Chcecie bajki? Oto....

Tusk nie będzie kandydował na prezydenta.

Natomiast Biedroń chyba szykuje się do kariery w PUE.

Z samym rozliczeniem pis-dzielców może też się nie powieść, bowiem winowajcy zdążą się rozjechać po świecie. Myślę, że za zrabowaną Polsce kasę już wiją bezpieczne gniazda i każdy zdąży odlecieć do swojego. Przy optymistycznych scenariuszach może za pięćdziesiąt lat pozbędziemy się watykańskiego "uzurpatora", ale wcześniej widzę rozpad samego KK (po śmierci Franciszka purpuraci chwycą się za łby). Armagedon.

Może być też całkiem inaczej. Zrabowana przez pis kasa, będzie czekać do następnych wyborów, bo teraz z pewnością przegrają, ale następcy chcąc przywrócić w kraju porządek będą musieli posłużyć się niepopularnymi metodami. Zaciskanie pasa będzie dla społeczeństwa nieakceptowalne i wtedy sami wybierzemy pis, jako zbawcę narodu. Oczywiście kaczora już nie będzie, wtedy w pierwszym szeregu będą maszerować zielone sztandary, tak przez niektórych umiejscawiane na prawicy i tutaj też wszyscy pomaszerujemy za nimi. Anarchia.

W obu przypadkach może nas uchronić przed nieszczęściem tylko UE, pod warunkiem, że się sama nie posypie. Odejście Merkel niczego dobrego nie wróży. Jednak, jeżeli uda się w Europie zaprowadzić porządek i właśnie stłumić faszystów, nawet radykalnie zakazać ruchów narodowych i na czas zlikwidować organizacje, które na dzień dzisiejszy rosną w siłę i zyskują sympatyków, widzę światełko w tunelu.

Jeżeli się tego gówna nie uda posprzątać, a uważam, że nie, bo już jest za późno, to wchodzą Neosłowianie, którzy idą po śladach narodowców i to oni obejmą władzę w Europie, wtedy ludzie zamienią Chrystusa na Peruna czy Swaróga a krzyż na Kołowrót, tym bardziej, że skompromitowany KK swoją pychą i arogancją im w tym pomaga. O Słowianach na razie jest cicho, chociaż ja od 3 lat alarmuję, żeby się przyjrzeć temu zjawisku i chwycić w cugle. Niestety, już zawiązali organizacje międzynarodowe i wejdą do gry lada moment, na razie rozbudowują struktury i indoktrynują. Są inteligentni, są wśród nas i wykorzystują lepsze metody socjotechniki niż te prymitywy z pisu, czy ruchów narodowych.

Oto koniec bajki,
Zmruż oczka i śpij dalej.
*Wiem, powiesz, że teraz odjechałam. Masz rację, bo to bajka przecie...

[CC] Renata Bednarz

Chcecie bajki? Oto....

Tusk nie będzie kandydował na prezydenta.

Natomiast Biedroń chyba szykuje się do kariery w PUE.

Z samym rozliczeniem pis-dzielców może też się nie powieść, bowiem winowajcy zdążą się rozjechać po świecie. Myślę, że za zrabowaną Polsce kasę już wiją bezpieczne gniazda i każdy zdąży odlecieć do swojego. Przy optymistycznych scenariuszach może za pięćdziesiąt lat pozbędziemy się watykańskiego "uzurpatora", ale wcześniej widzę rozpad samego KK (po śmierci Franciszka purpuraci chwycą się za łby). Armagedon.

Może być też całkiem inaczej. Zrabowana przez pis kasa, będzie czekać do następnych wyborów, bo teraz z pewnością przegrają, ale następcy chcąc przywrócić w kraju porządek będą musieli posłużyć się niepopularnymi metodami. Zaciskanie pasa będzie dla społeczeństwa nieakceptowalne i wtedy sami wybierzemy pis, jako zbawcę narodu. Oczywiście kaczora już nie będzie, wtedy w pierwszym szeregu będą maszerować zielone sztandary, tak przez niektórych umiejscawiane na prawicy i tutaj też wszyscy pomaszerujemy za nimi. Anarchia.

W obu przypadkach może nas uchronić przed nieszczęściem tylko UE, pod warunkiem, że się sama nie posypie. Odejście Merkel niczego dobrego nie wróży. Jednak, jeżeli uda się w Europie zaprowadzić porządek i właśnie stłumić faszystów, nawet radykalnie zakazać ruchów narodowych i na czas zlikwidować organizacje, które na dzień dzisiejszy rosną w siłę i zyskują sympatyków, widzę światełko w tunelu.

Jeżeli się tego gówna nie uda posprzątać, a uważam, że nie, bo już jest za późno, to wchodzą Neosłowianie, którzy idą po śladach narodowców i to oni obejmą władzę w Europie, wtedy ludzie zamienią Chrystusa na Peruna czy Swaróga a krzyż na Kołowrót, tym bardziej, że skompromitowany KK swoją pychą i arogancją im w tym pomaga. O Słowianach na razie jest cicho, chociaż ja od 3 lat alarmuję, żeby się przyjrzeć temu zjawisku i chwycić w cugle. Niestety, już zawiązali organizacje międzynarodowe i wejdą do gry lada moment, na razie rozbudowują struktury i indoktrynują. Są inteligentni, są wśród nas i wykorzystują lepsze metody socjotechniki niż te prymitywy z pisu, czy ruchów narodowych.

Oto koniec bajki,
Zmruż oczka i śpij dalej.
*Wiem, powiesz, że teraz odjechałam. Masz rację, bo to bajka przecie...

[CC] Renata Bednarz
(72)

Pobierz PDF Wydrukuj