Artykuł powstał na bazie dyskusji, która odbyła się na jednym z portali internetowych i jest tak naprawdę tworem internautów.

Propaganda Kaczystanu

Propaganda nazistowska III Rzeszy kierowana przez ministra propagandy i oświecenia publicznego Josepha Goebbelsa. Oparta była na kłamstwach i oddziaływaniu na ludność przez środki masowego przekazu - radio, prasę, kino.

Jak się robi propagandę totalną?

Niemcy w III Rzeszy żyli w krainie iluzji, owładnięci kilkoma zasadniczymi ideami, o których jeden z teoretyków propagandy NSDAP pisał, że należy je wmuszać w odbiorcę i wbijać mu do głowy w stu i więcej wariantach, z uporczywą konsekwencją? A nad ludźmi pracuje się tak długo, aż uwierzą w to, co mówimy, a dla wszystkich w Niemczech, aż do ostatniej dziewki od krów, musi stać się jasne, że polskość równa się podczłowieczeństwu.

Straszne, ale jak uczy historia okazało się bardzo skuteczne. Ktoś może powie, że porównania z hitlerowską rzeszą są nie na miejscu. Jeśli chodzi cele zapewne tak, ale jeśli chodzi o metody to uważam, że są jak najbardziej na miejscu.

Wtedy dla Niemców gorszy sort to byli Polacy, teraz Kaczyński uznał, że gorszym sortem ma być część... też Polaków.

Podstawą propagandy Hitlera było:

- walka z elitami bo to elity są wszystkiemu winne.

A u Kaczyńskiego?

- wszystkiemu jest winne PO skupiające neoliberalne elity.

U Goebbelsa

- sędziowie muszą być odwoływalni i kontrolowani przez naród

A u Kaczyńskiego?

- sędziowie muszą być poddani kontroli suwerena, którego woli wyrazicielem jest PIS.

U Goebbelsa

- Polacy to gorszy gatunek

A u Kaczyńskiego?

- Ich (gorszego sortu) głos nie jest ważny ponieważ przegrali wybory, więc są gorsi i nie mają żadnych praw do mieszania się do polityki państwa (PIS-u).

U Goebbelsa

- żydzi roznoszą choroby i zarazy

A u Kaczyńskiego?

- uchodźcy roznoszą choroby i zarazy, oraz stanowią bezpośrednie zagrożenie terrorystyczne dla Polski.

U Goebbelsa

- zachód (wtedy to Anglia, Francja) wyprowadza kapitał z Niemiec

A u Kaczyńskiego?

- UE nie ma prawa ingerować w sprawy Polskie, ale ma obowiązek dotować polską gospodarkę w imię naszych, Bóg wie jakich zasług historycznych.

U Goebbelsa i u Kaczyńskiego?

- państwo musi być opiekuńcze i wspomagać biednych obywateli



Mówimy tu o propagandzie totalnej, nikt w państwie führera nie był od niej wolny i odwoływała się ona wyłącznie do zmysłów i emocji, nigdy zaś do rozumu. Fundamentem narodowosocjalistycznej propagandy była bezsprzecznie figura wroga, bo od zarania świata łatwiej wzbudzić w drugim człowieku nienawiść niż miłość. Wróg określony musiał być.

A u Kaczyńskiego?

Wróg określony jest, ba podobnie jak u Goebbelsa wrogowie. PO, Tusk, Timmermans, Obywatele RP, KOD, uchodźcy itd...

*

Z kilku podstawowych emocji, w które jesteśmy wyposażeni, strach i gniew należą do najsilniejszych. Dlatego wróg jest świetnym spoiwem wspólnoty, także tej narodowej, będącej fundamentem nazistowskiej (czy tylko?) wizji życia społecznego.

Nawet najbardziej zagorzały zwolennik Kaczyńskiego po tej lekturze musi uznać, że metody Hitlera i Goebbelsa są zaadoptowane przez PIS praktycznie w całości. Kaczyński, co przyznają jego współpracownicy bardzo dobrze zna „Mein Kampf” i inne „dzieła” Hitlera a także bliźniaczo podobne co do metodologii dzieła Stalina. PIS, a właściwie Kaczyński przyjął i wprowadził propagandę na wzór Hitlera a metody realizacji na wzór Stalina.

Błąd Kaczyńskiego polega na tym, że Hitler i Stalin najpierw zjednali masy wokół swoich chorych idei, potem zawładnęli krajem, a Kaczyński najpierw chce zawładnąć krajem, a potem podporządkować sobie naród i dlatego musi przegrać. Hitler i Stalin najpierw zyskali poparcie, ślepe i bałwochwalcze 80% narodu a potem wprowadzali swoje zbrodnicze idee, podporządkowując pozostałe 20%, a Kaczyński odwrotnie, zyskał poparcie niespełna 20% narodu, a chce podporządkować sobie pozostałe 80%. Już samo to wskazuje, że miejsce Kaczyńskiego jest w psychiatryku, a tak prawdę mówiąc to powinien tam trafić już wtedy gdy jak licealista „marzył" o USZCZĘŚLIWIENIU NARODU, w psychiatrykach już tacy są, miałby towarzystwo.

[CC] Albin Becherowski - wybór tekstów
Jacek Wociechowski - opracowanie

Propaganda Kaczystanu

Artykuł powstał na bazie dyskusji, która odbyła się na jednym z portali internetowych i jest tak naprawdę tworem internautów.

Propaganda nazistowska III Rzeszy kierowana przez ministra propagandy i oświecenia publicznego Josepha Goebbelsa. Oparta była na kłamstwach i oddziaływaniu na ludność przez środki masowego przekazu - radio, prasę, kino.

Jak się robi propagandę totalną?

Niemcy w III Rzeszy żyli w krainie iluzji, owładnięci kilkoma zasadniczymi ideami, o których jeden z teoretyków propagandy NSDAP pisał, że należy je wmuszać w odbiorcę i wbijać mu do głowy w stu i więcej wariantach, z uporczywą konsekwencją? A nad ludźmi pracuje się tak długo, aż uwierzą w to, co mówimy, a dla wszystkich w Niemczech, aż do ostatniej dziewki od krów, musi stać się jasne, że polskość równa się podczłowieczeństwu.

Straszne, ale jak uczy historia okazało się bardzo skuteczne. Ktoś może powie, że porównania z hitlerowską rzeszą są nie na miejscu. Jeśli chodzi cele zapewne tak, ale jeśli chodzi o metody to uważam, że są jak najbardziej na miejscu.

Wtedy dla Niemców gorszy sort to byli Polacy, teraz Kaczyński uznał, że gorszym sortem ma być część... też Polaków.

Podstawą propagandy Hitlera było:

- walka z elitami bo to elity są wszystkiemu winne.

A u Kaczyńskiego?

- wszystkiemu jest winne PO skupiające neoliberalne elity.

U Goebbelsa

- sędziowie muszą być odwoływalni i kontrolowani przez naród

A u Kaczyńskiego?

- sędziowie muszą być poddani kontroli suwerena, którego woli wyrazicielem jest PIS.

U Goebbelsa

- Polacy to gorszy gatunek

A u Kaczyńskiego?

- Ich (gorszego sortu) głos nie jest ważny ponieważ przegrali wybory, więc są gorsi i nie mają żadnych praw do mieszania się do polityki państwa (PIS-u).

U Goebbelsa

- żydzi roznoszą choroby i zarazy

A u Kaczyńskiego?

- uchodźcy roznoszą choroby i zarazy, oraz stanowią bezpośrednie zagrożenie terrorystyczne dla Polski.

U Goebbelsa

- zachód (wtedy to Anglia, Francja) wyprowadza kapitał z Niemiec

A u Kaczyńskiego?

- UE nie ma prawa ingerować w sprawy Polskie, ale ma obowiązek dotować polską gospodarkę w imię naszych, Bóg wie jakich zasług historycznych.

U Goebbelsa i u Kaczyńskiego?

- państwo musi być opiekuńcze i wspomagać biednych obywateli

Mówimy tu o propagandzie totalnej, nikt w państwie führera nie był od niej wolny i odwoływała się ona wyłącznie do zmysłów i emocji, nigdy zaś do rozumu. Fundamentem narodowosocjalistycznej propagandy była bezsprzecznie figura wroga, bo od zarania świata łatwiej wzbudzić w drugim człowieku nienawiść niż miłość. Wróg określony musiał być.

A u Kaczyńskiego?

Wróg określony jest, ba podobnie jak u Goebbelsa wrogowie. PO, Tusk, Timmermans, Obywatele RP, KOD, uchodźcy itd...

*

Z kilku podstawowych emocji, w które jesteśmy wyposażeni, strach i gniew należą do najsilniejszych. Dlatego wróg jest świetnym spoiwem wspólnoty, także tej narodowej, będącej fundamentem nazistowskiej (czy tylko?) wizji życia społecznego.

Nawet najbardziej zagorzały zwolennik Kaczyńskiego po tej lekturze musi uznać, że metody Hitlera i Goebbelsa są zaadoptowane przez PIS praktycznie w całości. Kaczyński, co przyznają jego współpracownicy bardzo dobrze zna „Mein Kampf” i inne „dzieła” Hitlera a także bliźniaczo podobne co do metodologii dzieła Stalina. PIS, a właściwie Kaczyński przyjął i wprowadził propagandę na wzór Hitlera a metody realizacji na wzór Stalina.

Błąd Kaczyńskiego polega na tym, że Hitler i Stalin najpierw zjednali masy wokół swoich chorych idei, potem zawładnęli krajem, a Kaczyński najpierw chce zawładnąć krajem, a potem podporządkować sobie naród i dlatego musi przegrać. Hitler i Stalin najpierw zyskali poparcie, ślepe i bałwochwalcze 80% narodu a potem wprowadzali swoje zbrodnicze idee, podporządkowując pozostałe 20%, a Kaczyński odwrotnie, zyskał poparcie niespełna 20% narodu, a chce podporządkować sobie pozostałe 80%. Już samo to wskazuje, że miejsce Kaczyńskiego jest w psychiatryku, a tak prawdę mówiąc to powinien tam trafić już wtedy gdy jak licealista „marzył" o USZCZĘŚLIWIENIU NARODU, w psychiatrykach już tacy są, miałby towarzystwo.

[CC] Albin Becherowski - wybór tekstów
Jacek Wociechowski - opracowanie
(26)

Pobierz PDF Wydrukuj