Razem albo wcale

Kaczyński nie jest wariatem w klasycznym rozumieniu tego słowa, on jest czystej wody psychopatą, a to zmienia postać rzeczy. Jest przebiegły, sprytny i wytrwały w dążeniu do realizacji swoich celów.

Pamiętacie czas, kiedy był premierem i dał się podpuścić swoim doradcom i skrócił kadencję sejmu? Przegrał z kretesem i na 8 lat poszedł w niebyt. W tym czasie stracił brata, bratową, matkę i został praktycznie sam. Niejeden na pewno by się już nie podniósł, a on wygrywa wybory prezydenckie, parlamentarne i przejmuje praktycznie nieograniczoną władzę w kraju. Jest mistrzem w manipulowaniu ludźmi i mało kto temu potrafi się oprzeć, zmanipulował nawet Dziwisza i pochował brata na Wawelu niczym króla. A co robi strona przeciwna: zostawia Komorowskiego samemu sobie, bo nie doceniła przeciwnika i wygrywa Duda. Następne wybory, to totalna porażka koalicji, która nie potrafi dogadać się między sobą. Z żalem przyznaję, że to trwa nadal, co potwierdza Gdańsk i Dolny Śląsk, czyli wciąż nikt nie wyciąga żadnych nauk, a Kaczyński triumfuje i w dużej mierze niewiele robiąc. Koalicja ma jeden plan na przyszłość, a mianowicie Tuska. Nasi ojcowie też mieli podobny plan i czekali na Andersa. Nie tędy droga kochane elity polityczne. Krytykować, owszem należy, ale w końcu trzeba zacząć działać i to skutecznie, a nie zachłystywać się tym, że obroniliśmy wielkie miasta przed PiS-em, Symbolicznie to nawet fajnie wygląda, ale matematycznie , to już tak fajnie nie jest. Policzcie, ile to jest procent uprawnionych do głosowania, to przyznacie mi rację. Tracimy kolejne sejmiki, niektóre tylko cudem boskim utrzymujemy. To nie jest powód do samozadowolenia. Kaczyński jest jak Wańka-Wstańka: przewraca się, ale nie upada, przynajmniej tak było dotychczas. 8 lat czekał na tę chwilę, a jednak się doczekał, ale nie był przy tym bierny. Skoro wypuszcza próbny balonik z tematem zmiany symboli narodowych, to doskonale wie, czemu ma to służyć. Wyobraźcie sobie, że dokona tych zmian, a wiecie jak mu wzrośnie wówczas elektorat. Wygra w cuglach wszystkie wybory i okopie się na długie lata. Spójrzcie na media społecznościowe: większość jest przeciwko Kaczyńskiemu, a jednak PiS osiąga jakieś wyniki w wyborach i z żalem przyznaję, że ma progres. Historia pokazuje jak niejeden psychopata osiągał władzę absolutną i marnym jest pocieszeniem, jak oni skończyli. Nie czas na partyjne wojenki, trzeba się zjednoczyć bez względu na to z kim sympatyzujemy i robić wszystko, by przywrócić w Polsce normalność. Dlaczego Sierpień 80 zakończył się zwycięstwem? Naród zjednoczył się jak nigdy w historii, by pokonać wspólnego wroga. Zróbmy teraz podobnie, zapominając o swoich interesach, stołkach i innych synekurach.

[CC] Edward Goscicki

Razem albo wcale

Kaczyński nie jest wariatem w klasycznym rozumieniu tego słowa, on jest czystej wody psychopatą, a to zmienia postać rzeczy. Jest przebiegły, sprytny i wytrwały w dążeniu do realizacji swoich celów.

Pamiętacie czas, kiedy był premierem i dał się podpuścić swoim doradcom i skrócił kadencję sejmu? Przegrał z kretesem i na 8 lat poszedł w niebyt. W tym czasie stracił brata, bratową, matkę i został praktycznie sam. Niejeden na pewno by się już nie podniósł, a on wygrywa wybory prezydenckie, parlamentarne i przejmuje praktycznie nieograniczoną władzę w kraju. Jest mistrzem w manipulowaniu ludźmi i mało kto temu potrafi się oprzeć, zmanipulował nawet Dziwisza i pochował brata na Wawelu niczym króla. A co robi strona przeciwna: zostawia Komorowskiego samemu sobie, bo nie doceniła przeciwnika i wygrywa Duda. Następne wybory, to totalna porażka koalicji, która nie potrafi dogadać się między sobą. Z żalem przyznaję, że to trwa nadal, co potwierdza Gdańsk i Dolny Śląsk, czyli wciąż nikt nie wyciąga żadnych nauk, a Kaczyński triumfuje i w dużej mierze niewiele robiąc. Koalicja ma jeden plan na przyszłość, a mianowicie Tuska. Nasi ojcowie też mieli podobny plan i czekali na Andersa. Nie tędy droga kochane elity polityczne. Krytykować, owszem należy, ale w końcu trzeba zacząć działać i to skutecznie, a nie zachłystywać się tym, że obroniliśmy wielkie miasta przed PiS-em, Symbolicznie to nawet fajnie wygląda, ale matematycznie , to już tak fajnie nie jest. Policzcie, ile to jest procent uprawnionych do głosowania, to przyznacie mi rację. Tracimy kolejne sejmiki, niektóre tylko cudem boskim utrzymujemy. To nie jest powód do samozadowolenia. Kaczyński jest jak Wańka-Wstańka: przewraca się, ale nie upada, przynajmniej tak było dotychczas. 8 lat czekał na tę chwilę, a jednak się doczekał, ale nie był przy tym bierny. Skoro wypuszcza próbny balonik z tematem zmiany symboli narodowych, to doskonale wie, czemu ma to służyć. Wyobraźcie sobie, że dokona tych zmian, a wiecie jak mu wzrośnie wówczas elektorat. Wygra w cuglach wszystkie wybory i okopie się na długie lata. Spójrzcie na media społecznościowe: większość jest przeciwko Kaczyńskiemu, a jednak PiS osiąga jakieś wyniki w wyborach i z żalem przyznaję, że ma progres. Historia pokazuje jak niejeden psychopata osiągał władzę absolutną i marnym jest pocieszeniem, jak oni skończyli. Nie czas na partyjne wojenki, trzeba się zjednoczyć bez względu na to z kim sympatyzujemy i robić wszystko, by przywrócić w Polsce normalność. Dlaczego Sierpień 80 zakończył się zwycięstwem? Naród zjednoczył się jak nigdy w historii, by pokonać wspólnego wroga. Zróbmy teraz podobnie, zapominając o swoich interesach, stołkach i innych synekurach.

[CC] Edward Goscicki
(59)

Pobierz PDF Wydrukuj