwagą kierować się własnym sumieniem, powtarzając sobie możliwie jak najczęściej sławne powiedzenie pana prof. Władysława Bartoszewskiego:

„Jak nie wiesz jak się zachować. Zachowaj się przyzwoicie.”

Mamy nadzieje doczekać do wyborów i wyrazić w ten sposób opinię, naszą wolę, wywalić pis z naszych biur, szkół, kopalni, szpitali, życia, domów. Problem w tym, że do jesiennych wyborów zostało jeszcze trochę czasu na dewastację. Zadbajmy choć o nasz związek z Unią Europejską, w majowych wyborach frekwencją dajmy wyraźny sygnał, że chcemy i potrzebujemy JEJ realnej pomocy.

[CC] Renata Bednarz
(99)

Pobierz PDF Wydrukuj