Wybory - Koalicja - Rząd techniczny

Jest możliwa koncepcja polityczna, jednocząca wszystkie siły na opozycji przeciw PiS, w wyborach parlamentarnych. Warunek – po wygranej wyborczej Wielkiej Koalicji, powinien powstać rząd tymczasowy – techniczny, do cofnięcia skutków bezprawia „dobrej zmiany”, do rozliczenia karnego i politycznego prominentnych członków pisowskiej grupy przestępczej, również z „przystawek” politycznych i do uporządkowania państwa, oraz jego interesów zagranicznych. Zadaniem tego rządu byłoby również przeprowadzenie procedury impeachmentu w stosunku do Prezydenta Dudy, oraz przygotowanie przyspieszonych wyborów prezydenckich, a następnie właściwych, politycznych wyborów parlamentarnych. Nowy Sejm techniczny powinien wypowiedzieć również Konkordat i wprowadzić ogólne i dobrowolne opodatkowanie obywateli na rzecz swoich kościołów. Powinna być również zniesiona cisza wyborcza, ale wprowadzone głosowanie przez internet.

Koncepcja rządu tymczasowego, (ale również Sejmu technicznego) jego składu osobowego, kadencji, programu i zakresu działania , powinna być przygotowana przed wyborami, podpisana we wspólnym zobowiązaniu koalicyjnym i obwarowana klauzulą, że jest – za zgodą udziałowców umowy – nienaruszalna bez jednomyślności.

Okres kadencji tego rządu powinien być wcześniej ustalony w umowie. Koalicję techniczną powinny zawrzeć wszystkie chętne ugrupowania opozycyjne, również niewielkie i niszowe.

Jednym z zadań wygranej Wielkiej Koalicji, powinno być obniżenie progu wyborczego do Sejmu, by nawet przysłowiowi hodowcy gołębi i związki gospodyń wiejskich miały szansę na wprowadzenie swoich przedstawicieli do Sejmu.

Zadaniem wygranej Wielkiej Koalicji powinno być także wygaszenie ustawowe finansowania partii politycznych z budżetu państwa, unormowanie działalności lobbystycznej i określenie dozwolonych źródeł finansowania polityki.

Połowa Polaków nie poszła do wyborów samorządowych. Część z nich nie widziała własnej reprezentacji na listach wyborczych. Jest szansa na wykorzystanie choć części tego potencjału.

Rozpad Koalicji Obywatelskiej na rzecz PiS w ostatnich wyborach samorządowych, w niektórych sejmikach, brak poszanowania woli wyborców i brak skutecznej kontroli partyjnej nad własnymi kandydatami, a później radnymi, świadczy o niedoskonałości zarządzania partiami w Koalicji Obywatelskiej, a nawet w PSL. Poza tym, przystąpienie do tej Koalicji – Nowoczesnej i Stowarzyszenia pani Nowackiej, nie przełożyło się na wartość dodaną dla Platformy Obywatelskiej. Widać wyraźnie, że wielu potencjalnych wyborców nie zainteresowała ta oferta polityczna.

Wspomniany rząd techniczny powinien być wcześniej spersonalizowany z opozycyjnych i kompetentnych ludzi i mieć wyłącznie konkretne, spisane w umowie koalicyjnej, zadania do wykonania. Odcień polityczny członków tego rządu powinien być nieistotny. Premierem powinien zostać człowiek bezpartyjny o dużym zaufaniu publicznym, zasługach w przeciwstawianiu się pisowskiej agresji i niezłomności, jak – na przykład: sędzia Żurek, Tuleya, czy Rzecznik - Adam Bodnar. Człowiekiem odpowiednim do odbudowania polskiej armii jest niezłomny i bezpartyjny płk. Adam Mazguła, który wymknął się śmierci po rozległym zawale i obecnie leży w szpitalu w Stanach Zjednoczonych, gdzie prowadził spotkania z Polonią. To jedyny wyższy oficer z całym kręgosłupem i honorem żołnierskim, a do tego weteran z Iraku.

Wykluczam zemstę na pisowcach, którą szykuje Platforma Obywatelska rękoma Romana Giertycha. Oczywiście, pan Giertych mógłby pełnić funkcję ministra sprawiedliwości, ale wyłącznie stosując europejskie standardy bezstronności aparatu sprawiedliwości. Proponowałbym wręcz, by scedować osądzenie konstytucyjne działaczy „dobrej zmiany” przez wybrany trybunał europejski. Nie jesteśmy wschodnimi barbarzyńcami – jesteśmy Europejczykami.

Tylko maksymalnie szeroka reprezentacja obywatelska w wyborach do Sejmu, zapewni frekwencję.

Proponuję też uznać za prawicę, ale antypisowską, tworzone ugrupowanie Marka Jakubiaka i inne ruchy narodowe, o ile wyrzekną się oni języka nienawiści i symboliki faszystowskiej. W przeciwnym wypadku – przeprowadzić proces delegalizacji zgodnie z Art. 13 Konstytucji. Ich prawo – nie lubić Unii Europejskiej, ale na faszyzowanie nie ma miejsca w tym kraju. Prawica w Sejmie też powinna mieć konstytucyjną reprezentację, a teraz zagraża Kaczyńskiemu szczególnie dotkliwie, bo grozi przejęciem pisowskiego elektoratu.



W okresie technicznym powinno być również uchwalone prawo, zakazujące zmiany barw politycznych radnym i posłom, pod sankcją utraty mandatu na rzecz następnej osoby z listy.

Kluczem Wielkiej Umowy Koalicyjnej powinna być solidarna deklaracja członków o uznaniu nadrzędności konstytucyjnego prawa i nienaruszalności polskiej racji stanu, oraz polskich symboli narodowych.

Przedstawiłem wyłącznie propozycję do dyskusji. Nie mam wiedzy absolutnej i mogę się mylić, ale tak właśnie czuję.

[CC] Wojtek Chmieliński

Wybory - Koalicja - Rząd techniczny

Jest możliwa koncepcja polityczna, jednocząca wszystkie siły na opozycji przeciw PiS, w wyborach parlamentarnych. Warunek – po wygranej wyborczej Wielkiej Koalicji, powinien powstać rząd tymczasowy – techniczny, do cofnięcia skutków bezprawia „dobrej zmiany”, do rozliczenia karnego i politycznego prominentnych członków pisowskiej grupy przestępczej, również z „przystawek” politycznych i do uporządkowania państwa, oraz jego interesów zagranicznych. Zadaniem tego rządu byłoby również przeprowadzenie procedury impeachmentu w stosunku do Prezydenta Dudy, oraz przygotowanie przyspieszonych wyborów prezydenckich, a następnie właściwych, politycznych wyborów parlamentarnych. Nowy Sejm techniczny powinien wypowiedzieć również Konkordat i wprowadzić ogólne i dobrowolne opodatkowanie obywateli na rzecz swoich kościołów. Powinna być również zniesiona cisza wyborcza, ale wprowadzone głosowanie przez internet.

Koncepcja rządu tymczasowego, (ale również Sejmu technicznego) jego składu osobowego, kadencji, programu i zakresu działania , powinna być przygotowana przed wyborami, podpisana we wspólnym zobowiązaniu koalicyjnym i obwarowana klauzulą, że jest – za zgodą udziałowców umowy – nienaruszalna bez jednomyślności.

Okres kadencji tego rządu powinien być wcześniej ustalony w umowie. Koalicję techniczną powinny zawrzeć wszystkie chętne ugrupowania opozycyjne, również niewielkie i niszowe.

Jednym z zadań wygranej Wielkiej Koalicji, powinno być obniżenie progu wyborczego do Sejmu, by nawet przysłowiowi hodowcy gołębi i związki gospodyń wiejskich miały szansę na wprowadzenie swoich przedstawicieli do Sejmu.

Zadaniem wygranej Wielkiej Koalicji powinno być także wygaszenie ustawowe finansowania partii politycznych z budżetu państwa, unormowanie działalności lobbystycznej i określenie dozwolonych źródeł finansowania polityki.

Połowa Polaków nie poszła do wyborów samorządowych. Część z nich nie widziała własnej reprezentacji na listach wyborczych. Jest szansa na wykorzystanie choć części tego potencjału.

Rozpad Koalicji Obywatelskiej na rzecz PiS w ostatnich wyborach samorządowych, w niektórych sejmikach, brak poszanowania woli wyborców i brak skutecznej kontroli partyjnej nad własnymi kandydatami, a później radnymi, świadczy o niedoskonałości zarządzania partiami w Koalicji Obywatelskiej, a nawet w PSL. Poza tym, przystąpienie do tej Koalicji – Nowoczesnej i Stowarzyszenia pani Nowackiej, nie przełożyło się na wartość dodaną dla Platformy Obywatelskiej. Widać wyraźnie, że wielu potencjalnych wyborców nie zainteresowała ta oferta polityczna.

Wspomniany rząd techniczny powinien być wcześniej spersonalizowany z opozycyjnych i kompetentnych ludzi i mieć wyłącznie konkretne, spisane w umowie koalicyjnej, zadania do wykonania. Odcień polityczny członków tego rządu powinien być nieistotny. Premierem powinien zostać człowiek bezpartyjny o dużym zaufaniu publicznym, zasługach w przeciwstawianiu się pisowskiej agresji i niezłomności, jak – na przykład: sędzia Żurek, Tuleya, czy Rzecznik - Adam Bodnar. Człowiekiem odpowiednim do odbudowania polskiej armii jest niezłomny i bezpartyjny płk. Adam Mazguła, który wymknął się śmierci po rozległym zawale i obecnie leży w szpitalu w Stanach Zjednoczonych, gdzie prowadził spotkania z Polonią. To jedyny wyższy oficer z całym kręgosłupem i honorem żołnierskim, a do tego weteran z Iraku.

Wykluczam zemstę na pisowcach, którą szykuje Platforma Obywatelska rękoma Romana Giertycha. Oczywiście, pan Giertych mógłby pełnić funkcję ministra sprawiedliwości, ale wyłącznie stosując europejskie standardy bezstronności aparatu sprawiedliwości. Proponowałbym wręcz, by scedować osądzenie konstytucyjne działaczy „dobrej zmiany” przez wybrany trybunał europejski. Nie jesteśmy wschodnimi barbarzyńcami – jesteśmy Europejczykami.

Tylko maksymalnie szeroka reprezentacja obywatelska w wyborach do Sejmu, zapewni frekwencję.

Proponuję też uznać za prawicę, ale antypisowską, tworzone ugrupowanie Marka Jakubiaka i inne ruchy narodowe, o ile wyrzekną się oni języka nienawiści i symboliki faszystowskiej. W przeciwnym wypadku – przeprowadzić proces delegalizacji zgodnie z Art. 13 Konstytucji. Ich prawo – nie lubić Unii Europejskiej, ale na faszyzowanie nie ma miejsca w tym kraju. Prawica w Sejmie też powinna mieć konstytucyjną reprezentację, a teraz zagraża Kaczyńskiemu szczególnie dotkliwie, bo grozi przejęciem pisowskiego elektoratu.

W okresie technicznym powinno być również uchwalone prawo, zakazujące zmiany barw politycznych radnym i posłom, pod sankcją utraty mandatu na rzecz następnej osoby z listy.

Kluczem Wielkiej Umowy Koalicyjnej powinna być solidarna deklaracja członków o uznaniu nadrzędności konstytucyjnego prawa i nienaruszalności polskiej racji stanu, oraz polskich symboli narodowych.

Przedstawiłem wyłącznie propozycję do dyskusji. Nie mam wiedzy absolutnej i mogę się mylić, ale tak właśnie czuję.

[CC] Wojtek Chmieliński
(70)

Pobierz PDF Wydrukuj