Sprzątanie po PIS-ie

Na początku zaryzykuję i postawię taką tezę:
Sprzątanie po pis pójdzie szybko, a takie coś jak PIS odejdzie w polityczny niebyt co najmniej na ćwierć wieku.

PIS swoją retoryką i swoimi działaniami doprowadził do totalnego braku zaufania wszystkich do wszystkich, a w szeregach PIS jest to najbardziej zauważalne. Nikt, a najbardziej członkowie PIS nie znają dnia ani godziny. Nie da się żyć w wiecznym strachu o jutro i wiecznym braku zaufania do wszystkich a do "swoich" najbardziej. Za tym nikt, oprócz paru oszołomów i fanatyków tęsknił nie będzie.

Nie porównujmy PIS-u do PZPR-u z czasów PRL, bo PIS jest dużo gorszy. W PRL-u każdy jakieś swoje miejsce miał, za rządów PIS nikt nie ma swojego PEWNEGO MIEJSCA. Dzisiaj jesteś prezesem, a jutro możesz być znowu robolem. Dzisiaj jesteś kierownikiem, a jutro jakiś właściciel smażalni (nic nie ujmując właścicielom smażalni) może być twoim zwierzchnikiem, a ty jego podwładnym. Dzisiaj płacisz jakiś podatek i jakiś ZUS, a jutro możesz płacić dwa razy więcej. Dzisiaj studia, kompetencje, doświadczenie mogą nic nie znaczyć, a technik apteczny może cię stawiać na baczność. Itd.

Powiecie, że za PRL też tak było, owszem w pewnym wymiarze tak było, ale PRL nie miał za sobą 8 lat liberalnej demokracji, spokoju i stabilizacji, którą by ludzie pamiętali. PIS wszystkim teraz o tym przypomina swoimi działaniami i wymusza porównania.

Niby dlaczego pisowcy wciąż tak demonizują poprzednie rządy? Wiedzą, że ludzie już na głos porównują, myślą i nie jest to myślenie i porównywanie korzystne dla PIS-u, a do jesieni 2019 roku będzie jeszcze gorzej.

Czytamy "produkty" pisowskich trolli... nie ma pochwał działań ich mocodawców, jest totalny atak na poprzednie rządy, tylko że nic się z tego nie potwierdza, nie ma PO-wskich afer, nie ma "zamykania do więzień", nie ma tych złodziei skazywanych w pokazowych procesach... jest tylko coraz większa niepewność, coraz większa nieufność i...
coraz większa drożyzna.

Ostatnio miałem kilka spraw do załatwienia w kilku urzędach, różnych urzędach, w takich w których bywałem kilka lat temu. Różnica porażająca.
Trzy, cztery lata temu babki sobie rozmawiały, żartowały, był jakiś nastrój, można było coś zagadać na luzie, a teraz smutek, wręcz stypa. Gdyby to tylko jeden urząd, to pomyślałbym, że komuś ktoś umarł, ale w kilku urzędach i takie dziwne spoglądanie na siebie urzędniczek...
jakby cały czas się czegoś bały albo brzydziły.

[CC] Albin Becherowski

Sprzątanie po PIS-ie

Na początku zaryzykuję i postawię taką tezę:
Sprzątanie po pis pójdzie szybko, a takie coś jak PIS odejdzie w polityczny niebyt co najmniej na ćwierć wieku.

PIS swoją retoryką i swoimi działaniami doprowadził do totalnego braku zaufania wszystkich do wszystkich, a w szeregach PIS jest to najbardziej zauważalne. Nikt, a najbardziej członkowie PIS nie znają dnia ani godziny. Nie da się żyć w wiecznym strachu o jutro i wiecznym braku zaufania do wszystkich a do "swoich" najbardziej. Za tym nikt, oprócz paru oszołomów i fanatyków tęsknił nie będzie.

Nie porównujmy PIS-u do PZPR-u z czasów PRL, bo PIS jest dużo gorszy. W PRL-u każdy jakieś swoje miejsce miał, za rządów PIS nikt nie ma swojego PEWNEGO MIEJSCA. Dzisiaj jesteś prezesem, a jutro możesz być znowu robolem. Dzisiaj jesteś kierownikiem, a jutro jakiś właściciel smażalni (nic nie ujmując właścicielom smażalni) może być twoim zwierzchnikiem, a ty jego podwładnym. Dzisiaj płacisz jakiś podatek i jakiś ZUS, a jutro możesz płacić dwa razy więcej. Dzisiaj studia, kompetencje, doświadczenie mogą nic nie znaczyć, a technik apteczny może cię stawiać na baczność. Itd.

Powiecie, że za PRL też tak było, owszem w pewnym wymiarze tak było, ale PRL nie miał za sobą 8 lat liberalnej demokracji, spokoju i stabilizacji, którą by ludzie pamiętali. PIS wszystkim teraz o tym przypomina swoimi działaniami i wymusza porównania.

Niby dlaczego pisowcy wciąż tak demonizują poprzednie rządy? Wiedzą, że ludzie już na głos porównują, myślą i nie jest to myślenie i porównywanie korzystne dla PIS-u, a do jesieni 2019 roku będzie jeszcze gorzej.

Czytamy "produkty" pisowskich trolli... nie ma pochwał działań ich mocodawców, jest totalny atak na poprzednie rządy, tylko że nic się z tego nie potwierdza, nie ma PO-wskich afer, nie ma "zamykania do więzień", nie ma tych złodziei skazywanych w pokazowych procesach... jest tylko coraz większa niepewność, coraz większa nieufność i...
coraz większa drożyzna.

Ostatnio miałem kilka spraw do załatwienia w kilku urzędach, różnych urzędach, w takich w których bywałem kilka lat temu. Różnica porażająca.
Trzy, cztery lata temu babki sobie rozmawiały, żartowały, był jakiś nastrój, można było coś zagadać na luzie, a teraz smutek, wręcz stypa. Gdyby to tylko jeden urząd, to pomyślałbym, że komuś ktoś umarł, ale w kilku urzędach i takie dziwne spoglądanie na siebie urzędniczek...
jakby cały czas się czegoś bały albo brzydziły.

[CC] Albin Becherowski
(27)

Pobierz PDF Wydrukuj