PiStoria

PiStoria, czyli nowa polityka historyczna po roku 2015. Prezydent A. Duda porównał w roku 2018 - czasy zaborów Polski do dzisiejszej sytuacji Polski w UE, a premier M. Morawiecki, stwierdził, że w marcu 1968 nie było Polski oraz, że Żydzi byli współsprawcami Holokaustu. Obu panom polecam wnikliwą lekturę m.in. dwóch bestsellerów Normana Davisa - brytyjskiego historyka, który doktoryzował się na Uniwersytecie Jagiellońskim: "Boże Igrzysko. Historia Polski 966- 1981" oraz "Europa- od prahistorii do roku 1992". Dlaczego ci panowie, to mówią? Dlaczego ewidentne kłamstwo zastępuje prawdę historyczną? PiS potrzebuje nowych bohaterów. "Bury" i "Ogień" zastępują Michnika i Kuronia... Rację ma Zbigniew Hołdys, który napisał, że "bogami czyni się ludzi, którzy jeszcze dziś w niektórych miejscach kraju budzą trwogę i odrazę". Kreatorem sytuacji jest niewysoki człowieczek z widocznymi objawami pogłębiającej się paranoi. Opowiada milionom wciąż żyjących ludzi, że to w czym brali udział - ruchu Solidarności - wyglądało inaczej(...) Nie istniał Lech Wałęsa. Całą wojnę z komuną prowadził w pojedynkę brat małego człowieczka, Lech Kaczyński(...) dlatego w każdym mieście powinien stać jego pomnik(...)" - "Newsweek" nr 20/2017. Prawdziwych bohaterów z Armii Krajowej, Powstańców Warszawy, zastępuje się postaciami o kontrowersyjnej biografii, nazywając ich "żołnierzami wyklętymi". Zamiast tradycji AK i Polskiego Państwa Podziemnego PiS serwuje nam mit Narodowych Sił Zbrojnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Po stronie aktualnej opozycji jest zdecydowanie więcej naturalnych spadkobierców AK oraz Kuronia i Michnika. "Prawdziwą" historię wg PiS pisze dzisiaj Instytut Pamięci Narodowej, z którego wyeliminowano już prawie wszystkich myślących inaczej "niż przewiduje linia partii". Skąd my to znamy? Czeka nas zatem zacięta walka o tzw. rząd dusz oraz walka o pamięć historyczną. PiS robi wszystko, aby ta pamięć była tylko jedna i jedynie słuszna. Czy znowu będą potrzebne "Latające Uniwersytety" i "tajne nauczanie". Potrzebna będzie zatem odwaga, ale i rozwaga w szeregach polskiej inteligencji... Praca organiczna i praca u podstaw ponownie będą w cenie, jak w czasach pozytywistów warszawskich po upadku powstania styczniowego w 1864 roku. Obyśmy tylko zdrowi byli!

[CC]Jerzy Wójcicki

PiStoria

PiStoria, czyli nowa polityka historyczna po roku 2015. Prezydent A. Duda porównał w roku 2018 - czasy zaborów Polski do dzisiejszej sytuacji Polski w UE, a premier M. Morawiecki, stwierdził, że w marcu 1968 nie było Polski oraz, że Żydzi byli współsprawcami Holokaustu. Obu panom polecam wnikliwą lekturę m.in. dwóch bestsellerów Normana Davisa - brytyjskiego historyka, który doktoryzował się na Uniwersytecie Jagiellońskim: "Boże Igrzysko. Historia Polski 966- 1981" oraz "Europa- od prahistorii do roku 1992". Dlaczego ci panowie, to mówią? Dlaczego ewidentne kłamstwo zastępuje prawdę historyczną? PiS potrzebuje nowych bohaterów. "Bury" i "Ogień" zastępują Michnika i Kuronia... Rację ma Zbigniew Hołdys, który napisał, że "bogami czyni się ludzi, którzy jeszcze dziś w niektórych miejscach kraju budzą trwogę i odrazę". Kreatorem sytuacji jest niewysoki człowieczek z widocznymi objawami pogłębiającej się paranoi. Opowiada milionom wciąż żyjących ludzi, że to w czym brali udział - ruchu Solidarności - wyglądało inaczej(...) Nie istniał Lech Wałęsa. Całą wojnę z komuną prowadził w pojedynkę brat małego człowieczka, Lech Kaczyński(...) dlatego w każdym mieście powinien stać jego pomnik(...)" - "Newsweek" nr 20/2017. Prawdziwych bohaterów z Armii Krajowej, Powstańców Warszawy, zastępuje się postaciami o kontrowersyjnej biografii, nazywając ich "żołnierzami wyklętymi". Zamiast tradycji AK i Polskiego Państwa Podziemnego PiS serwuje nam mit Narodowych Sił Zbrojnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Po stronie aktualnej opozycji jest zdecydowanie więcej naturalnych spadkobierców AK oraz Kuronia i Michnika. "Prawdziwą" historię wg PiS pisze dzisiaj Instytut Pamięci Narodowej, z którego wyeliminowano już prawie wszystkich myślących inaczej "niż przewiduje linia partii". Skąd my to znamy? Czeka nas zatem zacięta walka o tzw. rząd dusz oraz walka o pamięć historyczną. PiS robi wszystko, aby ta pamięć była tylko jedna i jedynie słuszna. Czy znowu będą potrzebne "Latające Uniwersytety" i "tajne nauczanie". Potrzebna będzie zatem odwaga, ale i rozwaga w szeregach polskiej inteligencji... Praca organiczna i praca u podstaw ponownie będą w cenie, jak w czasach pozytywistów warszawskich po upadku powstania styczniowego w 1864 roku. Obyśmy tylko zdrowi byli!

[CC]Jerzy Wójcicki
(43)

Pobierz PDF Wydrukuj