Co importuje PIS?

Opowiem Wam pewną historyjkę; był sobie pan Falenta, który importował węgiel rosyjski do Polski. Czy był to węgiel rosyjski, czy z Donbasu, obłożonego sankcjami, czy od Kima z Korei Północnej, to mniejsza… ja znalazłem puszki od konserw z Donbasu w szlace miejskiej ciepłowni. Kim ma spółkę w Rosji i węgiel wydobywany przez koreańskich niewolników bez problemu spalany jest w polskich elektrowniach i ciepłowniach.

Wracam jednak do meritum.

Pan Falenta narobił wielomilionowych długów u przyjaciela na Kremlu i dostał z tego Kremla propozycję nie do odrzucenia, by nagrać polityków peowskich w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, gdy sobie bajdurzą bez rozumu i ostrożności w niezabezpieczonym miejscu. Rząd PO chciał ograniczenia importu „rosyjskiego” węgla, stąd kontrreakcja rosyjska, dążąca do wywalenia tego rządu ze stołka. Za nagrania, ten wielomilionowy dług został Falencie anulowany. Został też nagrany PAN Pinokio Morawiecki, oczywiście wtedy działacz peowski, w czasie – gdy zarabiał rocznie trzy i pół miliona złotych polskich. Wtedy padły też słynne słowa tego zakłamanego hipokryty, ignoranta i obłudnika o misce ryżu, na którą Polacy mają za...dalać.

To nie jest jednak problem Morawieckiego, bo obłuda jeszcze nie jest karalna w naszym kraju. Problemem są taśmy, które nie zostały jeszcze opublikowane, a krążą na czarnym rynku, gdzie padają z ust Morawieckiego słowa korupcyjne, zagrożone sankcją karną. Agenci CBA, działający pod przykryciem, pozyskali 11 takich taśm, przy zupełnie innych sprawach operacyjnych, jako rozliczenie nielegalnych operacji biznesowych. Taśmy te zawierają dowody planowanego przez obecnego Premiera przestępstwa.

Co więc mamy? Szantaż Premiera Morawieckiego przez obcy wywiad ( ciśnie się na usta, że rosyjski) i szantaż zastosowany przez środowiska mafijne w celu pozyskania spolegliwości decyzyjnej tego PANa.

Dla niezorientowanych dodam, że taśmy z tej restauracji zostały dostarczone Kaczyńskiemu w celu wygrania wyborów. Kreml wygrał wybory parlamentarne w Polsce dla PiS.

Wracając do naszego Pinokia, dymisja powinna być natychmiastowa, chyba, że Kaczyńskiemu życie niemiłe. Jednak „Ludzki” PAN Kaczyński, Zawszedziewica, broni nieudolnie Morawieckiego, robiąc z niego niechcący konfidenta, hipokrytę, działającego na dwie strony kreta i wtykę. Trudno przyznać się Jarkowi, że postawił na ruskiego agenta i zdrajcę.

Robi się więc coraz ciekawiej na polskim Olimpie. Coraz więcej Kremla, coraz mniej polskiego interesu.

[CC] Jerzy Wójcicki

Co importuje PIS?

Opowiem Wam pewną historyjkę; był sobie pan Falenta, który importował węgiel rosyjski do Polski. Czy był to węgiel rosyjski, czy z Donbasu, obłożonego sankcjami, czy od Kima z Korei Północnej, to mniejsza… ja znalazłem puszki od konserw z Donbasu w szlace miejskiej ciepłowni. Kim ma spółkę w Rosji i węgiel wydobywany przez koreańskich niewolników bez problemu spalany jest w polskich elektrowniach i ciepłowniach.

Wracam jednak do meritum.

Pan Falenta narobił wielomilionowych długów u przyjaciela na Kremlu i dostał z tego Kremla propozycję nie do odrzucenia, by nagrać polityków peowskich w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, gdy sobie bajdurzą bez rozumu i ostrożności w niezabezpieczonym miejscu. Rząd PO chciał ograniczenia importu „rosyjskiego” węgla, stąd kontrreakcja rosyjska, dążąca do wywalenia tego rządu ze stołka. Za nagrania, ten wielomilionowy dług został Falencie anulowany. Został też nagrany PAN Pinokio Morawiecki, oczywiście wtedy działacz peowski, w czasie – gdy zarabiał rocznie trzy i pół miliona złotych polskich. Wtedy padły też słynne słowa tego zakłamanego hipokryty, ignoranta i obłudnika o misce ryżu, na którą Polacy mają za...dalać.

To nie jest jednak problem Morawieckiego, bo obłuda jeszcze nie jest karalna w naszym kraju. Problemem są taśmy, które nie zostały jeszcze opublikowane, a krążą na czarnym rynku, gdzie padają z ust Morawieckiego słowa korupcyjne, zagrożone sankcją karną. Agenci CBA, działający pod przykryciem, pozyskali 11 takich taśm, przy zupełnie innych sprawach operacyjnych, jako rozliczenie nielegalnych operacji biznesowych. Taśmy te zawierają dowody planowanego przez obecnego Premiera przestępstwa.

Co więc mamy? Szantaż Premiera Morawieckiego przez obcy wywiad ( ciśnie się na usta, że rosyjski) i szantaż zastosowany przez środowiska mafijne w celu pozyskania spolegliwości decyzyjnej tego PANa.

Dla niezorientowanych dodam, że taśmy z tej restauracji zostały dostarczone Kaczyńskiemu w celu wygrania wyborów. Kreml wygrał wybory parlamentarne w Polsce dla PiS.

Wracając do naszego Pinokia, dymisja powinna być natychmiastowa, chyba, że Kaczyńskiemu życie niemiłe. Jednak „Ludzki” PAN Kaczyński, Zawszedziewica, broni nieudolnie Morawieckiego, robiąc z niego niechcący konfidenta, hipokrytę, działającego na dwie strony kreta i wtykę. Trudno przyznać się Jarkowi, że postawił na ruskiego agenta i zdrajcę.

Robi się więc coraz ciekawiej na polskim Olimpie. Coraz więcej Kremla, coraz mniej polskiego interesu.

[CC] Wojtek Chmieliński
(54)

Pobierz PDF Wydrukuj