Zdrada Czwartej Władzy?

W trzy lata zestarzeliśmy się jak w trzydzieści. Zrujnowano nam spokój, nie ma stabilizacji, nie zaznasz spokoju. Wiele osób nie przeżyło tego szoku - zawał, udar, wylew. Byli też tacy, którzy targnęli się na swoje życie, nie widząc już celu istnienia w rzeczywistości. Wielu poddało się depresji. To taki "uboczny skutek" wstawania z kolan został zafundowany Polakom przez jednego małego starego tetryka.

Można było tego uniknąć. Prawdą jest, że zostaliśmy zaskoczeni chamstwem, jawną dewastacją wszystkich dziedzin naszego życia, pozbawiono nas bezpieczeństwa - na naszych oczach, godzina po godzinie ginęła Polska.

Można było tego uniknąć, gdybyśmy byli bardziej skoordynowani w działaniu, bardziej zdeterminowani, solidarni...

Ale ja tu chciałam zapytać o media. Dziennikarzy, którzy jakąś tam etykę chyba mają. Czy nie? Gdzie jesteście WY, którzy obserwujecie, filmujecie, słyszycie i widzicie co się dzieje? Chyba nikt od Was lepiej prawdy nie zna. Zamilkliście 15-go grudnia trzy lata temu. Nie pomogliście nam, nie dołączyliście do naszej walki, zdradziliście siebie, swoją profesję, nas.

Nigdy Wam tego nie wybaczymy. Opuściliście stanowisko pracy, albo co gorsze (i czort z pobudkami, które wami kierowały) dołączyliście bezkrytycznie do nowej władzy pławiąc się w bredniach wyświetlanych na czerwonych paskach i w kłamstwach płynących z ust polityków i waszych. Nie ma Was też dzisiaj. Gdzie jest rzetelny przekaz wydarzeń?

Nie miejcie więc teraz pretensji, że my też mamy Was w dupie - polskie media. Okazało się bowiem, że na palcach jednej ręki można policzyć stacje serwujące w miarę obiektywny przekaz. Trochę lepiej jest z prasą, ale to temat na inne opowiadanie. Pozostał wreszcie internet i chyba jeśli jeszcze udaje się nam czegoś dowiedzieć to głównie dzięki temu medium.

Waszym cynicznym przyglądaniem się i milczeniem zaprzepaściliście ogromną szansę na nasze zaufanie, na nasze wspólne zwycięstwo.

Dalej słychać ciszę....

[CC] Renata Bednarz

Zdrada Czwartej Władzy?

W trzy lata zestarzeliśmy się jak w trzydzieści. Zrujnowano nam spokój, nie ma stabilizacji, nie zaznasz spokoju. Wiele osób nie przeżyło tego szoku - zawał, udar, wylew. Byli też tacy, którzy targnęli się na swoje życie, nie widząc już celu istnienia w rzeczywistości. Wielu poddało się depresji. To taki "uboczny skutek" wstawania z kolan został zafundowany Polakom przez jednego małego starego tetryka.

Można było tego uniknąć. Prawdą jest, że zostaliśmy zaskoczeni chamstwem, jawną dewastacją wszystkich dziedzin naszego życia, pozbawiono nas bezpieczeństwa - na naszych oczach, godzina po godzinie ginęła Polska.

Można było tego uniknąć, gdybyśmy byli bardziej skoordynowani w działaniu, bardziej zdeterminowani, solidarni...

Ale ja tu chciałam zapytać o media. Dziennikarzy, którzy jakąś tam etykę chyba mają. Czy nie? Gdzie jesteście WY, którzy obserwujecie, filmujecie, słyszycie i widzicie co się dzieje? Chyba nikt od Was lepiej prawdy nie zna. Zamilkliście 15-go grudnia trzy lata temu. Nie pomogliście nam, nie dołączyliście do naszej walki, zdradziliście siebie, swoją profesję, nas.

Nigdy Wam tego nie wybaczymy. Opuściliście stanowisko pracy, albo co gorsze (i czort z pobudkami, które wami kierowały) dołączyliście bezkrytycznie do nowej władzy pławiąc się w bredniach wyświetlanych na czerwonych paskach i w kłamstwach płynących z ust polityków i waszych. Nie ma Was też dzisiaj. Gdzie jest rzetelny przekaz wydarzeń?

Nie miejcie więc teraz pretensji, że my też mamy Was w dupie - polskie media. Okazało się bowiem, że na palcach jednej ręki można policzyć stacje serwujące w miarę obiektywny przekaz. Trochę lepiej jest z prasą, ale to temat na inne opowiadanie. Pozostał wreszcie internet i chyba jeśli jeszcze udaje się nam czegoś dowiedzieć to głównie dzięki temu medium.

Waszym cynicznym przyglądaniem się i milczeniem zaprzepaściliście ogromną szansę na nasze zaufanie, na nasze wspólne zwycięstwo.

Dalej słychać ciszę....

[CC] Renata Bednarz
(7)

Pobierz PDF Wydrukuj