Więcej logiki

Konstytucja wyraźnie ustala trójpodział i wzajemną niezależność władzy ustawodawczej (sejm i senat), władzy wykonawczej (prezydent i rząd) oraz władzy sądowniczej (sądy i trybunały). Istotne znaczenie ma tutaj niezależność, co różnie jest interpretowane. Obecna władza powiada, że ona ma pełną legitymację suwerena do przeprowadzania zmian. Tak nie jest w rzeczywistości, bo na rządzących głosowało około 18% uprawnionych do głosowania, czyli ponad 80% uprawnionych było przeciwnych lub obojętnych programowi PIS. Pewne jest, że przy frekwencji około 54% około 36% głosujących było przeciwnych programowi PIS. Wniosek stąd, że dwukrotnie więcej głosujących było przeciwnych, niż aprobujących. Panowie rządzący, taka jest prawda o suwerenie, a kłamstwem jest pogląd, że większość was popiera!

Prezydent wygrał wybory bardzo małą różnicą około 3% uprawnionych głosów, czyli blisko połowa głosujących była przeciwna jego wyborowi. Trzeba tutaj rozpatrzeć jeszcze ustawienie propagandowe i prowokacyjne kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, w porównaniu do kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego. Reasumując, obecny prezydent nie ma jednoznacznego i wyraźnego poparcia w społeczeństwie, a swoim działaniem znacznie obniżył wcześniejsze poparcie w wyborach. W przypadku rządzących, faktyczne i realne poparcie leci na łeb odwrotnie proporcjonalnie do przeprowadzonych niekonstytucyjnych reform i wprost proporcjonalnie do liczby protestujących w obronie sądownictwa. Na rzeczywistym gruncie ważne znaczenie ma interpretacja art. 10 Konstytucji RP, dotycząca sensu równowagi władz.
Zacznę od KRS, w którym zgodnie z konstytucyjna zasadą swoich przedstawicieli miała również władza ustawodawcza i wykonawcza, a przede wszystkim władza sądownicza. Do KRS wybierało się prawników (sędziów): 15 sędziów wybieranych przez sędziów SN z pośród sędziów różnych szczebli, 4 sędziów wybieranych przez sejm, 2 sędziów wybieranych przez senat i jednego sędziego wybieranego przez prezydenta. Ostatnia nowelizacja zupełnie pogwałciła ten porządek. Narzuciła, że to władza ustawodawcza jako jedyny przedstawiciel narodu ma legitymację wyboru sędziów! Gwałci to konstytucyjny porządek prawny o trójpodziale i równowadze władz. Zejdźmy na ziemię zadając pięć prostym pytań:

1. Czy sędziowie wybierają władzę (marszałków) sejmu?
2. Czy sędziowie wybierają marszałków senatu?
3. Czy sędziowie ustanawiają regulamin i porządek pracy sejmu lub senatu?
4. Czy sędziowie mają wpływ kto wejdzie w skład danego rządu?
5. Czy sędziowie mają wpływ na kompetencje i skład osobowy kancelarii prezydenta?
Otóż nie mają żadnego prawa na wkraczanie w kompetencje innej władzy i nie wkraczają, ani nie roszczą sobie to tego pretensji! Dlaczego posłowie i senatorowie, jako władza ustawodawcza ma wpływać na wybór władzy sądowniczej?

Tu zawarta jest prosta odpowiedź o konstytucyjnym ładzie w naszym państwie. Jest namacalnym dowodem, po czyjej stronie jest niszczenie państwa, a kto broni konstytucyjnych zasad! Jeżeli tego nikt nie rozumie, to już niczego nie zrozumie!

[CC] Kazimierz Więch

Więcej logiki

Konstytucja wyraźnie ustala trójpodział i wzajemną niezależność władzy ustawodawczej (sejm i senat), władzy wykonawczej (prezydent i rząd) oraz władzy sądowniczej (sądy i trybunały). Istotne znaczenie ma tutaj niezależność, co różnie jest interpretowane. Obecna władza powiada, że ona ma pełną legitymację suwerena do przeprowadzania zmian. Tak nie jest w rzeczywistości, bo na rządzących głosowało około 18% uprawnionych do głosowania, czyli ponad 80% uprawnionych było przeciwnych lub obojętnych programowi PIS. Pewne jest, że przy frekwencji około 54% około 36% głosujących było przeciwnych programowi PIS. Wniosek stąd, że dwukrotnie więcej głosujących było przeciwnych, niż aprobujących. Panowie rządzący, taka jest prawda o suwerenie, a kłamstwem jest pogląd, że większość was popiera!

Prezydent wygrał wybory bardzo małą różnicą około 3% uprawnionych głosów, czyli blisko połowa głosujących była przeciwna jego wyborowi. Trzeba tutaj rozpatrzeć jeszcze ustawienie propagandowe i prowokacyjne kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, w porównaniu do kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego. Reasumując, obecny prezydent nie ma jednoznacznego i wyraźnego poparcia w społeczeństwie, a swoim działaniem znacznie obniżył wcześniejsze poparcie w wyborach. W przypadku rządzących, faktyczne i realne poparcie leci na łeb odwrotnie proporcjonalnie do przeprowadzonych niekonstytucyjnych reform i wprost proporcjonalnie do liczby protestujących w obronie sądownictwa. Na rzeczywistym gruncie ważne znaczenie ma interpretacja   art. 10 Konstytucji RP , dotycząca sensu równowagi władz.
Zacznę od KRS, w którym zgodnie z konstytucyjna zasadą swoich przedstawicieli miała również władza ustawodawcza i wykonawcza, a przede wszystkim władza sądownicza. Do KRS wybierało się prawników (sędziów): 15 sędziów wybieranych przez sędziów SN z pośród sędziów różnych szczebli, 4 sędziów wybieranych przez sejm, 2 sędziów wybieranych przez senat i jednego sędziego wybieranego przez prezydenta. Ostatnia nowelizacja zupełnie pogwałciła ten porządek. Narzuciła, że to władza ustawodawcza jako jedyny przedstawiciel narodu ma legitymację wyboru sędziów! Gwałci to konstytucyjny porządek prawny o trójpodziale i równowadze władz. Zejdźmy na ziemię zadając pięć prostym pytań:

1. Czy sędziowie wybierają władzę (marszałków) sejmu?
2. Czy sędziowie wybierają marszałków senatu?
3. Czy sędziowie ustanawiają regulamin i porządek pracy sejmu lub senatu?
4. Czy sędziowie mają wpływ kto wejdzie w skład danego rządu?
5. Czy sędziowie mają wpływ na kompetencje i skład osobowy kancelarii prezydenta?
Otóż nie mają żadnego prawa na wkraczanie w kompetencje innej władzy i nie wkraczają, ani nie roszczą sobie to tego pretensji! Dlaczego posłowie i senatorowie, jako władza ustawodawcza ma wpływać na wybór władzy sądowniczej?

Tu zawarta jest prosta odpowiedź o konstytucyjnym ładzie w naszym państwie. Jest namacalnym dowodem, po czyjej stronie jest niszczenie państwa, a kto broni konstytucyjnych zasad! Jeżeli tego nikt nie rozumie, to już niczego nie zrozumie!

[CC] Kazimierz Więch
(17)

Pobierz PDF Wydrukuj