Węgierska kalka

Orban i Fidesz wygrali dzięki ogłupieniu węgierskiej wsi. To efekt nachalnej, bezczelnej, kłamliwej propagandy w przejętych mediach. Zabrakło skutecznych działań rozbitej opozycji, zdecydowanej reakcji instytucji Unii Europejskiej. Polski obraz wyłaniający się po wyborach samorządowych nosi wiele cech podobieństwa. Nasza wieś oddalona od świateł dużych miast, całuje często proboszcza w rękę i traktuje słowa z ambony jako słowo boże nie tylko na niedzielę. Pokornie przekazuje sobie znak pokoju na hasło klechy, który przed chwilą napuszczał ich na rodaków w imię Jezusa Chrystusa Króla Polski. Więź Kościoła z władzą jest oczywista i głęboka, to związek przestępczy. Władzy chodzi o władzę, a Kościołowi o szmal, duży. Teza wydaje się mało odkrywcza, ale tylko dla nas z ludzi z dużych miast, z dostępem do niezależnych mediów, jeżdżących po kraju i świecie. Wprawdzie zaściankowość wsi słabnie, bo młodzież emigruje do miast, do szkół, uczelni. Niestety mentalność ludzi zmienia się powoli. "Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci" mówi przysłowie. Studzi to optymizm po pogromie PiSu w wielkich miastach. Mamy rok do wyborów parlamentarnych i musimy znaleźć sposób dotarcia do małych miasteczek, najlepiej po mszach z nową ofertą, wiedzą, prawdą. Okazało się że mamy w miastach zdrowo myślących rodaków. Teraz może uwierzą nam, którzy walczymy o powrót do praworządności, że warto ruszyć w teren, może przełamiemy odrętwienie wypalonych i niewiarę w sukces. Patriotyzm nakazuje ofiarność i wolontarystyczne działania, też na własny koszt i z własnej inicjatywy! 9 października czciliśmy pamięć Piotra Szczęsnego który na miejscu samospalenia zostawił wołanie "obudźcie się.." Oglądanie się na polityków, posłów, senatorów słusznie ocenił jako złudne. Samospalenie nie obudziło wsi, bo wieś o tym nic nie wie. I to jest trop sukcesu PiSu na wsi i wśród młodych nie zorientowanych. Nie jest prawdą że 500+ wystarczy by kupić Polaka, wszak w miastach ludzie też je dostają. Klucz do sukcesu leży w informacji. Zachęcam do przedsięwzięcia akcji informacyjnej po mszach. Róbmy wystawy plakatów informacyjnych na stojakach, o tym co się dzieje, co mówi TSUE, jak kradnie, kłamie władza, co to praworządność, dlaczego sądy... Do tego wystarczą dwie trzy osoby pilnujące dyskretnie.

[CC] Andrzej Bogusław Krak

Węgierska kalka

Orban i Fidesz wygrali dzięki ogłupieniu węgierskiej wsi. To efekt nachalnej, bezczelnej, kłamliwej propagandy w przejętych mediach. Zabrakło skutecznych działań rozbitej opozycji, zdecydowanej reakcji instytucji Unii Europejskiej. Polski obraz wyłaniający się po wyborach samorządowych nosi wiele cech podobieństwa. Nasza wieś oddalona od świateł dużych miast, całuje często proboszcza w rękę i traktuje słowa z ambony jako słowo boże nie tylko na niedzielę. Pokornie przekazuje sobie znak pokoju na hasło klechy, który przed chwilą napuszczał ich na rodaków w imię Jezusa Chrystusa Króla Polski. Więź Kościoła z władzą jest oczywista i głęboka, to związek przestępczy. Władzy chodzi o władzę, a Kościołowi o szmal, duży. Teza wydaje się mało odkrywcza, ale tylko dla nas z ludzi z dużych miast, z dostępem do niezależnych mediów, jeżdżących po kraju i świecie. Wprawdzie zaściankowość wsi słabnie, bo młodzież emigruje do miast, do szkół, uczelni. Niestety mentalność ludzi zmienia się powoli. "Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci" mówi przysłowie. Studzi to optymizm po pogromie PiSu w wielkich miastach. Mamy rok do wyborów parlamentarnych i musimy znaleźć sposób dotarcia do małych miasteczek, najlepiej po mszach z nową ofertą, wiedzą, prawdą. Okazało się że mamy w miastach zdrowo myślących rodaków. Teraz może uwierzą nam, którzy walczymy o powrót do praworządności, że warto ruszyć w teren, może przełamiemy odrętwienie wypalonych i niewiarę w sukces. Patriotyzm nakazuje ofiarność i wolontarystyczne działania, też na własny koszt i z własnej inicjatywy! 9 października czciliśmy pamięć Piotra Szczęsnego który na miejscu samospalenia zostawił wołanie "obudźcie się.." Oglądanie się na polityków, posłów, senatorów słusznie ocenił jako złudne. Samospalenie nie obudziło wsi, bo wieś o tym nic nie wie. I to jest trop sukcesu PiSu na wsi i wśród młodych nie zorientowanych. Nie jest prawdą że 500+ wystarczy by kupić Polaka, wszak w miastach ludzie też je dostają. Klucz do sukcesu leży w informacji. Zachęcam do przedsięwzięcia akcji informacyjnej po mszach. Róbmy wystawy plakatów informacyjnych na stojakach, o tym co się dzieje, co mówi TSUE, jak kradnie, kłamie władza, co to praworządność, dlaczego sądy... Do tego wystarczą dwie trzy osoby pilnujące dyskretnie.

[CC] Andrzej Bogusław Krak
(57)

Pobierz PDF Wydrukuj